W czwartek Sejm debatował nad projektem ustawy budżetowej na 2027 r. Wniosek o jego odrzucenie nie został przegłosowany, a dokument został skierowany do prac w komisjach sejmowych.
Zgodnie z przyjętym harmonogramem, 2 grudnia ma odbyć się drugie czytanie projektu ustawy budżetowej, a 4 grudnia – trzecie czytanie. 8 grudnia ustawa budżetowa ma trafić do Senatu, a 15 stycznia Sejm ma rozpatrzyć ewentualne poprawki izby wyższej do ustawy. Ustawa ma trafić do prezydenta po 15 stycznia.
Prezydent ma siedem dni na podpisanie budżetu. Pojawiły się jednak sygnały, że prezydent Karol Nawrocki tego nie zrobi, ponieważ w projekcie nie uwzględniono budżetu Trybunału Konstytucyjnego (co wyjaśniamy niżej).
Nie ma związków, nie ma dzieci. Ekspert o wielkim problemie Polski
– Prezydent, na szczęście, może wetować bardzo wiele ustaw, ale nie może zawetować ustawy budżetowej – powiedział w radiu TOK FM w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Prowadzący rozmowę Jacek Żakowski zauważył, że faktycznie weta nie może być, ale prezydent może stwierdzić, że budżetu de facto nie otrzymał, a jedynie "jakiś dokument". Wszystko ze względu na brak rozdziału dot. TK.
– Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze, bo wiemy, że ze strony Kancelarii Prezydenta trudno liczyć na odpowiedzialne zachowanie – odpowiedział Domański.
Minister dopytywany o konkrety odmówił jednak podania szczegółów, jakie działania ma zaplanowane rząd. Domański zapewnił jednocześnie, że pracownicy TK będą otrzymywać pensje.
– Prezydent jest w stanie destabilizować finanse publiczne, jest w stanie wetować ustawy, dzięki którym bylibyśmy w stanie mocniej opodatkować międzynarodowe koncerny, jest w stanie wetować zmiany, dzięki którym uszczelnialiśmy system podatkowy i to robi, natomiast nie jest w stanie zablokować funkcjonowania budżetu w Polsce – stwierdził Domański.
Dlaczego projekt ustawy budżetowej nie uwzględnia TK?
Na początku września prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski skierował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i wicemarszałków Sejmu pismo "dotyczące konieczności zapewnienia w ustawie budżetowej na 2027 r. środków finansowych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania TK". Przekazał im także projekt planu dochodów i wydatków TK na 2027 r. i poprosił o przekazanie swojego pisma wraz z tym planem wszystkim posłom.
Czarzasty na początku tego miesiąca jednak przekazał, że nie nada biegu sprawie włączenia projektu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego do projektu budżetu państwa na 2027 r., o którą wniósł prezes TK. Marszałek wskazał m.in. na to, że przedstawiony przez Święczkowskiego projekt nie jest uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz został zapytany w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia, co w przypadku, jeśli na biurko prezydenta trafi ustawa budżetowa bez przewidzianych wydatków na TK.
– To jest w ogóle niezgodne z prawem. Trybunał Konstytucyjny jest najważniejszym organem konstytucyjnym, który orzeka o zgodności przepisów polskiego prawa z konstytucją – ocenił rzecznik prezydenta.
Według niego to, iż projekt wydatków na TK nie jest uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów, "nie zmienia faktu, że nie można nie przyznać środków finansowych Trybunałowi Konstytucyjnemu".
– Trybunał Konstytucyjny musi mieć swój budżet na funkcjonowanie. Ta próba zagłodzenia Trybunału Konstytucyjnego to jest zamach na suwerenność i zamach na polską konstytucję – zaznaczył.
Założenia budżetu
W projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. założono, że realny wzrost PKB wyniesie 3 proc., a inflacja średnioroczna będzie na poziomie 2,8 proc.
W przyszłym roku dochody budżetu państwa mają wynieść 696,4 mld zł, wydatki powinny ukształtować się na poziomie 977,6 mld zł, a deficyt budżetu państwa nie przekroczy 281,2 mld zł.
Dochody z CIT w 2027 r. mają wynieść 94,6 mld zł, dochody z VAT zaplanowano na 363,7 mld zł, a dochody z PIT prognozowane są na 33,4 mld zł. Dochody samorządów związane z udziałem w podatku PIT wzrosną ze 193,8 mld zł w 2026 r. do 206,7 mld zł w 2027 r., czyli o 6,6 proc.
Na obronę narodową trafi 198,1 mld zł, czyli 4,51 proc. PKB. Na ochronę zdrowia w 2027 r. rząd zabezpieczył 274,1 mld zł, co oznacza wzrost o 26,3 mld zł w stosunku do 2026 r.
Kolejne 36,5 mld zł przeznaczone zostanie na bezpieczeństwo publiczne (Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna, Służba Ochrony Państwa oraz służby specjalne). Razem z wydatkami na zaopatrzenie emerytalno-rentowe funkcjonariuszy oraz ich rodzin jest to 57,7 mld zł.