To nasz poważny problem. Najpilniejsze z wydatków

Inwestycje w sieci przesyłowe są jednym z najpilniejszych wydatków globalnej transformacji - uważa Polski Instytut Ekonomiczny. Powołując się na szacunki Międzynarodowej Agencji Energetycznej Instytut podał, że 25 mln km linii na świecie wymaga modernizacji lub budowy do 2035 r.

Sieci przesyłoweInwestycje w sieci przesyłowe to konieczność wymiany lub budowy nawet 25 mln km linii
Źródło zdjęć: © Pexels, Pixabay | Diana Pexels, Pixabay
Przemysław Ciszak

W najnowszym wydaniu Tygodnika Gospodarczego PIE podano, że szacunki Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) wskazują, iż popyt na energię elektryczną rósł w ostatniej dekadzie dwukrotnie szybciej niż ogólny popyt na energię. "Rosnąca elektryfikacja przekłada się na konieczność wymiany lub budowy 25 mln km linii (wzrost przepustowości o 30 proc.) do 2035 r., z czego 75 proc. przypada na kraje rozwijające się, a 25 proc. na gospodarki rozwinięte" - przekazał Instytut.

Zwrócił uwagę, że wąskie gardło transformacji w postaci sieci przesyłowych dostrzegła także Komisja Europejska. Według przyjętego w listopadzie 2023 r. Grid Action Plan, 40 proc. sieci w UE jest starszych niż 40 lat. Modernizację i budowę nowych sieci, w tym transgranicznych, wyceniono na 584 mld euro do 2030 r.

"Na wyraźne potrzeby w tym zakresie wskazują także indywidualne zapowiedzi operatorów sieci przesyłowych i dystrybucyjnych państw członkowskich. Włoski operator Terna przewiduje inwestycje w wysokości 25 mld euro do 2035 r. Szwedzki operator Svenska kraftnat w swoich planach rozwoju sieci na lata 2026-2035 wskazuje na ok. 21 mld euro (225 mld koron szwedzkich), francuski RTE zapowiada wydanie na ten cel 40 mld euro do 2040 r., a niemiecka Federal Network Agency 110 mld euro w latach 2024-2033 i kolejne 320 mld do 2045 r." - poinformował PIE.

Podobne trendy widoczne są także poza Unią Europejską - wskazali eksperci. Podali, że State Grid Corporation of China – największy operator w Chinach – zapowiedział zainwestowanie 574 mld dolarów w sieci dystrybucyjne i przesyłowe do 2030 r., to wzrost o 40 proc. w porównaniu z okresem 2021-2025.

"Dla USA, ze względu na rozproszenie operatorów, szacunki są mniej jednorodne – przykładowo prognozy oparte na scenariuszu wysokiej elektryfikacji Princeton Net Zero8 wskazują nawet na 2,4-3,7 bln dolarów do 2050 r." - dodał Instytut.

Również w Polsce rozbudowa i modernizacja sieci elektroenergetycznych jest jedną z najistotniejszych potrzeb w nadchodzących latach - przekonują eksperci. Dodali, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne w planie do 2036 r. zapowiadają budowę 5 tys. km nowych linii 400 kV, 30 nowych stacji elektroenergetycznych i rozbudowę lub modernizację 110 stacji już istniejących. Szacunkowy koszt tych inwestycji wyniesie 66 mld zł.

"Do tego dochodzi modernizacja i rozbudowa sieci dystrybucyjnych leżąca po stronie Operatorów Sieci. Łącznie tylko z Funduszu Wsparcia Energetyki, będącego częścią KPO, podpisano umowy na wsparcie w wysokości 61 mld zł, co ma przełożyć się na budowę 87 tys. km sieci elektroenergetycznych oraz modernizację blisko 60 tys. km istniejącej infrastruktury. Mimo imponujących inwestycji skala potrzeb wydaje się być jeszcze wyższa – składane w programie wnioski na rozbudowę i modernizację sieci sięgały 150 mld zł" - zauważył PIE.

Wskazał, że niedoinwestowanie w sieci przesyłowe i dystrybucyjne od lat wskazywane jest jako jedno z największych wyzwań globalnej transformacji energetycznej.

"W Polsce na zbyt niskie nakłady w ostatnich latach zwróciła uwagę między innymi kontrola NIK z 2024 r. Brak wystarczającej modernizacji i rozbudowy sieci grozi zarówno dalszymi opóźnieniami w przyłączaniu nowych mocy, jak i wyższym ryzykiem przerw w dostawach energii elektrycznej, co w praktyce może uczynić z sieci wąskie gardło transformacji energetycznej" - podał Instytut.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie