Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Monika Rosmanowska
Monika Rosmanowska
|
aktualizacja

Pracuj skąd chcesz. Czy Polacy wybiorą pracę zdalną?

19
Podziel się

Walka z koronawirusem wymusiła na firmach przejście w tryb zdalny. Coś, co nie istnieje w prawie pracy, w nowej rzeczywistości sprawdza się doskonale. I już dziś wśród ekspertów pojawia się pytanie, jak wielu z nas w formule home office będzie chciało pozostać na stałe?

W Polsce nawet 2,5 mln osób pracuje w branżach pozwalających na wdrożenie tzw. home office.
W Polsce nawet 2,5 mln osób pracuje w branżach pozwalających na wdrożenie tzw. home office. (Unsplash.com)
bDBjJIdN

Materiał powstał przy współpracy z Huawei

Tegoroczne badania CBRE i Grafton Recruitment wskazują, że aż 86 proc. pracowników ma potrzebę pracy zdalnej. 60 proc. chciałoby pracować poza biurem jeden lub dwa dni w tygodniu, a ponad połowa uważa, że możliwość wykonywania zawodowych obowiązków w domowym zaciszu wpływa na ich efektywność. Co więcej, ważna jest częsta zmiana otoczenia. Według Harvard Business School, produktywność osób funkcjonujących w modelu "pracuj skąd chcesz" jest wyższa o kilka procent od tych, którzy siedzą w biurze lub domu. W Polsce nawet 2,5 mln osób pracuje w branżach pozwalających na wdrożenie tzw. home office. Eksperci już dziś mówią, że nawet co trzeci pracownik po pandemii może pozostać w trybie pracy zdalnej. Czy rynek pracy jest na to przygotowany?

Zobacz także: Obejrzyj: DEBATA HUAWEI - Eksperci na temat pracy zdalnej w pandemii koronawirusa
bDBjJIdP

Pandemia sprzyja cyfryzacji

Zdaniem Ministerstwa Cyfryzacji niekoniecznie. Według rankingu The Digital Economy and Society Index (DESI) z 2019 roku, Polska znajduje się na 26. miejscu w Europie, jeśli chodzi o implementację rozwiązań cyfrowych w firmach. Z Big Data korzysta tylko 8 proc. przedsiębiorstw (przy średniej unijnej na poziomie 12 proc.), a z mediów społecznościowych – 14 proc. (średnia europejska to 25 proc.). Tylko co trzecie przedsiębiorstwo jest w stanie świadczyć pracę w trybie zdalnym.

– Dlatego powinniśmy dziś rozmawiać przede wszystkim o tym, na ile polskie społeczeństwo jest gotowe do wykorzystywania nowych technologii i na ile korzystają z nich firmy. W obu przypadkach jest jeszcze dużo do zrobienia – nie ma wątpliwości Justyna Jasiewicz, dyrektor departamentu Społeczeństwa Informacyjnego w Ministerstwie Cyfryzacji.

bDBjJIdV

Justyna Jasiewicz, Dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego w Ministerstwie Cyfryzacji

Część Polaków, głównie osób starszych, ale też negujących nowe technologie, wciąż nie ma potrzeby korzystania z najnowszych rozwiązań. Brakuje im też odpowiednich umiejętności. Urządzenia cyfrowe budzą w nich lęk i obawę.

– Paradoksalnie obecne warunki sprzyjają cyfryzacji. Pandemia staje się katalizatorem przyspieszającym pewne procesy. Jeżeli w tak trudnych czasach możemy sprawnie wykonywać swoje obowiązki zdalnie, to w niedalekiej przyszłości chęć realizacji zawodowych zadań poza biurem może być większa i to zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców – przekonuje dyrektor Jasiewicz.

bDBjJIdW

Praca zdalna – kurs przyspieszony

Zanim jednak do tego dojdzie rynek pracy będzie musiał odpowiedzieć na kilka wyzwań. Pierwsze to brak definicji pracy zdalnej w polskim prawie. Kodeks pracy mówi jedynie o archaicznie brzmiącej telepracy. Dlatego już od dłuższego czasu organizacje pracodawców chcą zmian w przepisach. Tym bardziej, że przyspieszony kurs cyfryzacji i zarządzania rozproszonym zespołem większość firm przechodzi dziś z powodzeniem.

– Koronawirus sprawił, że z naszą pracą zdalną jesteśmy w domu z innymi domownikami, często dziećmi. Podzielenie czasu tak, by sprostać obowiązkom zawodowym i rodzinnym niejednokrotnie jest bardzo trudne. Wychodząc naprzeciw tym wyzwaniom, pracodawcy zgadzają się dziś na to, by praca nie była wykonywana w ustalonych godzinach, ale by zadanie zakończyć w określonym terminie – zwraca uwagę Monika Fedorczuk, ekspert ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan.

bDBjJIdX

Monika Fedorczuk, ekspertka ds. rynku pracy w Konfederacji Lewiatan

Pandemia to czas, w którym oswajamy się z pracą zdalną, uczymy się jej. Home Office wymaga samodyscypliny, umiejętności ustalenia priorytetów przy realizacji kolejnych zadań, raportowania i rozliczania się z wykonanej pracy. Trzeba też opanować obsługę najróżniejszych narzędzi, które z czasem będą coraz bardziej rozbudowane. Nikt nie ma dziś wątpliwości, że po pandemii wrócimy do zupełnie nowej rzeczywistości. Pytanie jak wielu w trybie zdalnym zechce pozostać na stałe.

– Część osób pewnie już się przekonała, że wykonywanie obowiązków zawodowych z dowolnego miejsca nie jest łatwe, ani atrakcyjne. Obecna izolacja sprawia, że doceniamy możliwość wymiany myśli z innymi pracownikami, spotkań i pracy w zespole. Na pewno oswoiliśmy się z pracą zdalną, ale nie sądzę, aby wielu z nas chciało pracować wyłącznie w tym trybie – podkreśla Monika Fedorczuk.

Leżą i pracują

Są na rynku tacy, dla których home office to konieczność i jedyna szansa na to, by funkcjonować zawodowo. W Polsce może być nawet 7 mln osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, z czego 2,5 mln to osoby z poważnymi ograniczeniami sprawności. Jak szacuje GUS zaledwie co trzecia-czwarta pracuje.

bDBjJIdY

Jednym z miejsc, gdzie osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, po wypadkach i z zanikami mięśni, mogą spełniać się zawodowo jest Leżę i Pracuję, pierwsza w Polsce agencja marketingowa zatrudniająca osoby z niepełnosprawnością ruchową.

– Mamy copywriterów, twórców stron www czy grafików. Dla większości ludzi home office nie jest naturalnym środowiskiem pracy. Natomiast dla osób z niepełnosprawnościami jest to jedyna szansa na zawodową aktywność. Tylko w ten sposób mogą zmienić swoje życie i poczuć, że wnoszą do społeczeństwa coś wartościowego – mówi Majka Lipiak, prezes fundacji Leżę i Pracuję.

Majka Lipiak, prezes Fundacji Leżę i Pracuję

Od pracowników agencji możemy się dziś uczyć organizacji domowego biura. Kluczowa jest dyscyplina, rozpoczynanie pracy o określonej godzinie i odseparowanie obowiązków zawodowych od życia prywatnego. Pranie w południe czy przygotowanie obiadu odpada. Ważne jest też poczucie bycia częścią zespołu, organizacja wideokonferencji, a także dostęp do odpowiednich narzędzi.

– Dużo frustracji w codziennej pracy wynika z błędów w komunikacji, ze złego doboru narzędzi. Tym bardziej ważna jest empatia i wyrozumiałość dla drugiej osoby – podkreśla Majka Lipiak.

Chcą szybszego internetu

Sama obecność pracownika w biurze nie gwarantuje jego skuteczności. To skąd wykonujemy naszą pracę ma drugorzędne znaczenie. Dużo ważniejszy – co pokazuje obecna rzeczywistość – jest swobodny dostęp do technologii ułatwiających realizację codziennych zadań. A podstawowym narzędziem staje się dziś szybki internet.

– Infrastruktura sieciowa jest przygotowana na wyzwania, jakie niesie za sobą praca zdalna. Na koniec ubiegłego roku w całym kraju mieliśmy już prawie 8 tys. masztów. Podczas pandemii ruch głosowy czy transmisji danych jest wyższy, mimo to nie było przerw w dostępie do usług – zapewnia Małgorzata Zakrzewska, dyrektor departamentu Komunikacji Korporacyjnej w Play.

Małgorzata Zakrzewska, Dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej w Play

Sytuacja, z którą mamy obecnie do czynienia może wymusić na rządzących, ale też przedsiębiorcach digitalizację różnego rodzaju procesów na dużo większą skalę. Play apeluje m.in. o zmianę przepisów nakazujących drukowanie wszystkich dokumentów związanych z obsługą klienta. Przejście do chmury i likwidacja tradycyjnych archiwów przyniesie spore oszczędności.

– To na czym dziś powinniśmy się skupić, to zwiększenie dostępu do wysokiej jakości internetu, czyli infrastruktury telekomunikacyjnej. Dotychczas często spotykaliśmy się z protestami przeciwko budowie nowych stacji. Co ciekawe, dziś klienci pytają nas, kiedy w danym miejscu stanie maszt, bo potrzebują dostępu do internetu – zdradza Małgorzata Zakrzewska.

Piąta generacja rozwoju

Wśród technologii, które w przyszłości w znaczny sposób mogą poprawić warunki pracy zdalnej jest 5G. Sieć nowej generacji umożliwia przesyłanie ogromnej ilości danych praktycznie bez opóźnień i w doskonałej jakości. Tylko w ostatnim czasie 5G pozwoliło zbudować wydajną sieć umożliwiającą bardzo szybki przesył danych do i ze szpitali polowych.

– Często myślimy o nowych technologiach w kontekście rewolucji, tymczasem jest to ewolucja, która postępuje od dłuższego czasu. Wideokonferencje są dziś na porządku dziennym i to nie tylko te służbowe, ale też prywatne, gdy potrzebujemy kontaktu z bliskimi. Jest też cały szereg nowości, jak m.in. możliwość przeprowadzenia diagnostyki na odległość, które poprawiają komfort życia, ale też nasze bezpieczeństwo – tłumaczy Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska.

Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji Huawei

Kolejną ewolucją, której nie należy się obawiać jest 5G. Sieć najnowszej generacji to szansa m.in. na rozwój telemedycyny i zdalnej diagnostyki czy w pełni autonomicznych samochodów.

– 5G pozwoli na połączenie ogromnej ilości urządzeń, mówi się o milionach urządzeń na km kilometr kwadratowy. Sieć będzie fundamentem tzw. gospodarki 4.0, która przewiduje dalszą cyfryzację, automatyzację i wykorzystanie innowacji w przemyśle. I to będzie widoczne w wielu dziedzinach życia: produkcji, inteligentnych miastach, inteligentnych domach, zdalnym nauczaniu. Ważne jest, by pod względem infrastrukturalnym sieć rozwijała się w odpowiednim tempie – zwraca uwagę Ryszard Hordyński.

Uczestniczymy dziś w globalnym teście pracy zdalnej. I choć wielu z nas nie miało szansy, by się do tego dobrze przygotować, to egzamin w większości przypadków zdajemy z powodzeniem. Czy w najbliższym czasie czeka nas rewolucja porównywalna z wprowadzeniem w XIX wieku 8-godzinnego dnia pracy? Jedno jest pewne – po pandemii nie wrócimy już na ten sam rynek pracy. Wygodny dla pracowników i opłacalny dla pracodawców model "pracuj skąd chcesz" ma szansę się przyjąć.

Materiał powstał przy współpracy z Huawei

bDBjJIeq
KOMENTARZE
(19)
Samsara
9 miesięcy temu
Aha aha promocja 5G. Masakra jakas.
AAaaaaa
9 miesięcy temu
Przeciez to byl cel... wywalic ludzi z tradycyjnej roboty.....
sc.
9 miesięcy temu
Od ponad roku pracuję w trybie: "praca ma być zrobiona w terminie". Wcześniej próby zaproponowania pracy zdalnej kończyły się "oporem materii". Teraz okazało się, że pracuje tak ponad 100 osób i świat się nie zawalił, nie ma opóźnień. Wszystko działa jak poprzednio. Czyli jest to możliwe. Wiadomo, nie wszystko da się tak zrobić, ale zmiany będą. Praca zdalna bardziej powszechna, zakupy internetowe również. Parę lat temu myślałem, że fajnie by było kupić w ten sposób np. 3 kg ziemniorów i parę jajek, ale pomyślałem, że to się nie przyjmie. Wystarczył wirus i nagle wszystko jest możliwe.
bDBjJIer
Zawiedziona
9 miesięcy temu
Wysłałam zapytanie o pracę zdalną, chętnie podjęłabym się takiej pracy. Niestety przyszła odpowiedź z,automatu, z jakąś obsługą sex czatu. To tak mamy pracowac?
Jola
9 miesięcy temu
mi praca zdalna w 99% odpowiada, nie sądziłam, że tak się odnajdę...i rzeczywiste uważam że jestem bardziej produktywna, lepiej skupiona na wykonywaniu pracy... więc ja jestem ZA jeśli tylko jest taka możliwość i ktoś preferuje to dlaczego nie...
...
Następna strona