Notowania

Rachunek za wizytę Dudy. Prezydent chce zapłacić 900 zł za wstrzymane rejsy na jeziorze

Jeśli to taki problem, mogę pokryć koszty z własnej kieszeni - deklaruje prezydent Andrzej Duda. Chce w ten sposób położyć kres sporowi o to, kto powinien zrekompensować spółce w Szczecinku straty, jakie poniosła w wyniku prezydenckiej wizyty. Chodzi o 900 zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Twitter Andrzeja Dudy)
Prezydent podróżuje po całej Polsce, ale pewnie dotychczas nie miał takiej sytuacji, jaka go spotkała w Szczecinku (Fot: Jakub Szymczuk KPRP)

"Jest spór o 900 złotych za rejs statku wycieczkowego w Szczecinku wstrzymany z uwagi na moje spotkanie z Mieszkańcami? Nie ja wybierałem miejsce spotkania ale jeśli jest problem, mogę te koszty pokryć z własnej kieszeni" - to komentarz prezydenta Andrzeja Dudy do sytuacji ze Szczecinka, o której informowaliśmy w piątek (pisownia oryginalna).

Prezydent Andrzej Duda w tym miasteczku w województwie zachodniopomorskim był w połowie lipca. Jego wizyta wciąż wzbudza emocje, choć minęły już od niej 3 tygodnie. Wszystko dlatego, że w związku jego wizytą trzeba było wstrzymać lokalne rejsy, miasto wystawiło rachunek powiatowi na 900 zł. Bo to powiat zaprosił prezydenta.

Wizyta głowy państwa wiązała się z pewnymi utrudnieniami dla lokalnych przedsiębiorców. Szczególnie nad jeziorem Trzesiecko, gdzie odbyła się wizyta.

Obejrzyj: Nowe podatki w Polsce. "Rząd szuka pieniędzy na 500+"

- Przedstawiciele Służby Ochrony Państwa powiedzieli, że jeżeli to spotkanie ma się tutaj odbyć, w tym miejscu, to koniecznym jest, aby na cztery godziny, w godzinach od 14 do 18 zamknąć linię naszego miejskiego statku, który pływa w okolicach zamku - tłumaczył na łamach tvn24.pl Piotr Rozmus, rzecznik Starostwa Powiatowego w Szczecinku.

- Spokojnie, Niemcy nie przejmą polskich kamienic w Szczecinie. Kompletnie nie o to chodzi - mówią urzędnicy
Szczecin polsko-niemiecką aglomeracją? "Spokojnie, Niemcy nie przyjdą po nasze kamienice"

Odpowiedzialna za kursowanie statków jest spółka Komunikacja Miejska wystawiła więc starostwu rachunek, bo to na zaproszenie starosty przyjechał prezydent. Kwota? 900 złotych, które prezydent zadeklarował zwrócić i tym samym zakończyć sprawę.
Śmieszne to wszystko czy zasadne?

- Jeżeli ktoś kogoś zaprasza na przyjęcie do restauracji, to za niego płaci – uważa burmistrz Szczecinka Daniel Rak.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: szczecinek, Andrzej Duda, kancelaria prezydenta, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-08-2019

IwonaMyślę, że to śmieszne. Ciekawe czy swoje spotkanka też tak rozliczają. Jakby na to nie patrzeć prezydent Duda został wybrany w demokratycznych … Czytaj całość

03-08-2019

tensamZ własnej kieszeni ?. Z pieniędzy od podatników "łaskawco".

03-08-2019

zibiczemu ja nie mogę patrzeć na tę facjatę ?? benny hill był bardziej przyciągający

Rozwiń komentarze (495)