Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
500+ do zwrotu. Kto zataił istotne informacje, musi oddać wraz z odsetkami

500+ do zwrotu. Kto zataił istotne informacje, musi oddać wraz z odsetkami

Przyznanie świadczenia na pierwsze dziecko jest uzależnione od kryteriów dochodowych Fot. Bartosz Krupa
Przyznanie świadczenia na pierwsze dziecko jest uzależnione od kryteriów dochodowych

Tysiące rodzin zataiły informacje o zmianie swojej sytuacji finansowej i teraz muszą zwracać pieniądze z programu Rodzina 500+. Powody? Niewiedza i zapominalstwo, ale również ordynarne oszustwa.

500 złotych na pierwsze dziecko należy się tylko tym rodzinom, w których dochód na osobę nie przekracza określonego poziomu. Kto zapomniał poinformować urząd o zmianie swojej sytuacji finansowej, musi zwrócić pieniądze. Nie ma co liczyć, że wyższe dochody umkną uwadze urzędników.

Rodzice mają obowiązek informować o tym, że lepiej się im powodzi

Blisko 50 mln złotych – taką kwotę polskie rodziny pobrały bezprawnie w ramach programu Rodzina 500+. Chodzi o świadczenia przyznawane na pierwsze dziecko, które przysługuje tylko pod warunkiem, że dochód na jednego członka rodziny nie przekracza 800 zł netto. Gdy rodzina wychowuje niepełnosprawne dziecko, maksymalny próg wzrasta do 1 200 zł netto na członka rodziny.

Rodzice zapominają, że świadczenie nie jest przyznawane raz na zawsze i decyzja o jego wypłacie może zostać cofnięta, jeśli rodzina przestanie spełniać kryteria.

- W każdej decyzji wyraźnie napisane jest, że rodzice mają obowiązek informować o każdorazowej zmianie sytuacji finansowej. Powody, dla których nie zawsze to robią, są różne: ktoś zapomniał, nie doczytał, choć oczywiście nie brakuje sytuacji, w których rodzice świadomie ignorują ten obowiązek – wyjaśnia Magdalena Suduł z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie.

Decyzja o odebraniu świadczenia nie jest wydawana automatycznie, lecz poprzedza ją postępowanie. - Rodzice mają wgląd do dokumentacji, mogą złożyć wyjaśnienia - wyjaśnia Suduł.

Rodzice nie powinni zakładać, że uda się im utrzymać informację o wyższym wynagrodzeniu w tajemnicy. Urzędnicy wnikliwie kontrolują dokumenty i są w stanie szybko wyłapać wszelkie nieprawidłowości.

- Nieprawidłowości bardzo często wychodzą na jaw, gdy wnioskodawcy składają kolejne wnioski, np. o świadczenia rodzinne i świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Każdy taki wniosek jest przez nas wnikliwie sprawdzany oraz analizowany pod kątem wpływu na zasadność pobierania innych świadczeń – wyjaśnia Arkadiusz Kulewicz z Gdańskiego Centrum Świadczeń.

Dodaje, że Centrum wykorzystuje zarówno swoje wewnętrzne systemy, jak również dane pozyskane z prowadzonego przez Ministerstwo Rodziny portalu Emp@tia.

Liczba decyzji o zwrocie wzrasta

W Lublinie wszczęto 243 sprawy dotyczące nienależnie pobranych świadczeń. Urzędnicy wydali jak dotychczas 201 prawomocnych decyzji zobowiązujących do zwrotu. W sumie rodzice muszą oddać ok. 389 tys. zł.

Od początku realizacji programu Rodzina 500+ Gdańskie Centrum Świadczeń wydało 174 decyzje orzekające o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń. W pierwszym roku jego obowiązywania (czyli w 2016) wydano 23 decyzje na kwotę 13 000 zł, a w 2017 r. już 128 decyzji na kwotę 178 891 zł. Od początku 2018 r. Centrum wydało 23 decyzje na łączną kwotę 40 086 zł.

- Aktualnie weryfikujemy kolejnych 70 przypadków, w których zachodzi prawdopodobieństwo nienależnie pobranych świadczeń – wyjaśnia Arkadiusz Kulewicz.

Zobacz też: Polacy zadłużeni na 47 mld zł. 500 plus nie wpływa na dłużników


 

Nie są to wyjątki; urzędnicy w całym kraju wydają decyzje zobowiązujące do zwrotu świadczeń. W Krakowie pieniądze będzie musiał oddać 900 rodzin, we Wrocławiu – pół tysiąca.

Świadczenie do zwrotu wraz z odsetkami

Pobrane niesłusznie pieniądze, które stanowią nienależne świadczenie, rodzice muszą zwrócić. Nierzadko to duże kwoty, których nie są w stanie oddać jednorazowo.

- Osoby będące w trudnej sytuacji finansowej mogą liczyć na rozłożenie długu na raty, odroczenie spłaty, a nawet jego umorzenie. Każdy taki przypadek rozpatrujemy indywidualnie – uspokaja Arkadiusz Kulewicz.

Magdalena Suduł dodaje, że częstą praktyką jest potrącanie niedużych kwot z wypłacanych świadczeń rodzinnych lub pomniejszanie świadczenia w programie Rodzina 500 +, jeśli w dalszym ciągu jest ono wypłacane. Rzadko zdarza się, by pieniądze były zwrócone jednorazowo – jeśli już, to dotyczy to niewielkich kwot.

Czytaj też: Rząd zaoszczędził na 500+ 2 mld zł. Pomogło uszczelnienie i zmiana kryterium dochodowego

Sprawa dla prokuratora

Niekiedy konieczność zwrotu świadczenia okazuje się i tak najlepszym scenariuszem. Urzędnicy z Lublina w dwóch sprawach złożyli zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na złożeniu fałszywych oświadczeń.

Pierwsza sprawa dotyczyła kobiety, która zostawiła nowo narodzone dziecko w szpitalu, a mimo to złożyła wniosek o wypłatę świadczenia. W drugiej sprawie wniosek złożył rodzic, który w rzeczywistości nie sprawuje opieki nad dzieckiem.

Ograniczenia tylko na pierwsze dziecko

Progi dochodowe obowiązują wyłącznie w odniesieniu do świadczenia przyznanego na pierwsze lub jedyne kwalifikujące się dziecko. Na drugie i kolejne rodzice otrzymają świadczenie niezależnie od dochodu. Świadczenie przysługuje do ukończenia przez dziecko 18 lat, a przy ustalaniu dochodu rodziny uwzględnia się także dziecko, które jest już pełnoletnie, lecz nie ukończyło 25 lat – pod warunkiem, że pozostaje na utrzymaniu rodziców.

Czytaj też: Program zmienia się w 490+. Wartość przelewów będzie spadać
Czytaj także
Polecane galerie
ANDZELIK
2018-08-05 15:48
Jesli ktos nielegalnie pobiera500+ a dziecko praktycznie nic z tego nie ma gdze to zglosic
Mnb
2018-07-16 22:38
Urzędnik sprawdzi czy ktoś nie oszukał. A kto sprawdzi urzędnika czy zawsze liczył uczciwie.
Gdy by przeszły rzetelne kontrole przez te teczki, kto wie czego więcej by było czy nieuczciwych petentów czy .....
Ale coż gdy by nawet to w tym kraju tak jest że urzędnik może się pomylić i urzędnik nie odpowiada.
Kinia
2018-05-07 14:55
Mnie policzyli że mi się nie należy,a jest nam ciężko bo mąż stracił pracę i naprawdę stracił,a ja pracuję od dwóch lat na umowę zlecenie,mamy 500+ na jedno dziecko,myślę że oddawanie powinno być w dwie strony...i poszkodowanym też powinno się oddawać...
Pokaż wszystkie komentarze (261)