Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
KRO
|
aktualizacja

Ubezpieczyciele stosują szereg trików, by nie wypłacać polisy rolnikom

14
Podziel się

Zbiory są ubezpieczone, a mimo to rolnik i tak musi drżeć o to, czy zobaczy pieniądze w razie ich utraty. Rzecznik finansowy przeanalizował ponad 2 tys. skarg rolników, z których wynika, że ubezpieczyciele stosują szereg dopuszczalnych przez prawo trików, które pozwalają im zmniejszyć wypłaty polisy.

Ubezpieczyciele stosują szereg trików, by nie wypłacać polisy rolnikom
Rolnicy skarżą się na ubezpieczycieli (zdj. ilustracyjne). (Flickr, Scrudgins CC BY 2.0 Flickr)
bDKemrgB

O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza", która rozmawiała z rzecznikiem finansowym Mariuszem Goleckim. Wskazał on wachlarz możliwości, z których korzystają firmy ubezpieczeniowe, by ograniczyć wysokość wypłat odszkodowań lub też w ogóle ich nie wypłacać.

Duży wpływ na to, czy rolnicy zobaczą jakiekolwiek odszkodowanie, ma tzw. franszyza integralna. Jest to określona w umowie ubezpieczenia wartość strat w plonach. Dopiero po jej przekroczeniu ubezpieczyciel decyduje się na wypłatę polisy. Rzecznik finansowy wskazuje, że to przy tym mechanizmie dochodzi do największych nadużyć na niekorzyść rolników.

Problematyczna jest również metodyka ustalania szkody. Do jej określenia ubezpieczyciele stosują w niektórych przypadkach błędną fazę rozwojową roślin. Zdarza się też, że do ustalenia szkody stosują inną - niższą niż rynkowa - cenę owoców, co naturalnie prowadzi do obniżenia wysokości wypłaty polisy.

bDKemrgD
Zobacz także: Zobacz: Kryzys nadciąga do Polski. "Będzie zderzenie z rzeczywistością"

Dochodzi też do sytuacji, że ubezpieczyciele celowo opóźniają oględziny uszkodzeń. Rolnik wtedy jest postawiony w trudnej sytuacji, bo albo musi zrezygnować z odszkodowania i skupić się na uprawie zastępczej, albo czekać na ekspertów i liczyć się z tym, że nie zdąży z uprawą zastępczą.

bDKemrgJ

Rolnicy skarżą się również na ubezpieczenia budynków; w ich ocenie ubezpieczenia są mniejsze od oczekiwanych kwot. Każdy właściciel gospodarstwa rolnego powyżej 1 ha ma obowiązek ubezpieczyć budynki.

Dziennik przypomina, że rolnicze ubezpieczenia są dotowane z budżetu państwa. W tym roku rolnicy mogą liczyć na dotację w wysokości 65 proc. na ubezpieczenie niektórych upraw i zwierząt. Łącznie na ten cel z budżetu płynie 500 mln złotych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDKemrhe
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(14)
podlasiak
7 miesięcy temu
W Polsce ubezpieczenia to zwykle oszustwo. Ja po róznych doswiadczeniach płace tylko OC za auta bo musze. Reszta zawsze kończyla sie w sadzie. oszustwo, oszustwo oszystwo.
dziadek
7 miesięcy temu
Domu nie ubezpieczałem od 23 lat, nic się nie działo i zarobiłem kilka tysięcy zł. W tym roku poprosiłem ubezpieczyciela Warte o ofertę, przestudiowałem dokładnie regulamin, wyłączenia i aż się za głowę złapałem. np. W przypadku deszczu nie wypłacą kasy jeżeli okno , drzwi były otwarte (tutaj słusznie) ale takze jezeli woda wedrze sie przez inne otwory - jaja jak berety. Musisz co roku mieć papiery ze czyściłeś komin 4 razy w roku a jedna dziura kosztuje 150 zł, musisz mieć przeglądy budynku, wszystkich instalacji , po prostu nigdy nikt Ci nie wypłaci kasy no bo kto czyści komin raz na kwartał? Oszuści w imie prawa. Po prostu dbam o dom, sam robię przeglądy, komin sam czyszczę zgodnie z materiałem szkoleniowym, nie dajcie sie oszukiwać. To na tyle. Aha jeszcze jedno jak zawierasz umowę to są tak mili , ze się rozzpływają a jak jest szkoda to przechodzisz do innego wydziału, gdzie nie są już mili.
adamus
7 miesięcy temu
Mi za zniszczony jęczmień dali 10%. Nikt go nie chciał kosić bo tak był połamany rzeczywista strata plonu 50%
bDKemrhf
woo
7 miesięcy temu
sam ubezpiecza, sam szacuje, sam "wypłaca" i rolnik zostaje sam ..... tylko czemu mnie to nie dziwi
DS
7 miesięcy temu
Państwo z tektury. Od tego istnieje sąd, ale to było dawniej w normalnych Państwach, teraz jest idiokracja. To nie konkurs tańca żeby triki stosować, jest umowa i albo się wywiązują albo nie.