Notowania

afera
25-08-2006 (12:49)

Pół miliona dolarów łapówki za budowę hotelu

Warszawski sąd aresztował Bolesława B., b. dyrektora rady gminy Centrum, podejrzanego o pośrednictwo w łapówce dla dwóch wysokich urzędników miasta za ułatwienie budowy hotelu w centrum stolicy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Warszawski sąd aresztował w piątek Bolesława B., b. dyrektora rady gminy Centrum, podejrzanego o pośrednictwo w łapówce dla dwóch wysokich urzędników miasta za ułatwienie budowy hotelu w centrum stolicy.

Jak się dowiedziała PAP w sądzie, B. aresztowano na 3 miesiące, co uzasadniono grożącą mu karą do 8 lat więzienia oraz możliwością utrudniania przez niego śledztwa.

Według "Gazety Wyborczej", to kolejna odsłona w śledztwie w sprawie podejrzanych interesów z okresu sprzed 2002 r., gdy stolicą rządziła koalicja SLD-UW, a potem PO.

Jak podała "GW", w drugiej połowie lat 90. austriacka firma miała przekazać pół miliona dolarów łapówki Pawłowi Bujalskiemu, b. zastępcy prezydenta gminy Centrum (UW-PO) i Bogdanowi Tyszkiewiczowi, zamordowanemu przed rokiem b. przewodniczącemu rady gminy Centrum. Pieniądze miały ułatwić budowę luksusowego hotelu-wieżowca Intercontinental przy ul. Emili Plater.

Według prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, pieniądze pomogli przekazać, biorąc 20 tys. dolarów prowizji, Bolesław B. oraz Katarzyna T., była żona Tyszkiewicza. Zostali oni kilka dni temu zatrzymani przez CBŚ; prokuratura postawiła im zarzuty.

Kobieta po postawieniu zarzutów została zwolniona, a co do B. prokuratura wystąpiła o areszt. "Prokurator uznał, że wobec kobiety wystarczą środki wolnościowe środki zapobiegawcze" - powiedziała w piątek PAP rzeczniczka prokuratury, Renata Mazur.

"Trudno zaprzeczać faktom" - powiedziała ona o doniesieniach "GW", choć nie chciała sama ujawnić ustaleń prokuratury.

W lipcu policja zatrzymała Bujalskiego, podejrzanego o przyjęcie 220 tys. zł łapówki za jeden z przetargów w 1997 r. na informatyzację urzędu. Sąd wtedy aresztował Bujalskiego, który nie przyznał się do winy. Od poniedziałku Bujalski jest na wolności, bo sąd zgodził się na zwolnienie go z aresztu po wpłaceniu 25 tys. zł kaucji.

Tyszkiewicz, zanim został zabity, składał zeznania nt. nieprawidłowości w stołecznym samorządzie - podała "GW". Według świadka koronnego z gangu pruszkowskiego Jarosława S. ps. Masa, Tyszkiewicz miał pośredniczyć w kontaktach pomiędzy gangiem a samorządowcami. Obciążył go też Janusz S. ps. Graf, którego zeznania przyczyniły się wcześniej do zatrzymania w maju skorumpowanych urzędników Ministerstwa Finansów.

Tagi: afera, wiadomości, gospodarka, polityka, najważniejsze, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie