Wakacje 2020. Kiedy jesteś na urlopie, a szef dzwoni i mówi: wracaj!

Czy pracodawca ma prawo przerwać pracownikowi urlop wypoczynkowy i wezwać go do pracy? Odpowiedź brzmi: tak, ale tylko w bardzo określonych sytuacjach. Musi też oddać podwładnemu urlop w innym uzgodnionym terminie i pokryć poniesione wydatki, ale nie wszystkie.

Uchylenie się od powrotu do pracy może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.
Źródło zdjęć: © East News

Pracownik nie ma obowiązku informowania przełożonego, gdzie udaje się na wakacje – to istotna sprawa zważywszy, że mamy okres pandemii COVID-19 i nie wszystkie miejsca uznawane są przez pracodawców całkowicie bezpieczne.

Po drugie, nie ma też obowiązku zabierania ze sobą telefonu służbowego i odbierania połączeń od przełożonego. To dotyczy również połączeń wykonywanych na numer prywatny. Tyle teoria.

Praktyka jest inna. Obawiając się pogorszenia relacji w pracy, pracownicy często zabierają ze sobą służbowe laptopy i telefony, by w razie nagłej potrzeby być w kontakcie z firmą.

ZOBACZ: Na plaży w Mielnie nie ma wydzielonych stref. "Parawany pomagają stworzyć enklawy"

Tyle, że co innego krótka rozmowa służbowa z szefem w czasie wolnym, a co innego – kiedy przełożony dzwoni lub pisze i żąda przerwania urlopu oraz bezzwłocznego powrotu do pracy. Czy ma do tego prawo?

- Pracodawca może odwołać pracownika z urlopu, gdy obecność pracownika jest niezbędna w zakładzie pracy lub zaszły okoliczności nieprzewidziane w chwili udzielania urlopu pracownikowi – informuje Miłosława Strzelec-Gwóźdź, partner i radca prawny w gpkancelaria.pl.

Wynika to z art. 167 Kodeksu pracy. Pracownik, który otrzyma polecenie stawienia się do pracy, powinien bez zbędnej zwłoki przerwać urlop wypoczynkowy. Tyle, że decyzja ta musi być uzasadniona nagłym wydarzeniem, o którym pracodawca nie mógł wiedzieć, kiedy wyrażał zgodę na urlop. Chodzi tu o np. awarię, powódź, pożar, niezapowiedzianą kontrolę, czy chorobę pracownika zastępującego.

To nie wszystko. Pracodawca musi też uzasadnić, dlaczego domaga się powrotu tego konkretnego pracownika: np. posiada on kwalifikacje, uprawnienia lub unikalną wiedzę niezbędną do rozwiązania sprawy i nie można go nikim innym w firmie zastąpić.

Odwołując pracownika z urlopu, przełożony musi wskazać konkretny termin, w którym pracownik jest obowiązany stawić się w pracy. Zatem przełożony musi poznać miejsce pobytu pracownika i uwzględnić połączania komunikacyjne i dostępne środki transportu.

Warto przy tym zaznaczyć, że uchylenie się od powrotu do pracy może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, za co grozi zwolnienie z pracy. Nawet jeśli pracownik ma inną ocenę sytuacji nie powinien na własną rękę podejmować decyzji o kontynuowaniu urlopu.

Przerwanie urlopu pociąga też za sobą obowiązki ze strony pracodawcy. - Pracodawca powinien udzielić pracownikowi urlopu w innym uzgodnionym wspólnie terminie oraz zwrócić pracownikowi koszty, jakie ten poniósł w związku z odwołanym urlopem, będzie to np. koszt hotelu, biletów lotniczych, czy wycieczki turystycznej – przypomina mec. Miłosława Strzelec-Gwóźdź i dodaje, że przepisy nie precyzują wprost, w jaki sposób pracownik powinien wystąpić do pracodawcy z takim wnioskiem.

Przyjmuje się jednak, że powinno być to pismo z żądaniem zwrotu i uzasadnieniem poniesionych kosztów.

Uwaga! Pracownik nie może domagać się zwrotu kosztów tylko pośrednio związanych z urlopem. Na przykład nie może liczyć, że pracodawca zwróci mu koszty zakupu sprzętu sportowego czy odzieży turystycznej.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie