Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Praca nie dla nich? 13,5 mln Polaków poza statystykami. Najwięcej na Śląsku

806
Podziel się:

Ponad 16 mln Polaków widnieje w statystykach jako pracujący. Około pół miliona ma problem ze znalezieniem pracy. Co z resztą? Nie może pracować lub nie chce znaleźć zatrudnienia. Największy procent biernych zawodowo jest na Śląsku i w województwie warmińsko-mazurskim.

Praca nie dla nich? 13,5 mln Polaków poza statystykami. Najwięcej na Śląsku
Kilkanaście milionów Polaków jest biernych zawodowo.

Według danych Eurostatu, bezrobocie w Polsce wyniosło w sierpniu zaledwie 3,1 proc. I to mimo kryzysu wywołanego pandemią oraz dużej skali zwolnień w ostatnich miesiącach. Jest u nas mniejsze niż w Niemczech czy krajach skandynawskich. Wychodzi na to, że lepiej jest tylko w Czechach.

Te dane mogą szokować. Wielu Polaków albo straciło pracę ostatnio, albo chociaż spotkało się ze zwolnieniami w swoich firmach. Niektórzy czytelnicy widząc takie dane mówią o spisku, fałszowaniu statystyk i wypaczaniu rzeczywistości. Wskazują, że Eurostat widzi tylko 530 tys. bezrobotnych, podczas gdy w urzędach pracy zarejestrowanych jest dwa razy więcej osób.

Jest jednak zasadnicze pytanie: czy za bezrobotnego uznajemy każdego, kto jest w rejestrze czy tego, kto chce pracować, a nie może znaleźć zatrudnienia? Wiadomo, że sporo ludzi zapisuje się tylko po zasiłek lub ubezpieczenie, a wcale nie szuka pracy. I takie właśnie osoby są eliminowane z liczb prezentowanych przez Eurostat.

Zobacz także: Żółte i czerwone strefy. Firmy mają problem

Jeśli przyjrzymy się tzw. Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) okaże się, że w drugim kwartale tego roku biernych zawodowo w Polsce było prawie 13,5 mln obywateli.

Pod tym pojęciem należy rozumieć właśnie osoby, które nie zostały zaklasyfikowane jako pracujące lub bezrobotne. Po prostu nie miały zatrudnienia, nie szukały go i nie były gotowe do podjęcia żadnej aktywności zawodowej w danym okresie.

Tak wielu osób biernych zawodowo jak ostatnio nie było od końca 2015 roku. Przypomnijmy, że mowa o dokładnie 13 mln 494 tys., podczas gdy w tym samym czasie pracujących obywateli było tylko 3 mln więcej - 16 mln 240 tys.

Bierni zawodowo w Polsce

Najwięcej osób biernych zawodowo jest w województwie mazowieckim (1,76 mln). To jednak wynika z dużej liczby ludności. Jeśli jednak sprawdzimy, jaki jest ich udział w całości, okazuje się, że to "tylko" 40,5 proc. Dużo, ale najmniej w Polsce.

Warto zwrócić uwagę na Śląsk. To drugie najbardziej liczne województwo pod względem bierności zawodowej (1,73 mln). Mieszka tam jednak znacznie mniej ludzi niż w mazowieckim. Tym samym procentowy udział osób biernych zawodowo jest tam najwyższy w kraju.

Proporcjonalnie, drugim najgorzej wyglądającym województwem w statystykach jest warmińsko-mazurskie. Z kolei względnie dobrze wypadają: pomorskie, wielkopolskie i łódzkie, gdzie wskaźnik jest poniżej 44 proc.

Skąd taki wynik Śląska? Według danych BAEL w drugim kwartale liczba ludności w wieku 15 lat i więcej wyniosła 3 mln 608 tys. Z tego 1 mln 823 tys. osób pracowało, 49 tys. nie miało pracy, mimo starań, a aż 1 mln 735 nie pracowało z własnego wyboru.

Bierni zawodowo - charakterystyka

Należy wyraźnie podkreślić, że bierni zawodowo to nie tylko ludzie, którym się po prostu nie chce pracować. A tak mogłoby się wydawać. Około 1 mln 181 tys. mieszkańców Śląska biernych zawodowo ma ponad 55 lat. 987 tys. z nich (57 proc. wszystkich biernych zawodowo) jest na emeryturze.

Można się zastanawiać: po co do biernych zawodowo włączać też emerytów? Jest to jednak istotna informacja w kontekście choćby stabilności systemu emerytalnego. Gdyby więcej starszych osób pracowało, odciążyłoby finanse państwa. Wraz ze zmianami demograficznymi, gdzie coraz mniej osób pracuje na coraz większą grupę emerytów, jest to poważny problem.

Z drugiej strony mamy około 245 tys. (14 proc. biernych zawodowo) mieszkańców województwa śląskiego, które są osobami młodymi. Tłumaczą brak poszukiwania pracy nauką i uzupełnianiem kwalifikacji.

Blisko 150 tys. osób (9 proc.) deklaruje zniechęcenie bezskutecznością poszukiwania pracy lub innymi powodami osobistymi/rodzinnymi. Ponad drugie tyle wskazuje chorobę lub niepełnosprawność, jako przyczynę niepodejmowania pracy.

Analogiczne, szczegółowe statystyki prezentują wszystkie wojewódzkie urzędy statystyczne. Co do zasady, wszędzie proporcje są mniej więcej takie same.

Warto też zwrócić uwagę na strukturę aktywności ekonomicznej ludności w miastach i na wsiach. Łódzki urząd statystyczny na podstawie własnych statystyk wskazał, że większą biernością wykazują się w tym przypadku miastowi.

Dlaczego Polacy nie szukają pracy?

Powodów bierności zawodowej jest kilka. W tekście money.pl, który można znaleźć TUTAJ, ekonomiści i eksperci najczęściej wymieniali wyższe świadczenia socjalne jako element, który wiele osób zdolnych do podjęcia pracy zniechęca do jakiejkolwiek aktywności.

Katarzyna Lorenc, ekspert rynku pracy w BCC, mówi wprost: - W Polsce pracują obecnie tylko ci, którzy muszą. Praca nie jest wartością, u nas pracuje się po to, by przeżyć. Mamy to zakorzenione głęboko w naszej kulturze. Jeśli więc państwo oferuje wsparcie w postaci 500 plus i wyższych zasiłków dla bezrobotnych, to ludzie z tego korzystają i przestają poszukiwać źródła utrzymania - uważa ekonomistka.

Eksperci zwracają też uwagę na obniżkę wieku emerytalnego, który zdezaktywował bardzo dużą grupę społeczną (w Polsce pracuje jedynie 5 proc. emerytów). Wskazują też na zjawisko dość późnego wchodzenia na rynek pracy przez osoby młode.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
wiadomości
praca
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(806)
Weronika
9 miesięcy temu
Połowa Polaków w wieku produkcyjnym nie pracuje, to najwięcej w Europie. A wszystko to przez mafię komorniczo-windykacyjną. Może jeszcze więcej komorników nasyłajcie na ludzi, to na pewno pójdą do pracy. Jeżeli ktoś ma spłacać długi sprzed 15 lat, to woli siedzieć w domu, a jak jeszcze zniesiecie kwotę wolną od potrąceń w wysokości płacy minimalnej, to przestanie pracować i ta druga połowa Polaków, bo przestanie się opłacać robić cokolwiek w tym chorym kraju.
Benedykt Kord...
10 miesięcy temu
Patologia + rodzin nawet 10 tys pln miesięcznie bez podatków i zajęć komorniczych Jamochłon 5840pln tylko w kosztach osobowych finansowanych z budżetu. Dopłata do wynagrodzenia z pfron na w/w 3150 pln miesiecznie. Subwencja oświatowa na jamochłona to 58045 pln rocznie. Iza to wszystko płacą pracujący niewolnicy
Iza
2 lata temu
Praca w Polsce dla większości ludzi jest traumatycznym przymusem. Pracodawcy nie szanują pracowników a pracownicy nienawidzą szefów. Nie szanuje się wspólnego dobra, nawet za śmieci nie chcą płacić i wywożą do lasu. Jest kilku bogaczy, którzy dziedziczą majątek od pokoleń, kilku idealistów, którzy żyją według zasad a reszta to plebs, popłuczyny po komunie. To się nie zmieni, jako kraj mamy zawikłaną historię i rządy bez doświadczenia i ciągłości. Partie budowane na papierze, niedouczenie i analfabetyzm. Będzie źle. Będzie gorzej niż jest.
Bertrand
2 lata temu
Mam ok. 50 lat i jestem finansowo wolny. Na m-c wychodzi mi ok. 5 tys. zl. Poszedlbym do pracy, ale nikt mi tyle nie zaproponuje, by mi sie to oplacalo. Skoro bez kiwniecia palcem mam co mieciac 5000 zlotych, to za mniej nie pojde pracowac. No i w ten sposob siedze w domu, spaceruje po parku, wyjezdzam na tydzien w gory lub nad morze i jestem "bierny zawodowo". Jakies pomysly?
pPracjenaCza
2 lata temu
Zamiencie sobie bierni zawodowo na pracujący na czarno i będziecie mieć obraz sytuacji. W moim zakładzie 50% nie ma umowy, drugie 50 pracuje na najniższą. Śląsk pozdrawia
...
Następna strona