"Guardian": Koniec taniej siły roboczej z Polski. Tak nas widzą

Polska gospodarka przekroczyła barierę biliona dolarów i znalazła się w dwudziestce największych na świecie. Zmieniają się trendy migracyjne, a Polacy masowo wracają z emigracji. Rosną jednak koszty życia, a Warszawa stała się droższa od Rzymu czy Lizbony.

Media o transformacji PolskiMedia o transformacji Polski
Źródło zdjęć: © East News
Robert Kędzierski

Polska gospodarka osiągnęła w ubiegłym roku wartość powyżej jednego biliona dolarów. Daje to naszemu krajowi miejsce w dwudziestce największych gospodarek świata. Według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, polski dochód na mieszkańca wkrótce przewyższy wskaźniki dla Japonii oraz Hiszpanii. Oznacza to radykalną zmianę na rynku pracy i w trendach migracyjnych – czytamy w analizie "The Guardian".

Od 2021 r., czyli od momentu wejścia w życie brexitu, z Wielkiej Brytanii wyjeżdża dwa razy więcej Polaków, niż do niej przybywa. Zmienia się także kierunek migracji za zachodnią granicą. W 2024 r. po raz pierwszy odnotowano, że więcej cudzoziemców przeniosło się z Niemiec do Polski, niż w odwrotnym kierunku. Zagraniczne media zauważają, że zjawisko drenażu mózgów uległo trwałemu odwróceniu.

Skokowy wzrost po wejściu do UE

Historycznie Polska przebyła długą drogę transformacji. W połowie lat 90. polskie dochody stanowiły zaledwie 40 proc. unijnej średniej, podczas gdy w ubiegłym roku było to już 81 proc. Wynik ten plasuje Polskę w czołówce państw o najszybszym tempie nadrabiania zaległości wobec państw zachodnich. Pomijając kraje eksportujące ropę naftową i centra finansowe, jest to najszybszy proces konwergencji na świecie.

Wiceminister spraw zagranicznych ocenia sytuację z perspektywy historycznej. – Cztery dekady temu byliśmy w bardzo złym położeniu – mówi Marcin Bosacki. Przypomina on lata 80., gdy w czasie stanu wojennego podstawowe produkty, takie jak masło czy mięso, wymagały wielogodzinnego stania w kolejkach.

Koniec taniej siły roboczej i wyższe koszty życia

Szybki rozwój ma swoje bezpośrednie konsekwencje dla portfeli obywateli. Od 2004 r. średnie miesięczne wynagrodzenie wzrosło ponad trzykrotnie, osiągając w ubiegłym roku poziom 8904 zł. Z kolei pensja netto w Warszawie zwiększyła się o 120 proc. od 2016 r. Przewyższa ona obecnie średnie zarobki w Rzymie i Lizbonie.

Wzrost płac wiąże się jednak z wyższymi kosztami życia. Napływ globalnego kapitału wywindował ceny w dużych ośrodkach miejskich. Posiłek dla dwóch osób w polskiej stolicy kosztuje obecnie więcej niż w Tokio. Cena filiżanki cappuccino wzrosła dwukrotnie w ciągu ostatnich kilku lat.

Szybki wzrost gospodarczy maskuje również pewne napięcia społeczne. Nierówności dochodowe w Polsce należą obecnie do najwyższych w Europie. Rosnące koszty utrzymania uderzają w uboższych mieszkańców miast, wypierając ich z centralnych dzielnic.

Nowy model gospodarczy

Polska traci dotychczasową przewagę opartą na niskich kosztach zatrudnienia. Średnie koszty pracy, obejmujące wynagrodzenia i podatki, wynoszą obecnie 19,10 euro za godzinę. To wciąż połowa stawek obowiązujących w Niemczech i Francji, ale różnica ta z każdym rokiem szybko maleje.

Rafał Brzoska, założyciel firmy InPost, podkreśla konieczność zmiany modelu gospodarczego. – Kolejny etap będzie zależał mniej od nadrabiania zaległości, a bardziej od produktywności – mówi miliarder. Dodaje on, że Polska nie ma już przewagi w postaci taniej siły roboczej. Jego zdaniem gospodarka musi skupić się na technologii, lepszych regulacjach i tańszej energii.

Zmienia się także mentalność pracowników. Michał Nowakowski, współzałożyciel spółki CD Projekt Red, zauważa wyraźną różnicę między pokoleniami. – W późnych latach 90. i na początku lat 2000. czułem, że istnieje ogromny kompleks niższości – mówi Nowakowski. Podkreśla, że obecnie młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy nie mają takich barier i nie zastanawiają się, czy mogą dorównać rówieśnikom z Zachodu.

Ambicje technologiczne polskiej gospodarki opierają się na twardych danych edukacyjnych. W badaniach PISA polscy uczniowie zajmują czołowe miejsca w Europie i na świecie w dziedzinie matematyki. Polska posiada również wyższy odsetek dorosłych z wyższym wykształceniem niż Niemcy. Obecnie w kraju uruchamiany jest fundusz o wartości 1 mld dolarów, który ma wspierać rozwój startupów technologicznych i firm z branży sztucznej inteligencji.

Dalszy rozwój kraju będzie zależał od inwestycji w kapitał ludzki oraz nowoczesne technologie. Przejście od montowni Europy do centrum innowacji jest kluczowym wyzwaniem, przed którym stoi obecnie polska gospodarka. Od tego zależy utrzymanie wysokiego tempa wzrostu oraz poprawa standardu życia wszystkich obywateli.

Wybrane dla Ciebie