To już koniec pieców na gaz. Nie ma odwrotu. Wskazali datę obowiązkowej likwidacji kotłów

Znowelizowana unijna dyrektywa budynkowa wprowadza harmonogram odchodzenia od paliw kopalnych w ogrzewnictwie indywidualnym. Od 2030 r. wszystkie nowe budynki powstające na terenie Unii Europejskiej będą musiały spełniać standard zeroemisyjny. W praktyce oznacza to całkowite odejście od instalowania systemów grzewczych, które wykorzystują gaz ziemny jako podstawowe źródło ciepła i podgrzewania wody użytkowej.

budowa, blok, bloki, osiedle, nieruchomości, mieszkanieBudowa
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Tomasz Warszewski
Robert Kędzierski

Pierwsze skutki finansowe nowych regulacji są odczuwalne już teraz. Z początkiem 2025 r. wszedł w życie zakaz stosowania publicznych zachęt finansowych dla indywidualnych instalacji, które opierają się wyłącznie na paliwach kopalnych. Gospodarstwa domowe nie mogą już liczyć na państwowe dotacje do zakupu i montażu samodzielnych kotłów gazowych. Wsparcie finansowe zostało ograniczone wyłącznie do systemów hybrydowych, gdzie głównym źródłem energii jest instalacja odnawialna, taka jak pompa ciepła czy kolektory słoneczne, a piec gazowy pełni jedynie funkcję wspomagającą w okresach szczytowego zapotrzebowania na ciepło.

Od kompromisu do redukcji emisji

Przypomnijmy, że przez ostatnie lata gaz ziemny był traktowany w Polsce jako główne paliwo kompromisowe w walce ze smogiem. W ramach szeroko zakrojonych akcji wymiany starych pieców węglowych to właśnie instalacje gazowe były najczęściej wybieraną i dotowaną alternatywą. Sytuacja uległa zmianie po ogłoszeniu przez Komisję Europejską w lipcu 2021 r. pakietu klimatycznego Fit for 55.

Dokument ten zakłada zredukowanie emisji gazów cieplarnianych w krajach członkowskich o co najmniej 55 proc. do 2030 r., przyjmując za punkt odniesienia poziomy z roku 1990. Mimo że kotły na gaz emitują znacznie mniej zanieczyszczeń niż te zasilane węglem, nadal generują dwutlenek węgla, co stoi w sprzeczności z unijnym celem osiągnięcia pełnej neutralności klimatycznej do 2050 r.

Zmienne preferencje Polaków

Zgodnie z unijnymi założeniami, główną technologią zastępującą paliwa kopalne mają być pompy ciepła. Plany Brukseli zakładają instalację około 20 milionów takich urządzeń do 2026 r. oraz niemal 60 milionów do końca obecnej dekady. W polskich warunkach realizacja tych założeń napotyka jednak barierę finansową, co widać w statystykach flagowego programu modernizacyjnego.

Dane z programu "Czyste Powietrze" wskazują na wyraźną zmianę preferencji beneficjentów. O ile w 2023 r. na instalację pompy ciepła decydowało się ponad 53 proc. wnioskodawców, o tyle obecnie odsetek ten spadł do około 27 proc. Jednocześnie w 2024 r. niemal połowa składanych wniosków o dofinansowanie dotyczyła kotłów na biomasę, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 17,8 proc.

Na tę zmianę wpływają między innymi koszty eksploatacji w sezonie zimowym. W przypadku silnych mrozów powietrzne pompy ciepła wspomagają się grzałkami elektrycznymi, co powoduje nawet dwu- lub trzykrotny wzrost zużycia prądu i generuje miesięczne rachunki od kilkuset do ponad tysiąca złotych.

Sam program "Czyste Powietrze", funkcjonujący od 2018 r., przeszedł niedawno istotne zmiany. Po wstrzymaniu naboru w listopadzie 2024 r. z powodu problemów organizacyjnych, system wznowiono 31 marca 2025 r., wprowadzając obowiązkowe audyty energetyczne. Do tej pory łączna wartość złożonych w nim wniosków wyniosła 38,8 mld zł, a wnioskodawcom wypłacono ponad 16,7 mld zł.

Wybrane dla Ciebie