Porozumienie zbożowe z Rosją pod znakiem zapytania. Doradca Wołodymra Zelenskiego zabiera głos

18 maja upłynie termin obowiązywania umowy zbożowej między Ukrainą a Rosją. Kreml uzależnia przedłużenie porozumienia od ustępstw Zachodu ws. rosyjskiego eksportu. Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, przekonuje, że potrzebna jest większa międzynarodowa presja na Rosję.

Inspekcja pierwszego statku z ukraińskim zbożem, przepuszczonego w ramach porozumienia zbożowego, 3 sierpnia 2022 rokuInspekcja pierwszego statku z ukraińskim zbożem, przepuszczonego w ramach porozumienia zbożowego, 3 sierpnia 2022 roku
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2022 Anadolu Agency

W poniedziałek sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres w liście do Władimira Putina zaproponował "poprawienie, przedłużenie i rozszerzenie" umowy zbożowej. Porozumienie to zostało podpisane 22 lipca ubiegłego roku przez przedstawicieli Ukrainy, Rosji, Turcji i ONZ. Rosja zgodziła się wówczas odblokować ukraińskie porty - tak, by umożliwić eksport ukraińskiej produkcji rolnej. To właśnie przede wszystkim drogą morską Ukraina wysyłała przed wojną w świat swoje zboże.

Porozumienie było dwa razy przedłużane i według obowiązujących obecnie ustaleń ma wygasnąć 18 maja. Według Mychajła Podolaka, cytowanego przez agencję Reutera, apel szefa ONZ do Putina ws. rozszerzenia umowy zbożowej "może się powieść tylko jeśli społeczność międzynarodowa kolektywnie wywrze presję na Rosję".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kryzys na rynku zbóż. "Będziemy po nim sprzątać przez kilka lat"

- Ukraina będzie kontynuować wypełnianie porozumień z Turcją i ONZ i będzie dostarczać ładunki ze zbożem do punktów przeznaczenia w celu rozwiązania problemu globalnego zaopatrzenia w żywność – oświadczył Podolak.

Przedłużenie umowy pod znakiem zapytania

Jak podaje Reuters, Rosja sygnalizuje, że może nie przedłużyć umowy zbożowej. Do zmiany zdania mogą zachęcić ją ustępstwa Zachodu w sprawie eksportu rosyjskich zbóż i nawozów. Kreml domaga się m.in. ponownego podłączenia do systemu SWIFT Rosselkhozbanku, czyli Rosyjskiego Banku Rolnego. Takie żądania stawiała już w grudniu ubiegłego roku i mimo ich niespełnienia zgodziła się przedłużyć porozumienie zbożowe dotyczące ukraińskiego eksportu.

Reuters podaje też, że Mychajło Podolak zaprzeczył stwierdzeniom rosyjskich władz, jakoby Ukraina próbowała atakować rosyjskie okręty na Morzu Czarnym, co według Moskwy miałoby zagrozić przedłużeniu umowy.

Rosja robi problemy

Na początku ubiegłego tygodnia resort infrastruktury Ukrainy podawał, że Rosja zablokowała inspekcje statków z ukraińskim zbożem na wodach terytorialnych Turcji. Jak wyjaśniło, we Wspólnym Centrum Koordynacyjnym, prowadzącym w ramach umowy zbożowej kontrole w Bosforze, strona rosyjska "w trybie jednostronnym wstrzymała rejestrację statków" zgłaszanych przez porty ukraińskie do planowanych inspekcji.

"Rosjanie tworzą swój własny plan inspekcji wybierając statki z kolejki według własnego uznania. Jest to całkowicie sprzeczne z warunkami inicjatywy zbożowej" - dodał resort. Już w styczniu 2023 r. pojawiły się doniesienia o problemach z kontrolami. Liczba statków odprawianych przez Bosfor spadła do najniższego poziomu od pięciu miesięcy. Kupcy, nie tylko z Ukrainy, przyczyny upatrywali wówczas w tempie przeprowadzania rosyjskich kontroli. Bloomberg podawał, że Rosjanie swoje kontrole przeprowadzają bardzo powoli - wręcz jak w "strajku włoskim" - i wyszukują preteksty, by je przedłużać.

Rosyjskie służby drobiazgowo sprawdzały m.in. poziom paliwa w statkach czy rzeczy osobiste załogi. Niektóre okręty czekały na odprawę kilka tygodni. Dla kupców oznaczało to dodatkowe koszty ze względu na przestój armatorów. W połowie stycznia Organizacja Narodów Zjednoczonych zaapelowała o usprawnienie eksportu zboża. Rosja odpowiedziała, że zatorom winna jest Ukraina, ponieważ statki nie spełniają uzgodnionych zasad.

Wybrane dla Ciebie
T-Mobile prezentuje nowości na MWC w Barcelonie. 6G już na horyzoncie
T-Mobile prezentuje nowości na MWC w Barcelonie. 6G już na horyzoncie
Obiekt jądrowy w Natanz trafiony. "Nic nie wiadomo o uszkodzeniach"
Obiekt jądrowy w Natanz trafiony. "Nic nie wiadomo o uszkodzeniach"
Sygnał ostrzegawczy z polskiego przemysłu. Rozczarowujące dane
Sygnał ostrzegawczy z polskiego przemysłu. Rozczarowujące dane
Oto lotniska i linie, które najbardziej ucierpiały po ataku na Iran
Oto lotniska i linie, które najbardziej ucierpiały po ataku na Iran
Co z dostawami gazu dla Polski? "Są w pełni zabezpieczone"
Co z dostawami gazu dla Polski? "Są w pełni zabezpieczone"
Matka wysiadła, wózek z niemowlęciem został w pociągu. Urząd reaguje
Matka wysiadła, wózek z niemowlęciem został w pociągu. Urząd reaguje
Armatorzy uciekają z Ormuz. Chiny wycofują swoje statki
Armatorzy uciekają z Ormuz. Chiny wycofują swoje statki
Złoty już reaguje. Analitycy mówią, co nas czeka
Złoty już reaguje. Analitycy mówią, co nas czeka
Polska gospodarka przyspiesza. GUS pokazał dane za 2025 rok
Polska gospodarka przyspiesza. GUS pokazał dane za 2025 rok
Co się dzieje w słynnej cieśninie? Mapa cała w czerwonych punktach
Co się dzieje w słynnej cieśninie? Mapa cała w czerwonych punktach
Tak bogacze uciekają z Zatoki Perskiej. Koszt? 350 tys. dol.
Tak bogacze uciekają z Zatoki Perskiej. Koszt? 350 tys. dol.
Giełda w Rosji w górę. Kurs Rosnieftu wystrzelił po ataku na Iran
Giełda w Rosji w górę. Kurs Rosnieftu wystrzelił po ataku na Iran