"To był błąd". Były wicekanclerz Niemiec o Nord Stream 2 

Były wicekanclerz Sigmar Gabriel (SPD) przyznaje się do błędów popełnionych przez poprzednie rządy Niemiec związanych z gazociągiem Nord Stream 2. W wywiadzie dla dziennika "Die Welt" mówi wprost: "Błędem było niesłuchanie opinii krajów Europy Wschodniej, gdy sprzeciwiały się one Nord Stream 2. To też był mój błąd".

"Błędem było niesłuchanie opinii krajów Europy Wschodniej, gdy sprzeciwiały się one Nord Stream 2. To też był mój błąd" - mówi były wicekanclerz Niemiec"Błędem było niesłuchanie opinii krajów Europy Wschodniej, gdy sprzeciwiały się one Nord Stream 2. To też był mój błąd"
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg, © 2022 Bloomberg Finance LP

Kiedy w 2002 roku przenieśliśmy odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne w Europie z państwa na prywatne firmy energetyczne one zaczęły szukać jej najtańszego źródła, a to był rosyjski gaz dostarczany gazociągami" - wyjaśnił Sigmar Gabriel.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Sankcje już przynoszą efekty. "Oligarchowie zaczynają odsuwać się od Putina"

Były wicekanclerz nie zgodził się jednak z tezą, że to wyłącznie SPD i jej polityka doprowadziły do uzależnienia energetycznego Niemiec od rosyjskiego gazu i do budowy Nord Stream 2.

Wielu, i to nie tylko Niemców, zakładało, że bliskie stosunki handlowe, a przede wszystkim powiązania dotyczące surowców, pozwolą włączyć Rosję do stabilnego porządku europejskiego - oświadczył Gabriel.

Sigmar Gabriel pełnił funkcje wicekanclerza w gabinecie Angeli Merkel w latach 2013–2018, a od 2017 do 2018 był ministrem spraw zagranicznych.

Zależność od importu gazu ziemnego
© PAP | Adam Ziemienowicz, Maciej Zieliński
Wybrane dla Ciebie