Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Atomowe plany rządu są nierealne

Atomowe plany rządu są nierealne

Fot. PAP/Tomasz Gzell

Jeśli Polska w najbliższym czasie złoży zamówienie na reaktor jądrowy, to zostanie ono zrealizowane najwcześniej za dwadzieścia lat - sprawdził Money.pl. Być może nawet za trzydzieści.

Na zdjęciu minister gospodarki Waldemar Pawlak. To jego resort prowadzi przygotowania do budowy elektrowni.

Pierwszym możliwym terminem powstania elektrowni jądrowej w Polsce jest zatem rok 2030 lub nawet 2040. Deklaracje rządu, że taka elektrownia - a nawet dwie - powstaną do 2020 roku w Klempiczu i Koninie, to mrzonki.

Wynika to z tego, że renomowanych producentów reaktorów jest tylko pięciu, a kolejka chętnych coraz dłuższa. Dlatego eksperci rynku prognozują, że nasza atomówka nie powstanie zgodnie z rządowymi planami.

Z analizy Money.pl wynika, że do 2030 roku może pojawić się na całym świecie co najmniej 157 reaktorów jądrowych. Ich producenci już teraz zaangażowani są przy większości z blisko 50 budowanych reaktorów w 15 krajach.

15 lat
tyle trzeba poświęcić czasu na elektrownię atomową

Na naszą atomówkę poczekamy do 2030 roku

Z raportu MDI Strategic Solution wynika, że średni okres potrzebny do wybudowania elektrowni atomowej - a więc od podjęcia decyzji, realizacji prac wstępnych, prac koncepcyjnych, budowy, do momentu uruchomienia - to około 15 lat.

Warto zauważyć, iż zapowiedzi naszego rządu, że do 2020 roku powstanie u nas elektrownia jądrowa, nie są brane pod uwagę nawet przez obserwatora tego rynku, jakim jest World Nuclear Associations. Według niego nasze plany będzie można zrealizować, ale dopiero do 2030 roku.

Zdaniem ekspertów, największy problem, z jakim możemy się zetknąć, będzie dotyczył realizacji zamówionych reaktorów jądrowych.

436 reaktorów
w 31 krajach Wykorzystuje się je od 1954 roku. Dostarczają około 16 proc. energii elektrycznej całego świata.

- Coraz więcej krajów decyduje się na budowę elektrowni atomowych. Do energetyki jądrowej wracają Amerykanie, Francuzi, Szwedzi, Finowie. Także Estończycy rozpoczęli niedawno własny program atomowy. Zwiększony globalny popyt spowoduje, że moce produkcyjne firm oferujących reaktory jądrowe będą niewystarczające. Może się okazać, że zamówienie złożone za 3-4 lata zostanie zrealizowane za lat 20 czy 30 - mówi Money.pl Lesław Kuzaj, dyrektor regionalny General Electric w Europie Środkowej.

Rząd powołał departament energetyki jądrowej w ministerstwie gospodarki w marcu. Od 19 maja szefuje mu Hanna Trojanowska, która wcześniej była dyrektorem departamentu energetyki atomowej w Polskiej Grupie Energetycznej.

Dopiero do końca przyszłego roku mają powstać ramy prawne pozwalające na planowanie i uruchomienie inwestycji związanych z budową elektrowni jądrowej. Rząd będzie miał bardzo mało czasu zająć się bliżej tym projektem. W 2011 roku odbędą się bowiem kolejne wybory parlamentarne, które mogą znacznie opóźnić prace nad inwestycją.

Tylko atom może stworzyć PO-PiS

Tomasz Chmal,
Instytut Sobieskiego

Energetyka jądrowa jest dużym wyzwaniem dla Polski, ale warto i należy je podjąć z kilku powodów: niska cena energii, brak emisji CO2, postęp cywilizacyjny kraju. Poza tym wokół energetyki jądrowej można budować poważny konsensus polityczny - do atomu pozytywy stosunek mają zarówno największa partia rządząca jak i największa partia opozycyjna, co samo w sobie jest bardzo optymistyczne. Po trzecie Hanna Trojanowska, jako pełnomocnik rządu ma wszelkie niezbędne kwalifikacje, aby temu projektów nadać odpowiedni impet.
Warto jednak pamiętać, że dużych projektów infrastrukturalnych nie realizuje się  zaklęciami: należy, warto, można by, lecz konkretnym planem i podejmowanymi decyzjami.

Atom znowu w modzie, a producentów mało

Na początku 2007 roku na świecie budowano 28 reaktorów jądrowych, po dwóch latach liczba ta zwiększyła się aż do 47. Z kolei liczba planowanych nowych budów wzrosła z 64 do 110 w tym samym okresie.

Jeżeli wszystkie projekty zostałyby zrealizowane, to - łącznie z tymi elektrowniami, które już są w budowie - liczba reaktorów wzrośnie z obecnych 436 do 759, czyli o ponad 70 procent. Wątpliwe wydaje się, iż  firmy zajmujące się budową reaktorów atomowych sprostają zamówieniom bez większych poślizgów czasowych.

Wybudowanie nowoczesnej siłowni o mocy 1600 MW, to wydatek co najmniej 3 miliardów euro. Za taką kwotę w 2005 roku francusko - niemiecka firma AREVA rozpoczęła budowę  elektrowni Olikiluoto w Finlandii. Okazuje się jednak, że koszty przekroczyły o 50 proc. wcześniejsze plany. Ale inwestycja w Finlandii ma szczególny charakter. Jest to pierwsza od kilkunastu lat budowa od podstaw, a ponadto będzie tam działał prototypowy reaktor ERP trzeciej generacji. Zdaniem ekspertów koszt każdej kolejnej budowy powinien oscylować na poziomie około 2000 euro za 1kW. W tej technologii za tyle (3,2 mld euro za 1600 MW) obecnie AREVA buduje Francuzom elektrownię Flamanville-3.

Wzrost zainteresowania budową reaktorów atomowych na świecie


źródło: World Nuclear Associations,

Liderami są przede wszystkim Chiny, Rosja i Indie. Warto zauważyć, że do gry włączają się także takie kraje jak Włochy, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Z kolei Ukraina i USA zastanawiają się nad kolejnymi 20 nowymi reaktorami.

Plany uruchomienia reaktorów w poszczególnych krajach do 2030 roku.

źródło: World Nuclear Associations,

Głównymi dostawcami urządzeń do Indii i Chin są  takie firmy jak Areva, Westinghouse Electric, Atomic Energy of Canada i rosyjski Rosatom.

Oprócz nich jest kilku mniejszych, którzy działają na rynku lokalnym (jak np. w Korei Południowej czy Japonii), ale najczęściej podejmują one współprace z jednym z pięciu  wielkich graczy.

Największe światowe firmy energetyki jądrowej
nazwa opis doświadczenie
Areva Francuska firma należąca w większości do państwa.
Buduje elektrownie w Chinach, RPA i Finlandii. Łącznie z budowanymi i już podpisanymi kontraktami Areva zaangażowana jest w 11 projektów. Współpracuje m. in. z firmą Siemens.
Atomic Energy of Canada Kanadyjska firma państwowa Sprzedała reaktory m.in. do Indii, Chin, Argentyny, Korei Płd, Rumunii. (Łącznie 45 plus 3 w budowie)
Electricite de France (EdF)* Spółka w której większościowym udziałowcem jest państwo. Jest jednocześnie największą tego typu firmą w Europie. Posiada udziały m.in. w spółce Areva. Większość z 59 reaktorów we Francji zostało zbudowanych przez EdF. Współpracuje m.in. z Arevą przy projektach jądrowych.
General Electric Co. Firma amerykańska współpracująca z Hitachi Reaktory tej firmy działają w USA i Japonii
Rosatom Rosyjska korporacja państwowa Buduje siłownie w Bułgarii, Rosji, Chinach, Indiach i Iranie.
Westinghouse Electric Prywatna firma z USA. Większościowym udziałowcem jest japońska Toshiba. Budowali i budują elektrownie w USA, Chinach i Korei Płd.

źródło: MDI, Money.pl,
* EdF głównie uczestniczy przy samej budowie elektrowni, zaangażowana jest jednak w pracach nad projektami reaktorów wspólnie z Arevą.


Marek Knitter,
Money.pl

Decyzje dotyczące budowy elektrowni atomowych nigdy nie są łatwe. Nasz rząd będzie musiał sobie poradzić nie tylko z opozycją w parlamencie, ale również z tą częścią społeczeństwa, które bardzo obawia się skutków ewentualnych awarii.

To prawda, że technologia jest coraz lepsza, a reaktory coraz bezpieczniejsze. Nim jednak obecny rząd upora się z dostosowaniem polskiego prawa do nowych wyzwań, znajdziemy się już w roku wyborczym.

Nie sądzę, aby szybko i bez problemów udało się wtedy przejść do przygotowania przetargu i wyboru odpowiednich partnerów do tak dużej inwestycji, jakim będzie budowa elektrowni atomowej.

Wydaje się, że zagraniczni obserwatorzy doskonale zdają sobie sprawę z przeszkód, jakie czekają, nim uda się przystąpić w Polsce już do samej budowy.

Mam nadzieję, że jeśli już się w końcu kolejny raz zdecydujemy na posiadanie elektrowni atomowej, to producenci będą przygotowani i szybko wyprodukują dla nas najnowocześniejszy reaktor jądrowy.


ZOBACZ TAKŻE:

Polska, rząd, usa, chiny, elektrownia, indie, włochy, atom, atomowa, jądrowa, turbiny
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
mov24
91.213.255.* 2010-11-25 06:42
E tam. Nie bierzecie pod uwagę tego, że firmy te się rozwijają, w związku z nowymi zamówieniami w ciągu kilku lat zatrudnią i przeszkolą wielu specjalistów, projektantów, inżynierów, fizyków, architektów, itp. Nie jest to trudne, nawet w Polsce mamy nadwyżki fizyków, wystarczy ich dobrze przeszkolić, i zapoznać z technologiami odpowiednimi. w 5 lat mogą spokojnie zwiększyć o 40% moc przerobową.
R.Gruszczyński
83.30.86.* 2010-03-06 22:43
Energia jądrowa, tania i bezpieczna w nowoczesnej elektrowni. Kosztowna i niebezpieczna na etapie pozyskiwania paliwa i na etapie utylizacji odpadów. Strategicznie niebezpieczna w aspekcie zawsze możliwej awarii lub częstej w dzisiejszych czasach dywersji terrorystycznej. Dodatkowo jako obiekt o dużej mocy, ogranicza bezpieczeństwo energetyczne przez brak źródeł dywersyfikacji. Polska energetyka winna preferować średniej i małej mocy elektrownie wodne, których rozwój sprzyja jednocześnie gromadzeniu zasobów deficytowej w Polsce wody. Elektrociepłowni opartych na gazie pozyskiwanym z recyklingu odpadów (śmieci) , a także biogazie. Elektrowni wietrznych i solarnych. Sieć takich elektrowni włączonych w system energetyczny kraju wraz z modernizowanymi elektrowniami na paliwa stałe jest w stanie zabezpieczyć potrzeby gospodarki i gospodarstw domowych.
śmieszno i durno
93.105.106.* 2009-09-23 17:26
a z kąd wezmą prąd do schładzania tego badziewia w razie awari?
Gdzie wywalą odpady?
Za 30 lat te dzisiejsze elektrownie będą w zupełnej ruinie.
Ale - (pracownicy sezonowi) stale trzymają się interesu.
A może by tak zacząć budowę stopni wodnych na rzekach?
Prędzej i za darmo turbiny będą się krąćić - tylko koszt budowy i eksploatacji - i żadnych odpadów, a porzytek większy, bo wody będzie więcej w kraju i powodzi mniej również..... podobno myślenie nie boli--- ale mam watpliwości bo co raz to wraca (wpisz w Google) atomowy powrót starego
Zobacz więcej komentarzy (95)