Wraca temat zadośćuczynienia dla Polski. Padła nowa deklaracja premiera. Jest reakcja z Pałacu
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ocenił, że zapowiedź premiera Donalda Tuska o wypłacie zadośćuczynień z polskich funduszy dla ofiar niemieckich zbrodni jest fatalnym pomysłem. Stwierdził też, że Niemcy powinni zwrócić Polsce wszystkie zrabowane podczas II wojny światowej przedmioty.
Podczas niedawnej konferencji prasowej premier Donald Tusk zaproponował, by Polska mogła wypłacić zadośćuczynienie ofiarom niemieckich zbrodni, jeśli Niemcy nie podejmą szybkich działań w tej sprawie.
Jeśli nie uzyskamy jakiejś szybkiej i jednoznacznej deklaracji, to będę w przyszłym roku rozważał decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków. Więcej o tym nie chcę już mówić - oświadczył polski premier.
Stworzył ogromną firmę. Szczerze radzi: "Nie słuchaj klientów"
Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, wyraził stanowczy sprzeciw wobec takiego rozwiązania. Zwrócił uwagę, że to Niemcy powinni odpowiadać za wypłaty.
- To tak, jakby powiedzieć, że ktoś, kto ucierpiał w wypadku, na odszkodowanie dla tego człowieka nie ma się złożyć sprawca tego wypadku czy sprawca napaści, tylko ma się złożyć jego rodzina - ocenił.
Zbigniew Bogucki, występując na antenie Polsat News, przypomniał relacje premiera z niemieckimi kanclerzami. Jak zauważył, podczas wcześniejszych spotkań z Olafem Scholzem i Friedrichem Merzem, premier Tusk nie wyegzekwował zadośćuczynień dla polskich ofiar wojny.
- Donald Tusk stawał, strzelał obcasami wtedy, kiedy oni mówili - niemieccy kanclerze - w interesie Niemiec oczywiście, że nie ma szans na reparacje, nie ma szans na zadośćuczynienie i odszkodowanie. Donald Tusk właściwie się nawet nie zająknął. Można powiedzieć, skapitulował przed tym niemieckim dyktatem - powiedział Bogucki.
"Zwrot zrabowanych przedmiotów niewystarczający"
Bogucki podkreślił również moralną i prawną odpowiedzialność Niemiec za zniszczenia w Polsce podczas II wojny światowej. Skrytykował także niemieckie podejście do zwrotu zrabowanych przedmiotów, nazywając je symboliczne i niewystarczające.
- Niemcy powinni wszystkie zrabowane przedmioty podczas II wojny światowej po prostu oddać Polsce. To byłby rzeczywisty, realny - użyję tego słowa - gest sąsiedzkiego pojednania. Tego gestu nie ma - ocenił Bogucki.
Źródło: PAP