Służba zdrowia. Pieniądze to nie wszystko, lekarze wciąż emigrują

Przemęczenie, papierologia i przestarzałe podejście do leczenia powodują, że lekarzy w Polsce wciąż ubywa. Pieniądze nie pomogły, nie powstrzymały medyków przed emigracją.

Lekarze wyjeżdżają z kraju, podwyżki nie są przekonujące
Źródło zdjęć: © East News
Paweł Orlikowski

Biurokracja, zbyt dużo godzin pracy czy brak dostępu do nowoczesnych terapii. Mimo wzrostu zarobków, liczba lekarzy decydujących się na emigrację nie spadła, co roku wyjeżdża ich z kraju kilkuset - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Najnowsze dane Naczelnej Izby Lekarskiej pokazują, że przez pierwszych osiem miesięcy tego roku o zaświadczenia umożliwiające zatrudnienie w innym kraju UE poprosiło aż 454 lekarzy. Od 2005 r. na pracę za granicą zdecydowało się w sumie blisko 15 tys. medyków.

Największą grupę stanowią interniści, anestezjolodzy i ginekolodzy, ale boleśnie odczuwalne są też decyzje np. patomorfologów. Choć wyjechało ich tylko ok. 70, stanowi to ponad 12 proc. wszystkich specjalistów na rynku. Podobnie jest z mikrobiologami, deklarację wyjazdu złożył co dziesiąty z nich.

Obejrzyj: NIK: trudna sytuacja szpitali

Nie zmalała także liczba lekarzy, którzy o zaświadczenie do pracy za granicą wystąpili po raz pierwszy. To między 350 a 450 osób. Do tego tylko do września takie dokumenty pobrało 233 kolejnych medyków. Już nie chodzi tylko o zarobki, młodzi w zawodzie mówią bez ogródek: jesteśmy zmęczeni.

- Obciążenie pracą, braki kadrowe, sprzętowe i w dostępie do badań, duża odpowiedzialność – wymienia w "DGP" przyczyny emigracji Bartosz Fiałek z zarządu OZZL, który kończy właśnie specjalizację z reumatologii. Kierunki się nie zmieniają: kuszą przede wszystkim Niemcy i Skandynawia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie