S7 wciąż miejscowo w budowie. Droga będzie ukończona dopiero w 2025 r. 

Na ukończenie "siódemki" - ekspresówki łączącej północ Polski z południem - będziemy czekać do 2025 r. Wciąż bowiem brakuje jej długich odcinków na Mazowszu oraz w Małopolsce.

Budowa odcinków trasy S7 pod Warszawą i Krakowem się przedłuża
Źródło zdjęć: © PAP | Wojciech Pacewicz
Katarzyna Izdebska-Białka

Trasa S7 miała być ukończona przed Euro2012 - przypomina obietnicę z 2007 r. Donalda Tuska, ówczesnego premiera, "Dziennik Gazeta Prawna".

W środę GDDKiA poinformowała, że rozpoczęły się prace na kolejnym odcinku drogi ekspresowej S7 w województwie małopolskim - na odcinku S7 Szczepanowice - Widoma. Tym samym rozpoczęła się budowa drogi ekspresowej S7 pomiędzy Krakowem i granicą województw: małopolskiego i świętokrzyskiego.

Droga ekspresowa S7 na odcinku od węzła Szczepanowice do węzła Widoma będzie miała 13,1 km długości, dwie jezdnie po dwa pasy ruchu w każdą stronę, z pozostawioną rezerwą na trzeci pas. Wybudowane zostaną dwa węzły: Szczepanowice i Widoma. Z obydwóch węzłów zjechać będzie można na drogę krajową nr 7. Koszt inwestycji wynosi ponad 508 mln zł.

Obejrzyj także: "Mateuszówki" na start. Są pieniądze na drogi samorządowe

Na ukończenie całej S7 w Małopolsce trzeba będzie poczekać co najmniej 5 lat, informuje jednak "Dziennik Gazeta Prawna". Problem będzie m.in. z podkrakowskim odcinkiem, który zgodnie z umową do 2022 r. ma zbudować firma Salini, a także z odcinkiem koło Miechowa, bo tam po protestach mieszkańców wciąż nie ma decyzji środowiskowej.

Najdłużej poczekamy na dokończenie trasy S7 na Mazowszu, zaznacza dziennik. Wyzwaniem będzie budowa pierwszego odcinka z Warszawy na północ. Tam, gdzie trasa ma przechodzić przez Bemowo, zaplanowano dwa tunele. Przebieg wylotówki jednak wywołał protesty i drogowcy czekają teraz na decyzję środowiskową. Przetarg ma zostać ogłoszony dopiero w przyszłym roku, a budowa miałaby zakończyć się właśnie w 2025 r.

Wybrane dla Ciebie