Szara strefa nadal silna. Przy takich przepisach nie może być inaczej

Państwowa Inspekcja Pracy regularnie sprawdza legalność zatrudnienia w polskich firmach. I wnioski od lat są te same: szara strefa ma się bardzo dobrze.

Praca na czarno to finansowa korzyść i dla firmy, i dla pracownika. Przynajmniej do czasu
Źródło zdjęć: © Fotolia
Martyna Kośka

W ubiegłym roku co dziesiąty pracownik skontrolowanej firmy nie miał pisemnej umowy lub nie był zgłoszony do ZUS. Na taki trik pozwalają przepisy. Jeśli PIP zauważy, że osoba wykonująca obowiązki nie ma żadnej umowy, firma natychmiast wyjaśnia, że dzień wcześniej zawarta została umowa cywilnoprawna, która nie wymaga dla swojej ważności formy pisemnej. A brak zgłoszenia do ZUS? To też nie problem, bo na to firma ma siedem dni. I choć inspektorzy z dużym prawdopodobieństwem zakładają, że człowiek pracuje na czarno, nic nie mogą zrobić – czytamy "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Firmy stosują też inne próby obchodzenia prawa. Zatrudniają pracowników formalnie na część etatu, podczas gdy w praktyce podwładny wykonuje zadania w pełnym wymiarze. Takie firmy prowadzą podwójną ewidencję – oficjalną (z niewielkim wymiarem godzin) i tę prawdziwą, przeznaczoną do rozliczeń z pracownikiem.

Jeśli chodzi o nieprawidłowości dotyczące zatrudniania cudzoziemców, to najczęściej był to brak zezwolenia na pracę (o ile było ono wymagane). Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ wyraził w rozmowie z "GPW" opinię, że winne są procedury. Obcokrajowcy muszą przedstawić wiele dokumentów, a nawet drobne nieprawidłowości mogą doprowadzić do odrzucenia wniosku przez urzędników.

Obejrzyj: Telefony od szefa po godzinach. "Należy postawić granice. Skrajnie, udać się do PIP"

Wzrost zainteresowania pracą na czarno wynika nie tylko z chęci zysku (bo na pracy na czarno zyskują obie strony: pracownik i firma), ale też sytuacji rynkowej. To tez efekt sytuacji na rynku: szybkiego wzrostu płacy minimalnej i spodziewanego spowolnienia gospodarczego, który zniechęca firmy do wiązania się z pracownikami.

Eksperci są przekonani, że wadliwe przepisy można usprawnić. Andrzej Radzikowski jest zdania, że warto rozważyć rozwiązanie, zgodnie z którym zgłoszenia należałoby dokonać najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez zatrudnionego.

- Nie byłoby wtedy ryzyka, że w ogóle nie rozpocznie on pracy i rejestracja w ZUS była niepotrzebna. Ograniczona byłaby też możliwość obchodzenia przepisów dotyczących legalności zatrudnienia – podsumował ekspert.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat