Stracili dom i pensjonat. "Nie mogłam uwierzyć"

Willa Marianna w Lądku-Zdroju, prowadzona przez dwie rodziny, została poważnie zniszczona przez powódź. Rodziny straciły zarówno dom, jak i źródło dochodu. Teraz próbują ocalić to, co pozostało z ich pensjonatu - informuje TVN24.

Lądek-Zdrój po przejściu fali powodziowejLądek-Zdrój po przejściu fali powodziowej
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER
oprac.  MZUG

Pensjonat Willa Marianna, zlokalizowany w Lądku-Zdroju na Dolnym Śląsku, prowadzony jest przez dwie rodziny - siostry Marię i Annę oraz ich mężów Przemka i Jarka, a wraz z nimi mieszka czwórka dzieci. Pensjonat został odziedziczony przez siostry po ojcu i rozbudowany przez lata, stając się popularnym miejscem dla turystów - informuje TVN24.

- Było to zarówno miejsce do życia, jak i źródło dochodów - wyjaśnia Monika, siostrzenica jednego z właścicieli.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niesamowita historia firmy Atlas - Paweł Kisiel w Biznes Klasie

Fala powodziowa zabrała im prawie wszystko

W sobotę burmistrz Tomasz Nowicki zaapelował do mieszkańców o ewakuację, ostrzegając przed nadchodzącą powodzią. W niedzielę, po pęknięciu wałów w Stroniu Śląskim, przez miasto przetoczyła się powodziowa fala, niszcząc wszystko na swojej drodze, w tym pensjonat. Anna opisuje, że wszyscy byli zaskoczeni.

Początkowo wyglądało na to, że jedynym problemem będzie zalana piwnica, ale gdy strażacy kazali się ewakuować, nadciągnęła fala powodziowa. Rodzina schroniła się u sąsiada. Anna wspomina w rozmowie z TVN24, że woda zabrała wiele rzeczy, w tym namiot weselny, toalety i wiatę grillową. Dolne piętra pensjonatu, w tym kotłownia, są zalane brudną wodą.

Fala wybiła okna. Wszędzie stoi ta brudna, brązowa woda. Łóżka, tapczany, meble, wszystko nadaje się do wyrzucenia. W jadalni była zabytkowa podłoga, cała jest pod wodą. Zalało kuchnię, kotłownię, nie wiem, w jakim stanie będą piece. Idzie zima, trzeba będzie ten budynek jakoś ogrzać - wymienia pani Anna.

Zniszczone zostały również domy właścicieli. - Brat przesłał mi filmy, nie mogłam uwierzyć, że to jego dom - mówi Anna. Monika dodaje, że rodzina przez długi czas była odcięta od świata, bez prądu i zasięgu telefonicznego. Obecnie wszyscy są bezpieczni.

Jak wskazują siostry, udało się uratować także konie, z których słynął pensjonat. - Konie dostały hipotermii. Bratu udało się je rozmasować na tyle, że wstały, i doprowadzić je do zaprzyjaźnionego miejsca położonego wyżej. U góry zziębnięte koniki przykryto derkami - opowiada w rozmowie z TVN24.

Rodziny czekają na pomoc, gotowe do działania z pompami i agregatami prądotwórczymi, jednak chaos informacyjny i brak kontaktu z bliskimi utrudniają sytuację. - Straty są niewyobrażalne - mówi Monika, podkreślając, że potrzebują dosłownie wszystkiego, nawet wody pitnej.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy