Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Paweł Orlikowski
Paweł Orlikowski
|

Skandal w Milanówku. Sztab kryzysowy po nielegalnej wycince drzew, sprawą zajmie się prokuratura

181
Podziel się

Skandal na jednej z prywatnych działek w Milanówku. Doszło do nielegalnej wycinki drzew. Burmistrz miasta zwołał sztab kryzysowy. Zapadła decyzja, że sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury.

Skandal w Milanówku. Sztab kryzysowy po nielegalnej wycince drzew, sprawą zajmie się prokuratura
Nielegalna wycinka drzew w Milanówku. Burmistrz powołał sztab kryzysowy (Piotr Napłoszek Radny Miasta Milanówka)
bDJBNViZ

We wtorek do prokuratury trafi zawiadomienie w sprawie nielegalnej wycinki drzew w centrum Milanówka. Tej miał się dopuścić syn właścicielki nieruchomości. Milanówek to "miasto-ogród", a wycięte drzewa - w większości dęby - były wiekowe. Działką opiekuje się konserwator zabytków, pieczę nad nieruchomością sprawuje także starostwo powiatowe.

- Składamy zawiadomienie do prokuratury z kodeksu karnego. Wszyscy sprawcy zostaną ukarani, nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Zadbam też o to, by teren wrócił do formy, jaką reprezentował przed wycinką – mówi w rozmowie z money.pl Piotr Remiszewski, burmistrz Milanówka.

bDJBNVjb

- Jeśli będę miał taką moc sprawczą, będę chciał odtworzyć teren "jeden do jednego", sprowadzić stare drzewa. Są to gigantyczne koszty, mam nadzieję, że sprawcy zostaną dotkliwie potraktowani, także z poziomu finansowego – dodaje.

Zobacz także: W Milanówku wycięto 60 dębów. "Takie działania inwestorskie należy potępić. To też patodeweloperka"

Burmistrz podkreśla, że na miejscu trzeba teraz przeprowadzić inwentaryzację. Ekipa fachowców oddelegowanych zarówno ze starostwa, jak i z urzędu miasta, ma się pojawić na miejscu już we wtorek.

bDJBNVjh

Totalna samowolka

Wszystko wskazuje na to, że to syn właścicielki nieruchomości postanowił nielegalnie wyciąć drzewa, korzystając z tego, że dostał od powiatowego leśnika zgodę na usunięcie jedynie części drzew.

– Te, które leśnik wyznaczył do wycinki, to drzewa, które zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców. To 22 drzewa. Jednak one są nietknięte, stoją nadal. Natomiast wycięto 67 innych drzew, których nie wolno było ruszać – tłumaczy nam burmistrz Milanówka.

bDJBNVji

O sprawie opowiedział nam także radny Milanówka Piotr Napłoszek. W sobotę po południu zauważył trwającą wycinkę na jednej z prywatnych działek w centrum miasta. Pojawił się na miejscu, wezwał odpowiednie służby. Zarzuca im jednak opieszałość.

- Szedłem na zakupy, zobaczyłem tę sytuację i podszedłem do patrolu policji, który kończył właśnie interwencję. Usłyszałem, że to prywatna działka, drzwi radiowozu się zamknęły, patrol odjechał - relacjonuje w rozmowie z money.pl radny Piotr Napłoszek.

- Poszedłem więc na pobliską komendę Straży Miejskiej. Tam usłyszałem, że straż nie może podjąć interwencji, bo jedyna załoga właśnie prowadzi działania w budynku urzędu, gdzie włączył się alarm. Usłyszałem też, że policja wstrzymała wycinkę, co nie było prawdą. Wtedy poprosiłem o ponowne wezwanie patrolu - kontynuuje.

Jak dodaje, policja długo nie przyjeżdżała, na miejscu pojawiła się dopiero ok. godz. 15.00, blisko dwie godziny po interwencji w siedzibie Straży Miejskiej. Nie było już wtedy czego ratować. – Generalnie mam pretensje do służb. Jeśli policja i Straż Miejska nie interweniują, to obywatele myślą, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem – podkreśla.

bDJBNVjj

Sprawa jest tym bardziej kontrowersyjna, że - jak wynika z księgi wieczystej - inną część tej samej nieruchomości odkupił już wcześniej deweloper. Na działce stanął blok mieszkalny.

Część zalesiona jest jednak trudniejsza do sprzedaży, bo plan zagospodarowania przestrzennego – ze względu na drzewa – jest tam mocno restrykcyjny. Właściwie nie było szans, by powstała tam jakakolwiek zabudowa.

Ryzyko wliczone?

Radny Napłoszek ocenia, że właściciele nieruchomości – licząc się z konsekwencjami grzywny za nielegalną wycinkę – wliczyli to jako koszt pod ewentualną, przyszłą inwestycję. Działkę z już wyciętymi drzewami jest znacznie łatwiej sprzedać

bDJBNVjk

- Staram się kierować logiką. Nie wierzę, że właściciel takiej nieruchomości – mając w perspektywie rozgłos, karę i przepadek drewna – zdecydował się na takie działanie, nie mając w perspektywie jakiegoś wyjścia z tej sytuacji – mówi nam Piotr Napłoszek.

Do sprawy odniosła się nawet wiceminister rozwoju Anna Kornecka, która w rządzie zajmuje się budownictwem, planowaniem i zagospodarowaniem przestrzennym. Takie działania w programie "Money. To się liczy" nazwała "patodeweloperką".

– Mamy takie instrumenty, które przewidują przywrócenie tego terenu do stanu pierwotnego. Oczywiście my go nie przywrócimy w takim rozumieniu, w jakim byśmy chcieli, ale taki nakaz powoduje eliminację możliwości dokonania inwestycji – stwierdziła.

Minister przyznała jednak, że jedyna kara, jaką ustawa przewiduje, to grzywna za nielegalną wycinkę drzew. – Nakazanie odtworzenia lasu wydaje mi się tutaj uzasadnione. Wówczas ta inwestycja, która miała tutaj sprytnie zaistnieć poprzez usunięcie drzew, nie mogłaby powstać. Tego typu działania należy potępić i jest to absolutnie patodeweloperka – podsumowała Kornecka.

Zalesiona działka, na której doszło do wycinki dębów, jest pod nadzorem Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (MWKZ). Jak czytamy w piśmie, do którego udało nam się dotrzeć, konserwator nie wydał zezwolenia na usunięcie drzew. Takie mogłoby wydać starostwo, ale - jak podkreśla burmistrz - pozwolenie wydano na zupełnie inne drzewa, niż te, które wycięto. Sprawa swój finał znajdzie teraz w sądzie.

Chcieliśmy porozmawiać z właścicielem działki. Według naszych ustaleń to osoba prywatna, jest nim starsza kobieta, a na miejscu wycinki pojawił się jej syn. Nie udało nam się jednak porozmawiać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDJBNVjC
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(181)
Emer
2 tyg. temu
Zajrzyjcie do Darłówka to zobaczycie jak się wycina drzewa chroniące pas wydm!!!. Tam wycięto nie kilka ale kilkaset a może więcej drzew i co?, nic. Burmistrz będzie umacniał wydmy hotelami.....
Realistka
2 tyg. temu
Szyszko wycioł pół puszczy i pomnik mu postawią. Tyle w temacie
pokj
2 tyg. temu
Ludzie !! Nie kupujcie klitek w KOVIDOWCAch (ciasne klatki schodowe, ciasne windy , parkingi itd..), Miejcie godność, nie dajcie się traktować jak "hodowlane nioski". Uciekajcie z tych "kojców króliczych" budujcie własne domy, byle jaki własny, mały daje poczucie bezpieczeństwa rodzinie i spokój bytu. Nikt wam nie podniesie czynszu, ogrzewania, opłat administracyjnych itd.. Nikt wam nie będzie hałasował za ścianą, nie będzie problemu z parkowaniem... będziecie niezależni ......
bDJBNVjD
sami swoi
2 tyg. temu
tym bardziej drażni mnie ta furtka prawna którą utworzyli rządzący tworząc ustawę covidową dla deweloperów którzy mogą budować na terenach do tej pory nie do ruszenia pod warunkiem że oddadzą część mieszkań dla kwarantowiczów ,tak jakby ta pandemia miała trwać jeszcze 5 lat za nim zbudują osiedle ,podobnie było z wycinką drzew bez pozwolenia i nikt z rządu za to nie beknął
leed
2 tyg. temu
Tak działa lex Szyszko.
...
Następna strona