Notowania

Szara strefa nadal silna. Przy takich przepisach nie może być inaczej

Państwowa Inspekcja Pracy regularnie sprawdza legalność zatrudnienia w polskich firmach. I wnioski od lat są te same: szara strefa ma się bardzo dobrze.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)
Praca na czarno to finansowa korzyść i dla firmy, i dla pracownika. Przynajmniej do czasu

W ubiegłym roku co dziesiąty pracownik skontrolowanej firmy nie miał pisemnej umowy lub nie był zgłoszony do ZUS. Na taki trik pozwalają przepisy. Jeśli PIP zauważy, że osoba wykonująca obowiązki nie ma żadnej umowy, firma natychmiast wyjaśnia, że dzień wcześniej zawarta została umowa cywilnoprawna, która nie wymaga dla swojej ważności formy pisemnej. A brak zgłoszenia do ZUS? To też nie problem, bo na to firma ma siedem dni. I choć inspektorzy z dużym prawdopodobieństwem zakładają, że człowiek pracuje na czarno, nic nie mogą zrobić – czytamy "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Firmy stosują też inne próby obchodzenia prawa. Zatrudniają pracowników formalnie na część etatu, podczas gdy w praktyce podwładny wykonuje zadania w pełnym wymiarze. Takie firmy prowadzą podwójną ewidencję – oficjalną (z niewielkim wymiarem godzin) i tę prawdziwą, przeznaczoną do rozliczeń z pracownikiem.

FOR twierdzi, że obietnice PiS mogą wpłynąć na wzrost szarej strefy
Szara strefa w Polsce może wzrosnąć. Przez obietnice PiS

Jeśli chodzi o nieprawidłowości dotyczące zatrudniania cudzoziemców, to najczęściej był to brak zezwolenia na pracę (o ile było ono wymagane). Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ wyraził w rozmowie z "GPW" opinię, że winne są procedury. Obcokrajowcy muszą przedstawić wiele dokumentów, a nawet drobne nieprawidłowości mogą doprowadzić do odrzucenia wniosku przez urzędników.

Obejrzyj: Telefony od szefa po godzinach. "Należy postawić granice. Skrajnie, udać się do PIP"

Wzrost zainteresowania pracą na czarno wynika nie tylko z chęci zysku (bo na pracy na czarno zyskują obie strony: pracownik i firma), ale też sytuacji rynkowej. To tez efekt sytuacji na rynku: szybkiego wzrostu płacy minimalnej i spodziewanego spowolnienia gospodarczego, który zniechęca firmy do wiązania się z pracownikami.

Eksperci są przekonani, że wadliwe przepisy można usprawnić. Andrzej Radzikowski jest zdania, że warto rozważyć rozwiązanie, zgodnie z którym zgłoszenia należałoby dokonać najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez zatrudnionego.

- Nie byłoby wtedy ryzyka, że w ogóle nie rozpocznie on pracy i rejestracja w ZUS była niepotrzebna. Ograniczona byłaby też możliwość obchodzenia przepisów dotyczących legalności zatrudnienia – podsumował ekspert.

Szara strefa w budownictwie na Ukrainie jest ogromna.
Ukraińcy w szarej strefie. Wypracowują prawie połowę PKB

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: szara strefa, praca, państwowa inspekcja pracy, gospodarka, wiadomości, zus, pracownik
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-12-2019

jackuJakby nie było żadnych podatków ani Zusów, to pracodawcy dalej zatrudnialiby na czarno, dlaczego? jak masz umowę to muszą ci zapłacić a jak nie masz … Czytaj całość

05-12-2019

stańczykNo to dalej podnośmy płacę minimalną. Głupcy się ucieszą, PiSowi wzrośnie poparcie, statystyki pójdą w górę a Morawiecki przeżyje kolejny orgazm przy … Czytaj całość

05-12-2019

PiterPiS i wszystko jasne

Rozwiń komentarze (18)