Węgry w gospodarczej stagnacji. Co upadek orbanomiki oznacza dla nas?

Jak wynika z najnowszego raportu opisanego przez "Puls Biznesu", Węgry z gospodarczego lidera regionu stały się outsiderem. Zjawisko to, napędzane błędami polityki państwowej i oligarchizacją, stanowi poważne ostrzeżenie dla polskiej gospodarki.

Viktor Orban, Hungary's prime minister delivers a speech on January 5, 2026 in Budapest, Hungary. Orban is holding the international press conference marking the start of the new year.  (Photo by Balint Szentgallay/NurPhoto via Getty Images)Viktor Orban
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Z najnowszego raportu przygotowanego przez centrum Spotdata oraz Fundację Przyjazny Kraj, a opublikowanego na łamach dziennika "Puls Biznesu", wyłania się ponury obraz węgierskiej gospodarki. Kraj ten zmaga się obecnie z zerowym wzrostem gospodarczym oraz głęboką recesją w sektorze przemysłowym, co przekłada się na rosnącą frustrację społeczeństwa. Analitycy wskazują, że państwo, które niegdyś było wzorem do naśladowania dla Europy Środkowo-Wschodniej, stało się modelowym przykładem stagflacji, zmagając się z drastycznym spadkiem standardu życia obywateli.

Przez niemal dwie dekady po transformacji ustrojowej Budapeszt uchodził za lidera wolnorynkowych reform. Szybka prywatyzacja i otwarcie na zagraniczny kapitał sprawiały, że w latach dziewięćdziesiątych produktywność węgierskiej pracy wyraźnie przewyższała wyniki notowane w Polsce czy Czechach. Zmiana kursu nastąpiła po serii kryzysów zapoczątkowanych w 2006 roku, a ostateczny kształt nowemu systemowi nadała tak zwana orbanomika po 2010 roku. Model ten zakładał budowę politycznej i ekonomicznej suwerenności, opierając się na przekonaniu, że główną słabością państwa jest zbytnia zależność od zachodnich technologii i kapitału.

Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł

W praktyce jednak dążenie do rzekomej niezależności przyniosło odwrotne skutki, prowadząc do oligarchizacji gospodarki, osłabienia niezależnych instytucji oraz uzależnienia energetycznego od Rosji i kapitałowego od Chin. Sytuację pogorszyło odcięcie funduszy unijnych z powodu naruszeń praworządności, co drastycznie ograniczyło możliwości finansowania inwestycji publicznych.

– Droga, którą obecnie podążają Węgry, prowadzi donikąd i nic nie wskazuje na to, by mogło się to zmienić – mówi Éva Palócz, dyrektor generalna instytutu badań ekonomicznych Kopint-Tárki.

– Straciliśmy atrakcyjność. Nie potrafiliśmy wykorzystać naszego potencjału. Dziś jesteśmy niemal na szarym końcu. Naszym wzorem do naśladowania nie jest już Austria, ale Polska. To o niej jest prawdziwe success story regionu – mówi dr Ákos Kozák, współzałożyciel węgierskiego think tanku Equilibrium Institute.

Makroekonomiczne pułapki i spadek produktywności

Twórcy raportu opisanego przez "Puls Biznesu" zwracają uwagę na drastyczne różnice w dynamice rozwoju między państwami regionu. Podczas gdy polska gospodarka w ostatnich latach wciąż rosła, Węgry zanotowały ułamkowy wzrost PKB, przechodząc jednocześnie przez najgłębszy kryzys inflacyjny w tej części Europy. Wysokie koszty obsługi długu oraz błędna polityka monetarna doprowadziły do drastycznego spadku zaufania inwestorów. Zjawisko to potęguje strukturalna słabość lokalnego biznesu, który nie jest w stanie konkurować na szerszych rynkach.

– Nasze małe i średnie przedsiębiorstwa nie są wystarczająco silne w porównaniu do polskich, czeskich czy nawet rumuńskich. Skupiają się głównie na rynku krajowym, brakuje im innowacyjności i nie podlegają wystarczającej presji konkurencyjnej. To problem strukturalny, którego nie da się rozwiązać w krótkim horyzoncie czasowym, w jakim działają politycy – mówi Zoltán Török, główny ekonomista węgierskiego oddziału Raiffeisen Banku.

– Kiedy wzrost gospodarczy kuleje, jedyną odpowiedzią rządu jest: "przyciągnijmy więcej inwestycji zagranicznych". Ale to pułapka. Te fabryki zabierają resztki siły roboczej lokalnym przedsiębiorcom, których nie stać na walkę płacową z gigantami. Rząd świadomie wypycha lokalne firmy z rynku pracy – mówi Éva Palócz.

Przestroga dla polskiej gospodarki

Eksperci centrum Spotdata kategorycznie zaznaczają, że węgierski kryzys nie jest zjawiskiem odizolowanym, a mechanizmy, które do niego doprowadziły, mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie także dla naszego kraju. Kluczowym wnioskiem z upadku orbanomiki jest fakt, że polityczne hasła o suwerenności stają się bezwartościowe, jeśli nie stoją za nimi realna siła ekonomiczna i konkurencyjność na globalnym rynku.

Autorzy opracowania ostrzegają przed nadmiernym upolitycznieniem gospodarki, które nieuchronnie prowadzi do zaniku rynkowej konkurencji. Wskazują przy tym, że zbytnia obecność państwa w biznesie i tworzenie tak zwanych narodowych czempionów blokuje postęp technologiczny. Kolejnym obszarem ryzyka są zamówienia publiczne, które na Węgrzech stały się narzędziem budowania lojalności politycznej i klientelizmu, zamiast wspierać innowacyjność firm.

Analitycy cytowani przez "Puls Biznesu" przypominają również o kwestii walutowej. Zauważają, że własna waluta, choć w stabilnych warunkach wspiera wiarygodną gospodarkę, w czasach kryzysu zaufania i wysokiego zadłużenia może stać się ogromnym obciążeniem, potęgującym inflację i wymuszającym utrzymywanie drastycznie wysokich stóp procentowych. To z kolei tworzy błędne koło, dławiąc konsumpcję i inwestycje, z którego niezmiernie trudno się wydostać.

Wybrane dla Ciebie
Tak wzrosną pensje lekarzy i pielęgniarek. Zmiany już od lipca
Tak wzrosną pensje lekarzy i pielęgniarek. Zmiany już od lipca
Rumunia ofiarą eksplozji krytycznego wskaźnika. Szok może rozlać się po Europie
Rumunia ofiarą eksplozji krytycznego wskaźnika. Szok może rozlać się po Europie
Zaskakujący zwrot akcji. Islandia podnosi stopy procentowe
Zaskakujący zwrot akcji. Islandia podnosi stopy procentowe
Nvidia wraca do Chin. Pekin wydał zgodę na sprzedaż chipów AI
Nvidia wraca do Chin. Pekin wydał zgodę na sprzedaż chipów AI
Zakaz telefonów komórkowych w szkołach od września. "Decyzja przyspieszona"
Zakaz telefonów komórkowych w szkołach od września. "Decyzja przyspieszona"
Sekundniki na skrzyżowaniach. Minister: mam przygotowaną ustawę
Sekundniki na skrzyżowaniach. Minister: mam przygotowaną ustawę
Przejęcie właściciela TVN. Szef giganta może zarobić majątek
Przejęcie właściciela TVN. Szef giganta może zarobić majątek
10 mld dol. w grze. BBC odpowiada Trumpowi
10 mld dol. w grze. BBC odpowiada Trumpowi
Spadek zamówień w niemieckim przemyśle. Motoryzacja znowu słabnie
Spadek zamówień w niemieckim przemyśle. Motoryzacja znowu słabnie
Samochody Ukraińców bez badań technicznych. "Nie zamierzam patrzeć bezczynnie"
Samochody Ukraińców bez badań technicznych. "Nie zamierzam patrzeć bezczynnie"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 18.3.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 18.3.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 18.3.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 18.3.2026