WAŻNE
TERAZ

Strzały w Mar-a-Lago. Zastrzelono uzbrojonego mężczyznę

Strajk nauczycieli. MEN odpowiada ZNP

"Na takim rozwiązaniu najwięcej stracą dzieci i ich rodzice" - odpowiada Ministerstwo Edukacji Narodowej na zapowiedź Związku Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzenia strajku od 8 kwietnia. Wiceszef MEN mówi o "mitycznym tysiącu złotych" podwyżki.

Na zapowiedź strajku nauczycieli odpowiedział wiceminister Maciej Kopeć, zastępca Anny Zalewskiej.
Źródło zdjęć: © MEN/Twitter

- Jesteśmy przekonani, że nauczyciele do żadnych takich planów zmierzających do destrukcji systemu edukacji nie przystąpią - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wiceminister edukacji narodowej Maciej Kopeć.

Wiceszef MEN wyraził zdziwienie działaniami ZNP. Stwierdził, że podczas rozmów związek nie odniósł się do propozycji ministerstwa, takich jak dodatek dla stażystów i za za wyróżniającą pracę. - Jedynym postulatem ZNP jest mityczne 1000 zł - stwierdził Kopeć.

Wideo: co ze strajkiem nauczycieli? Szef ZNP zabiera głos

Jak wskazał, 1000 zł byłoby dodane do podstawy wynagrodzenia nauczycieli, co w przypadku nauczycieli dyplomowanych miałoby dać średnio 7,5 tys. zł miesięcznie. - Czy jest aż tak dramatyczna sytuacja w systemie edukacji, by zakłócać plany życiowe uczniów? - zapytał wiceminister.

Według wiceministra większość postulatów związkowców z ogłoszonego w 2011 r. "Paktu dla edukacji" ZNP zostało już spełnionych. Ocenił, że wprowadzone przez PiS transfery społeczne z 500+ na czele sprawiają, że postulaty zostały nawet wypełnione z naddatkiem.

"Wierzymy, że nauczyciele, jak i dyrektorzy szkół odpowiedzialni za przeprowadzenie egzaminów mają świadomość, że ich zakłócenie spowoduje trudności w realizacji planów życiowych uczniów, tj. z przystąpieniem do rekrutacji do szkół na kolejnym etapie edukacyjnym i na studia" - czytamy w ministerialnym komunikacie wydanym po konferencji przewodniczącego ZNP.

MEN podkreśla, że przekazało samorządom trzecią ratę subwencji i obecnie wypłacane są już podwyżki pensji nauczycieli z wyrównaniem od 1 stycznia. Resort dodaje, że nauczyciele otrzymują również "trzynastkę".

"To nie koniec. Kolejna podwyżka zostanie wypłacona nauczycielom już od września tego roku - będzie to kolejne 5 proc. W sumie ich wynagrodzenie wzrośnie o 16,1 proc. w stosunku do roku 2018 r." - czytamy w komunikacie MEN.

Resort Anny Zalewskiej zapewnia, że obecnie konsultuje projekt ustawy, który ma pozwolić na przyspieszoną wypłatę następnej transzy podwyżki. "Mamy na to zagwarantowane pieniądze w budżecie" - podkreśla MEN.

"Przypominamy, że podnosimy pensję nauczycieli po 5 latach ich zamrożenia. W 2017 r. zwaloryzowaliśmy wynagrodzenia, od 2018 r. sukcesywnie je podwyższamy" - stwierdza resort.

MEN wskazuje, że od 1 września 2019 r. wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty będzie wyższe o 371 zł, nauczyciela kontraktowego o 381 zł, nauczyciela mianowanego o 432 zł i nauczyciela dyplomowanego o 508 zł. Punktem odniesienia są pensje z 31 marca 2018 r.

Ministerstwo zaznacza, że oprócz wzrostu wynagrodzeń proponuje nauczycielom dodatki do pensji. Chodzi o płatne zajęcia dodatkowe oraz dodatek za wyróżniającą pracę także dla nauczycieli kontraktowych i mianowanych. "Proponujemy, aby nauczyciel kontraktowy otrzymywał 200 zł, mianowany 400 zł a dyplomowany 500 zł dodatku za wyróżniającą się pracę.

MEN proponuje też wprowadzenie nowego świadczenia "na start" dla nauczyciela stażysty. Nauczyciel rozpoczynający pracę przez 2 pierwsze lata miałby otrzymać we wrześniu każdego roku stażu 1000 zł .

Jako gest wobec nauczycieli ministerstwo przedstawia także zapowiedziane przez PiS zwolnienie z podatku dochodowego osób do 26. roku życia. "Dotyczy to co piątego nauczyciela. Dzięki tym rozwiązaniom podatkowym nauczyciele zaoszczędzą około 45 mln zł" - wskazuje resort.

"Rozpoczynamy prace nad zmianą systemu wynagradzania nauczycieli. Powinien on być czytelnym mechanizmem motywującym najlepszych do pracy w szkole. Do końca czerwca pokażemy kierunek jego zmiany" - deklaruje MEN.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady