Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
22.05.2020 10:04

Sprzedaż detaliczna w kwietniu. Dane gorsze od prognoz

Drugi miesiąc z rzędu GUS informuje o spadku sprzedaży detalicznej. W kwietniu sprzedaż spadła o prawie 23 proc. w skali roku, znacznie więcej, niż spodziewali się ekonomiści. Najnowsze dane potwierdzają obawy o załamaniu konsumpcji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Sprzedaż detaliczna w kwietniu. Dane gorsze od prognoz.

Opublikowane w piątek dane GUS pokazują, że w kwietniu sprzedaż detaliczna spadła w skali roku aż o 22,6 proc. (a w cenach stałych o 22,9 proc.). Ekonomiści spodziewali się znacznie mniejszego spadku, bo o -16,9 proc. (a w cenach stałych o 19 proc.).

Przypomnijmy, że w marcu sprzedaż detaliczna spadła o 7,1 proc. w skali roku. Wcześniej spadek sprzedaży urzędnicy odnotowali po raz ostatni w 2015 roku.

Najnowsze dane potwierdzają obawy o załamaniu konsumpcji. Akurat na konsumpcji przez ostatnie lata głównie opierał się wzrost polskiej gospodarki. Był to motor napędowy mocniejszy od inwestycji.

W porównaniu z kwietniem ubiegłego roku, najmocniej spadła sprzedaż tekstyliów, odzieży i obuwa (o 63,4 proc.) oraz samochodów, motocykli i części (o 54,4 proc.).

W kwietniu wzrosła sprzedaż detaliczna przez Internet (w porównaniu z marcem o 27,7 proc.). - Kwietniowe dane jednoznacznie wskazują, że gospodarstwa domowe w dobie pandemii diametralnie zmieniły swoje podejście do dokonywanych zakupów. Część z tych zakupów "przeniesiona” została do Internetu (w szczególności dotyczy to odzieży i obuwia , prasy i książek oraz mebli, RTV i AGD), ale wyraźnie widać, że absolutnie nie są one w stanie zrównoważyć zakupów stacjonarnych - ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

W porównaniu z marcem, sprzedaż detaliczna w kwietniu spadła o 13,1 proc. Kwiecień był pierwszym miesiącem, w którym praktycznie przez cały okres obowiązywały ograniczenia z powodu epidemii koronawirusa. Kluczowym czynnikiem ograniczającym sprzedaż detaliczną w były restrykcje i zamknięcia sklepów. Dodatkowo, Polacy mogli rezygnować z zakupów w obawie przed utratą pracy i pogorszeniem sytuacji finansowej.

- Kwarantanna przełożyła się na potężne zaburzenie rytmu sprzedaży detalicznej (...). W maju pacjent ma się już lepiej i dołek w sporej części zostanie zasypany. Ale i tak kluczowa jest prędkość powrotu do normalności - napisali ekonomiści DM mBanku.

Zdaniem Moniki kurtek, po otwarciu sklepów z początkiem maja sytuacja raczej nadal pozostaje słaba. - Odbudowa konsumpcji do poziomów sprzed pandemii potrwa na pewno bardzo długo. W drugim kwartale bieżącego roku, po raz pierwszy po 1990 roku., zobaczymy ujemną dynamikę konsumpcji gospodarstw domowych - ocenia.

Dane o sprzedaży detalicznej dopełniają pesymistyczny obraz krajowej gospodarki, jaki widoczny był choćby w opublikowanych wczoraj danych o produkcji przemysłowej w kwietniu, która spadła w skali roku o 24,6 proc.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: gospodarka, wiadomości, dane gus, sprzedaż detaliczna, koronawirus, gus
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-05-2020

Spadek będzie długotrwałyObostrzenia i zamknięcie większości sklepów sprawiło , że ludzie zaczęli mniej wyrzucać i kupować nowych rzeczy , uswiadomili sobie , że można żyć bez … Czytaj całość

22-05-2020

PAMLUDZIE ZACZNĄ SIĘ WSTYDZIĆ PISU!!! ALE JUZ BEDZIE PO WSZYSTKIM

22-05-2020

§.Pozamykali centra handlowe jak koniunktura byla,chcieli polakow zmusic do kosciola,teraz otworza ,ale nie bedzie za co kupic.

Rozwiń komentarze (31)