Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Marcin Lis
Marcin Lis
|

Szara strefa na rynku pracy cudzoziemców. Rośnie liczba kontroli, są efekty

71
Podziel się

Kontrolerzy PIP ruszyli w Polskę. Efekty ich pracy są jednoznaczne - szara strefa na rynku pracy cudzoziemców rośnie w grupie najmniejszych firm. W ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku kontrole wykazały więcej przypadków nielegalnego zatrudniania obcokrajowców, niż ujawniono w całym ubiegłym roku.

Pracownicy z Ukrainy
Pracownicy z Ukrainy (East News, ARKADIUSZ ZIOLEK)
bDfyxLJx

Pracownica z udarem porzucona na przystanku. Umierający pracownik wywieziony do lasu 100 km od tartaku, gdzie był zatrudniony bez umowy - to tylko najgłośniejsze z ujawnionych przez media przypadków naruszania praw pracowników z Ukrainy przez polskich przedsiębiorców. Nie odstraszają jednak pracowników zza wschodniej granicy do przyjmowania ofert "na czarno".

Jak wynika z przedstawionych money.pl informacji, inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy w ciągu tylko dziewięciu miesięcy tego roku udowodnili więcej przypadków nielegalnego zatrudniania cudzoziemców, niż w całym roku 2018. O ile bowiem cały poprzedni rok zamknął się niespełna 4,6 tys. takich przypadków, o tyle od stycznia do września tego roku było ich już 4,7 tys.

Dane za trzy pierwsze kwartały pokazują także, że więcej ujawnionych nielegalnych praktyk idzie za większym zainteresowaniem cudzoziemcami ze strony PIP. Inspektorzy w całym poprzednim roku przeprowadzili nieco ponad 7,8 tys. kontroli. W tym roku tylko do końca września było ich już 6,3 tys.

bDfyxLJz

Ukraińcy budują Polakom mieszkania. Mogą wyjechać. "Cały rynek drży. Budowy staną, ceny wystrzelą"

Polscy pracodawcy "na czarno" najczęściej zatrudniali obcokrajowców w budowlance (co trzeci ujawniony przypadek - red.), usługach administracyjnych (ponad 23 proc.) i przemyśle (11,6 proc.). Co zaskakujące, w zestawieniu nie pojawia się rolnictwo, które przez lata uchodziło za "zagłębie" podobnych praktyk.

Najczęściej w małych firmach, ale nie w rolnictwie

Taki stereotyp jest jednak nieaktualny. Świadczy o tym także charakterystyka kontroli przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy. Ponad połowa z 6,3 tys. kontroli miała miejsce od czerwca do końca września, czyli w najgorętszym okresie zatrudniania sezonowego.

Porównanie liczby wykroczeń i nałożonych za nie mandatów z liczbą przypadków nielegalnego zatrudniania cudzoziemców jasno pokazuje, że "na czarno" najchętniej zatrudniają małe firmy - na każdą ukaraną przypada średnio 2-3 pracowników zza granicy.

bDfyxLJF

Lawinowy wzrost nałożonych kar przyniosły wakacje - ich liczba z 435 na koniec maja podskoczyła do 1084 pod koniec września. Nie zmieniła się za to ich wysokość, która wciąż nie jest w stanie wstrząsnąć firmowymi finansami. Mandaty opiewały średnio na niespełna 1300 zł. To po części efekt przepisów - pracodawca, który zatrudnia "na czarno", może zostać ukarany grzywną od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Maksymalną stawkę może wlepić sąd. Inspektor pracy na miejscu może zdecydować jedynie o grzywnie od 1 tys. zł do 2 tys. zł. W przypadku recydywy, kara może być pięciokrotnie wyższa.

Najwięcej naruszeń na Śląsku

Według danych PIP, najczęściej nielegalnie zatrudniali przedsiębiorcy z Dolnego Śląska, Śląska, Wielkopolski, Mazowsza, Pomorza i Opolszczyzny. Nie jest to efekt specyfiki regionów, ale po prostu tego, że są to najchętniej (za wyjątkiem woj. opolskiego) wybierane przez cudzoziemskich pracowników polskie województwa.

Praca "na czarno" nie jest jedynym grzechem zatrudniających obcokrajowców. Na sumieniu mają też "zapominanie" o zgłoszeniu pracowników do ubezpieczenia społecznego, wypłacie wynagrodzeń lub wypłacaniu ich nieterminowo. Nie wspominając o naruszaniu przepisów o czasie pracy.

bDfyxLJG

Najczęściej wymienione przepisy prawa pracy naruszali przedsiębiorcy w woj. śląskim (58 proc. skontrolowanych), zachodniopomorskim (49 proc.), świętokrzyskim (49 proc.) oraz podkarpackim (46 proc.). To o tyle ciekawe, że te województwa nie pokrywa się z popularnością województw wśród pracowników z Ukrainy w Polsce. W końcu woj. świętokrzyskiej i podkarpackie to dwa najrzadziej wybierane przez pracowników Ukraińców regiony w Polsce.

Na drugim biegunie znaleźli się przedsiębiorcy z dolnośląskiego, lubelskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego i pomorskiego. To tam kontrole wykazały najmniej naruszeń. W przypadku najuczciwszych w zestawieniu pracodawców z Dolnego Śląska, nieprawidłowości wykazano, w co czwartym kontrolowanym przedsiębiorstwie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDfyxLKa
praca
rynek pracy
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(71)
Będzie płacz ...
11 miesięcy temu
Spokojnie, już niedługo Ukraińcy wyjada z polski na zachód. Tutaj nie zostanie nikt żeby pracować . Tak PiS wyleczy Polaków z "sukcesu" gospodarczego
Mac
11 miesięcy temu
Rzetelne dziennikarstwo... Według danych PIP, najczęściej nielegalnie zatrudniali przedsiębiorcy z Dolnego Śląska, Śląska, Wielkopolski, Mazowsza, Pomorza i Opolszczyzny. Na drugim biegunie znaleźli się przedsiębiorcy z dolnośląskiego, lubelskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego i pomorskiego. To tam kontrole wykazały najmniej naruszeń.
PREZES FABRYK...
11 miesięcy temu
Zbyt dużo i długo załatwiane sa formalności.Ukrainiec przyjedzie do Polski to po to aby pracować,nie stać go na mieszkanie w hotelu przez miesiąc!!!Pracodawca ma robotę na teraz,a formalności w Urzędach Wojewódzkich trwają tygodniami!!!Pieniądze z Ukrainy topnieją więc musi jakoś zarabiać!A Administracja niewinna,bo.....etaty,nawał pracy,przepisy.....Wini są posłowie bo bzdurne przepisy i wojewodowie.Po załatwieni papierów,Gdy Ukrainiec nauczy się pracy to kończy sie mu ”pobyt” i wraca na Ukrainę lub....jedzie jako WYKWALIFIKOWANY DO NIEMIEC
bDfyxLKb
neutral
11 miesięcy temu
Mój szef napalił się na Ukraińców, teraz pozwalniał wszystkich. Musieliśmy po nich poprawiać bo odstawiali lipę.
Dziwy
11 miesięcy temu
Zamiast sprowadzać do Polski osoby rdzennie polskie z terenów dawnego ZSRR to ściąga się nam na kark obcych kulturowo, mentalnie i historycznie Ukraińców. Związek Ukraińców w Polsce ma więcej do powiedzenia niż organizacje polonijne. Polakom na święta na wschodzie każe nam rząd wysyłać paczki. Dziwny jest ten świat polskiej polityki bardzo antypolski i bardzo proukraiński.
Najnowsze komentarze (71)
realista
8 miesięcy temu
te POlityki to glupole nie rozumieja ze niszcza polskie formy i tylko popieraja kombinatorow i zlodzieji czyli swich
do switanja
11 miesięcy temu
Niech sobie wyjeżdzają do Niemiec. Z ich podejściem do pracy szybko ich z pracy wyrzuci każdy Niemiec. Polska istniała bez nich, to gdy wyjada tez będzie istniec.
Pracownik
11 miesięcy temu
Niech skontroluja jeszcze zakłady gdzie zatrudnione są np osoby niepełnosprawne. Pracuje w takim zakładzie. Nie ma wody do picia obuwia ochronnego, apteczki i wiele innych rzeczy
Rysiek Zamenh...
11 miesięcy temu
Proponuje Żarna Zygmunt Żarna w Olsztynie ul Tracka 5. Tu Pracownicy z Ukrainy pracują po 12 godzin. Sprzątaczki po10 godzin. Mam podejrzenie ze na czarno niby listy obecności są ale następnie są niszczone.
jaja
11 miesięcy temu
powinni sprawdzic jeszcze te wszystkie prywatne hostele czy płaca podatek
Basia
11 miesięcy temu
Oznacz to tylko jedno: a mianowicie pracownicy PiP w 2018 roku po prostu się lenili i pobierali niesłusznie premie.
Edek
11 miesięcy temu
ukier jest PO to aby Polak nie zarobił więcej to żydowska robota
Marek z Marek
11 miesięcy temu
I cóż z tych kontroli jak maksymalna kara to 5000zł. Śmiech na sali. Zmniejszyć trzeba podatki dla pracodawcy aby nie musiał kombinować.
bDfyxLJT
ol
11 miesięcy temu
tak n a stare lata placz ze nie ma emerytury ,kazdy by chciał byc zarejestrowanym i uczciwą umowę mieć ale to zależy wyłącznie od pracodawcy
henry
11 miesięcy temu
Najbardziej jest to widoczne w firmach budowlanych ,nasi pracodawcy to niestety kombinatorzy najwyzszgo kalibru.
haha
11 miesięcy temu
Wszystkiemu winna biurokracja i powolności urzędnicza a ludzi każą zamiast dostosować przepisy.Zmiana ustaw nie zajmie im długo mają teraz możliwości nocne.
asd
11 miesięcy temu
Kara do budżetu i po firmie.
PraBda
11 miesięcy temu
Dlaczego Polak nie chce pracować w Polsce? Ponieważ nadal panuje kult pracodawcy, o przepraszam: Szefa. Szef ma prawa, nie ma obowiązków i jest do tego, aby się nachapać i jeszcze ma być wielbiony na każdym kroku - a pracownik - ma tyrać, bez poszanowania kodeksu pracy czy zasad BHP. Taka jest prawda o pracy w Polsce.
trek
11 miesięcy temu
W uberze to co drugi a morze jeszcze wiecej to obywatel ukrainy ,nie znają znaków drogowych ,albo nieswiadomie ich nie przestrzegają .Poznań jezdrzą ulicami jednokierunkowymi pod prąd ,stoją na pasach na przejsciach dla pieszych albo bezpośrednio przed nimi -Poznań ul Podgórna.Są podpięci pod jakiegoś przedstawiciela ubera ale czy ten odprowadza za niego podatek ,zus i tym podobne?
...
Następna strona