Notowania

podatki
28.05.2019 15:46

Rzecznik Praw Podatnika. Rząd tworzy 136 etatów, samych zastępców będzie 16

25 mln zł w pierwszym roku działania pochłonie z budżetu państwa powołanie Rzecznika Praw Podatnika. Tylko na wynagrodzenia pójdzie ponad 17 mln zł. Sprawdzamy, za co dokładnie zapłaci państwo.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
25 mln zł z budżetu na działanie Rzecznika Praw Podatnika. Czy to konieczne?

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o Rzeczniku Praw Podatnika. Jeśli przejdzie przez parlament i doczeka się podpisu prezydenta, nowy urząd zacznie działać 1 stycznia 2020 r.

Zacznijmy od liczb. Za całą koncepcję odpowiada wiceminister finansów Filip Świtała. Już na początku czerwca 2018 r. zgłosił projekt ustawy o RPP. Wtedy w ocenie skutków regulacji (OSR) szacowano, że w 2020 r. koszt działania nowego urzędu sięgnie blisko 21 mln zł.

Wiadomo już, że było to niedoszacowanie. W OSR z końca lutego 2019 r. szacowany koszt działania RPP w 2020 r. wzrósł do 25,5 mln zł z budżetu państwa.

Co składa się na tę kwotę? Powstanie Biuro Rzecznika Praw Podatnika. Oprócz RPP konieczne będzie powołanie jego 16 zastępców – po jednym na każde województwo. Ponadto 32 etaty będą przysługiwały przedstawicielom terenowym, kolejne 32 etaty – pracownikom terenowym do obsługi administracyjno-biurowej zastępców Rzecznika i przedstawicieli terenowych. Pozostali pracownicy Biura to kolejne 55 etatów.

W sumie zatrudnienie znajdzie 136 osób. W OSR zaznaczono, że łączny koszt wynagrodzeń na ww. stanowiskach oszacowano na poziomie ok. 17,3 mln zł w 2020 r. Gdyby dzielić wszystkich po równo – każdy dostałby 10 tys. 600 zł miesięcznie. Jednak oczywiste jest, że najwięcej zarabiał będzie RPP, a najmniej szeregowi pracownicy biurowi.

Jak mówi w rozmowie z money.pl Dorota Chudzik, doradca podatkowy z kancelarii Chudzik i Wspólnicy, samo powołanie RPP jest słuszne. Wątpliwości budzi jednak kwestia dużego rozwarstwienia tej instytucji. Jej zdaniem, te 25 mln zł można by lepiej wykorzystać.

- Z jednej strony to kolejne, spore obciążenie dla budżetu, a z drugiej - Biuro RPP będzie bardzo rozdrobnione. Te pieniądze przy takim rozdrobnieniu mogą być niewystarczające – twierdzi ekspertka.

- Powołanych ma zostać dość dużo zastępców, do tego przedstawiciele terenowi. Tworzy się dużo etatów, powinny być to osoby kompetentne. Żeby takie były - trzeba im odpowiednio zapłacić – podkreśla Dorota Chudzik.

Obejrzyj: Wyższa pensja już od stycznia 2020 roku

Budżet w pierwszym roku działalności RPP to jeszcze 816 tys. zł na utworzenie 136 etatów oraz minimum 544 tys. zł każdego roku na ich utrzymanie. Koszty "działalności operacyjnej" Biura, czyli m.in. czynsz, energia, środki czystości, itp. to 3,1 mln zł w 2020 r. i 1,9 mln zł w kolejnych latach.

Z kolei utrzymanie 16 zespołów terenowych to ok. 3,8 mln zł rocznie. Ponad 235 tys. zł na każdą delegaturę.

I po co to wszystko?

Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy o Rzeczniku Praw Podatnika, ma on równoważyć relacje między organami skarbowymi a podatnikami.

W projekcie ustawy określono, że do zadań Rzecznika będzie należało m.in: promowanie mediacji między podatnikami a organami podatkowymi, prowadzenie działalności edukacyjnej i informacyjnej czy kierowanie do Rzecznika Praw Obywatelskich wniosków o wystąpienie do Trybunału.

To obowiązki, z kolei do uprawnień RPP będą należały m.in.: uczestniczenie jako mediator w postępowaniu podatkowym, występowanie o wszczęcie postępowania podatkowego, wniesienie skargi do sądu, a także uczestniczenie w postępowaniu na prawach przysługujących prokuratorowi. Rzecznik będzie też mógł występować z wnioskiem o wstrzymanie czynności egzekucyjnych.

Zdaniem doradcy podatkowej Doroty Chudzik istnieje ryzyko sporów kompetencyjnych nowego rzecznika z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. Gdy do RPP zwróci się przedsiębiorca, sprawa automatycznie trafi do RMŚP. A ten będzie miał 21 dni na ustosunkowanie się do sprawy.

Jednak ustawa zakłada głównie pomoc osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej. Zdaniem ekspertki warto zastanowić się, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby włączenie funkcji Rzecznika Praw Podatnika pod Rzecznika Praw Obywatelskich.

Można by w ten sposób lepiej wykorzystać środki z budżetu państwa, przeznaczając je na mniejszy zespół, ale specjalistów prawa podatkowego, którzy realnie wpłynęliby na strzeżenie praw podatników.

- Mam pewne wątpliwości, ale ogólnie pozytywnie oceniam ten projekt. Dobrze, że będzie rzecznik, który wspomoże małych podatników – twierdzi Dorota Chudzik.

Jak dodaje, ustawa zakłada, że RPP będzie miał realny wpływ na sprawy podatników, nie tylko opiniotwórczy.

- Wniosek o indywidualną interpretację, tak samo wniosek o wstrzymanie postępowania egzekucyjnego czy bycie mediatorem, to działania w konkretnej sprawie, konkretnej osoby. Pytanie, jak to będzie wyglądało w praktyce? – zastanawia się Chudzik.

I, podsumowując rozmowę z money.pl, zauważa, że w projekcie zabrakło nadania Rzecznikowi Praw Podatnika uprawnienia do wstrzymania czynności egzekucyjnych do czasu rozstrzygnięcia sporu. W ten sposób podatnik spałby spokojnie i mógłby dowodzić swoich praw.

Podobnego zdania w rozmowie z money.pl jest Maciej Letkiewicz, specjalista ds. podatków z kancelarii AXELO Prawo i Podatki dla Biznesu. - Rzecznik będzie pozbawiony jakichkolwiek narzędzi umożliwiających wiążące wywieranie wpływu na instytucje państwa naruszające prawa osób mających być grupą docelową tego urzędu, czyli podatników – mówi ekspert.

- Byłbym jednak daleki od automatycznego skreślania RPP z powodu braku realnej decyzyjności – dodaje. I powołuje się na reakcję Rzecznika MŚP wobec urzędniczek skarbowych, które wystawiły mandat za wymienioną w samochodzie żarówkę, na którą nie dostały paragonu.

Jak podkreśla, Rzecznik Praw Podatnika może skutecznie działać, w szczególności w zakresie spraw pokazujących największe absurdy prawa podatkowego.

- Urząd ten będzie mógł być efektywny tylko, jeżeli na jego czele będzie stała odpowiednia osoba: kompetentna w zakresie prawa podatkowego oraz potrafiąca współdziałać z organizacjami pozarządowymi oraz mediami w celu wywierania wpływu – podsumowuje Maciej Letkiewicz, specjalista ds. podatków z kancelarii AXELO Prawo i Podatki dla Biznesu.

RPP będzie powoływany na 6-letnią kadencję. Rzecznik nie będzie mógł należeć do partii politycznej, związku zawodowego, ani prowadzić działalności gospodarczej. Planowane wejście w życie ustawy to 1 stycznia 2020 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: podatki, rzecznik praw podatnika, ministerstwo finansów, budżet państwa, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-05-2019

artutekRzeczników pełno a jak co do ego to .... zero ruchu. Kiedyś skontaktowałem się z Miejskim Rzecznikiem Praw Konsumenta - udało mi się dodzwonić po paru … Czytaj całość

28-05-2019

ZK590To jest tragedia czy farsa ?

28-05-2019

taka prawdaBiurokracja i socjalizm są ze sobą nierozerwalnie związane.

Rozwiń komentarze (105)