Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Damian Słomski
|

Prezes Deutsche Banku wskazał, co jest "największą trucizną" dla gospodarki

18
Podziel się:

Musimy walczyć z inflacją, ponieważ w ostatecznym rozrachunku inflacja jest największą trucizną dla gospodarki - ostrzega prezes Deutsche Banku. Kosztem tej walki może być światowa recesja, ale nie tylko. Eksperci ostrzegają przed rozregulowaniem światowego systemu gospodarczego.

Prezes Deutsche Banku wskazał, co jest "największą trucizną" dla gospodarki
Prezes Deutsche Banku Christian Sewing przestrzegł przed zgubnymi skutkami wysokiej inflacji (Getty Images, © 2021 Bloomberg Finance LP)

Ceny rosnące w coraz szybszym tempie są zmorą nie tylko w Polsce. Na inflację narzekają Europejczycy, Amerykanie. Azjaci. Duży niepokój związany z konsekwencjami tego przebija też w komentarzach ekonomistów i ludzi biznesu.

Zdaniem prezesa Deutsche Banku Christiana Sewinga, Europa i Stany Zjednoczone stoją w obliczu wysokiego prawdopodobieństwa recesji, ponieważ banki centralne są zmuszone do agresywnego zacieśniania polityki pieniężnej w celu zwalczania inflacji.

- Inflacja jest czymś, co mnie najbardziej niepokoi i dlatego uważam, że sygnał, który otrzymaliśmy od banków centralnych, zarówno od Fedu, jak i teraz od EBC, jest właściwy. Musimy walczyć z inflacją, ponieważ w ostatecznym rozrachunku inflacja jest największą trucizną dla gospodarki - wskazuje Sewing w wywiadzie dla CNBC.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Podwyżki cen po sankcjach na Rosję. Będą dalsze wzrosty?

Przypomnijmy, że amerykański bank centralny (Fed), Europejski Bank Centralny (EBC), Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) i Bank Anglii (BoE) podjęły w ubiegłym tygodniu działania związane m.in. z podwyżkami stóp procentowych, mające na celu ograniczenie inflacji.

Inflacja w strefie euro osiągnęła w maju rekordowy poziom 8,1 proc. Z kolei w USA wzrosła do 8,6 proc. - najwyżej od 1981 roku.

Walka z inflacją kosztem PKB

Szefowie banków centralnych i ekonomiści z całego świata przyznają, że agresywne działania nakierowane na ograniczenie inflacji, mogą grozić recesją. Sam wzrost gospodarczy już zwalnia z powodu zbiegu różnych czynników globalnych.

- Jedno jest pewne. Jeśli dojdzie do nagłego wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu, prawdopodobieństwo, że recesja nadejdzie wcześniej, jest oczywiście dużo większe. Nie ma co do tego wątpliwości - ostrzega prezes Deutsche Banku.

Przyznaje, że sytuacja jest bardzo trudna i prawdopodobieństwo recesji np. w Niemczech czy w Europie w 2023 roku lub rok później jest wyższe niż w którymkolwiek z poprzednich lat.

Walka z inflacją za wszelką cenę

W podobnym tonie co prezes Deutsche Banku wypowiadają się też eksperci w Polsce. Przedstawiciele czołowych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (TFI) podczas debaty zorganizowanej przez PAP Biznes wskazali, że banki centralne przesuwają się w stronę strategii: "za wszelką cenę walczymy z inflacją i nie patrzymy na to, co dzieje się w gospodarce".

- W strefie euro mamy prawdopodobnie już do czynienia z recesją, a mimo to EBC przyspiesza z zapowiedziami podwyżek stóp procentowych, których może dokonać w tym roku. Bank centralny Szwajcarii też podniósł stopy. Widać, że główne banki centralne straciły cierpliwość i decydenci mocno zaostrzają kurs. Będzie to miało swoje reperkusje dla rynków finansowych i gospodarek, ale w tym momencie problemem numer jeden jest inflacja - wskazuje Dariusz Kędziora, ekspert Pekao TFI.

Ostrzega, że podobnie jak w latach siedemdziesiątych, inflacja może nie spadać w taki sposób, w jaki byśmy sobie tego życzyli. Z kolei zdaniem prezesa zarządu Eques Investment TFI, Tomasza Koraba, skala obecnych podwyżek stóp procentowych jest tak duża, że - w połączeniu w wysokim poziomem zadłużenia - rodzi ryzyko rozregulowania światowego systemu gospodarczego.

- Z recesją to niebezpieczny flirt. Nigdy nie wiemy, kiedy wymknie nam się spod kontroli. Obecna skala podwyżek stóp procentowych jest nieporównywalna z niczym, co działo się wcześniej - zauważa Korab.

- Do tego nakłada się nieporównywalny z poprzednimi czasami poziom ogólnego zadłużenia. Mowa tu o prywatnym zadłużeniu, ale także zadłużeniu krajów rynków wschodzących. W którymś momencie może okazać się, że przekroczymy pewną masę krytyczną, co w połączeniu z wysokimi cenami żywności może doprowadzić do niepokojów społecznych - przestrzega prezes Eques Investment TFI.

oprac. Damian Słomski, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
gospodarka światowa
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(18)
kaczkacwaniac...
1 tyg. temu
podnosząc stopy% za wszelką cenę walczy się z kredytobiorcami i tymi którzy mają pożyczki nie patrząc na nich. Inflację zwalcza się ściągając pieniądze z rynku, czyli zwiększa się rezerwy obowiązkowe banków, podnosi się oprocentowanie lokat i obligacji , nie drukuje sie pustego pieniądza a nnie zwiększa dochody banków kosztem kredytobiorców.
Rv.
1 tyg. temu
Czyli przesuneliśmy krach covidovy na później, tylko będzie dłuższy i bardziej odczuwalny
SkarbnikMinis...
1 tyg. temu
I dlatego Glapiński na polecenie Mateusza drukuje pieniądze.
Marta
1 tyg. temu
Ale Europejski Bank Centralny na razie nie podniósł stup procentowych! Dlaczego autor tego tekstu manipuluje informacją? Dlaczego nie zostało napisane jakie stopy procentowe obowiązuję strefę Euro?! Prawie zerowe w porównaniu z Polską! Tak, jest inflacja, ale nie podnieśli nawet pół procenta! Dlaczego autorze siejesz propagandę banksterów polskich i ich lobbystów?
Paździoch
1 tyg. temu
glapa pokazał jak sie walczy z inflacją, drukuje sie pusty pieniadz na kiełbase wyborcza mocodawców komunistycznych i próbuje rabować ludzi ogromnymi podwyżkami cen i kredytów