Szef Netflixa wezwany do Białego Domu. Trump groził konsekwencjami
Według Politico, Ted Sarandos ma rozmawiać na dwa tematy: starań o przejęcie Warner Bros. Discovery oraz żądań Trumpa, by koncern zwolnił z rady dyrektorów byłą doradczynię Baracka Obamy Susan Rice.
Szef Netflixa Ted Sarandos w czwartek złoży wizytę w Białym Domu i być może spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem - podał portal Politico. Do rozmów dojdzie na tle starań Netlfixa o przejęcie Warner Bros. Discovery.
Do rozmowy dojdzie po tym, gdy zarząd WBD zasugerował we wtorek, że jest skłonny przyjąć ofertę rywala Netflixa, koncernu Paramount Skydance. Prezes tej firmy, David Ellison - syn wspierającego Trumpa miliardera Larry'ego Ellisona - pojawił się we wtorek na corocznym orędziu Trumpa w Kongresie jako gość bliskiego prezydentowi senatora Lindseya Grahama.
Trump utrzymuje, że nie faworyzuje żadnej z firm starających się o przejęcie Netflixa, lecz domagał się, by ewentualna transakcja doprowadziła do zmiany właściciela CNN. Ofertę obejmującą CNN i inne stacje złożył dotąd jedynie Paramount; Netflix chce tylko należące do Warner Bros. studia filmowe i platformy streamingowe.
W ubiegłym tygodniu Trump domagał się ponadto zwolnienia z zarządu Netflixa byłej doradczyni ds. bezpieczeństwa narodowego Obamy, Susan Rice, grożąc, że w przeciwnym wypadku "zapłaci tego konsekwencje". Była to reakcja na wypowiedź Rice, która krytykowała korporacje, które ugięły się pod naciskami Białego Domu.
Od czasu przejęcia władzy przez Trumpa firmy rodziny Ellisonów - Skydance i Oracle - objęły kontrolę nad koncernem Paramount, wraz z telewizją CBS, a także tworzą część konsorcjum, które przejęło kontrolę nad amerykańskim TikTokiem. W obydwu przypadkach właściciele byli oskarżani o ingerencję w treści na korzyść administracji.
Do WBD - poza CNN - należą m.in. takie kanały telewizyjne, jak MTV, TNT i polski TVN.