Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Firmom został tylko tydzień na audyt energetyczny. Spóźnialscy zapłacą milionowe kary

Firmom został tylko tydzień na audyt energetyczny. Spóźnialscy zapłacą milionowe kary

Audyt energetyczny wymaga skatalogowania co najmniej 90 proc. energii zużywanej w danej firmie. Chodzi również o benzynę i opał. Fot. materiały prasowe Energa
Audyt energetyczny wymaga skatalogowania co najmniej 90 proc. energii zużywanej w danej firmie. Chodzi również o benzynę i opał.

Do końca września polskie firmy muszą przeprowadzić audyt energetyczny. Czasu zostało mało, a do tej pory zrobiło to zaledwie 16 proc. przedsiębiorstw. Kara może sięgać nawet 5 proc. rocznego obrotu. Dla najmniejszych firm objętych tym obowiązkiem może to oznaczać stratę nawet 10 mln zł.

Konieczność przeprowadzenia takiego audytu nałożyła na przedsiębiorców nowela ustawy o efektywności energetycznej z października 2016 r. Muszą go zorganizować zatrudniający co najmniej 250 pracowników. Dotyczy to też mniejszych firm, ale mających roczny obrót przekraczający 50 mln euro ( 214 mln zł) i zarazem całkowity bilans roczny przekraczający 43 mln euro (184 mln zł).

O tempie realizacji audytu pisaliśmy w money.pl na początku sierpnia. Już wtedy był to ostatni dzwonek dla przedsiębiorców, bo kontrola może zająć od dwóch do trzech miesięcy. Tymczasem zaledwie 400 firm z około 6 tysięcy objętych tym obowiązkiem było wtedy po audycie.

Teraz nie widać jakiegoś znaczącego przyspieszenia. Jak w piątek poinformowało nas URE, do 22 września przedsiębiorcy przesłali do Urzędu Regulacji Energetyki ponad 1000 zawiadomień. Czyli nadal niewiele. Dlaczego przebiega to tak wolno?

Tauron szykuje rewolucję w płaceniu za prąd


- Problem w tym, że na spełnienie tego obowiązku przedsiębiorcy dostali mniej niż rok. Tymczasem do niedawna na rynku było zaledwie 7-8 firm od audytu energetycznego. Teraz jest ich już znacznie więcej, ale to i tak wciąż mało - mówi dyrektor ds. efektywności energetycznej w jednej z takich firm.

20 proc. firm o tym nie wiedziało

Nasz rozmówca woli jednak zachować anonimowość, bo - jak mówi - ”nigdy nie wiadomo, jak środowisko odbierze moje opinię.” Jak przekonuje wielu przedsiębiorców dopiero przed kilkoma tygodniami uświadomili oni sobie, że muszą to zrobić. Potwierdzają to też badania.

Według Kantar Millward Brown 20 proc. firm objętych obowiązkiem jeszcze na wiosnę tego roku nie zdawało sobie z tego sprawy. Z kolei z obserwacji rynku i przebiegu przetargów na audyty nasz rozmówca wnioskuje, że duże spółki skarbu państwa na pewno mają go już za sobą. Inne firmy produkcyjne też wiedziały o obowiązku. Najgorzej może być z tymi prowadzącymi działalność niezwiązaną z produkcją.

- Problem mogą mieć firmy informatyczne, księgowe, doradcze, które mają kilka biur rozsianych po Polsce. Kilka telefonów od zaskoczonych przedsiębiorców odebraliśmy nawet w poprzednim tygodniu - mówi audytor.

O audyt energetyczny zapytaliśmy Grupę Impel, Grupę Kapitałową Rainbow Tours i firmę Comarch.

- W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeprowadzony został audyt energetyczny - mówi money.pl Natalia Rybacka z biura prasowego Grupy Impel. Rzeczniczka zapewnia, że odpowiednie zawiadomienia zostaną przesłane do Urzędu Regulacji Energetyki w ustawowym terminie.

- Jesteśmy w końcowej fazie. Z pewnością zdążymy. Audyt powinien być zakończony do końca września - mówi z kolei pl Radomir Świderski z Grupy Rainbow.

Na odpowiedź od firmy Comarch jeszcze czekamy. Na czym polega taki audyt i ile kosztuje? Ustawodawca wymaga dokładnego skatalogowania co najmniej 90 proc. energii zużywanej w danej firmie. Nie chodzi tylko o elektryczną, ale również o ogrzewanie, wykorzystywanie oleju opałowego, węgla, benzyny i innych paliw.

Profesjonalny audyt bardzo dokładnie wskazuje obszary, gdzie i ile można oszczędzić. Z badania Ayming Polska wynika, że dla 30 proc. przedsiębiorstw produkcyjnych wydatki na samą energię elektryczną stanowią około 7 proc. kosztów produkcji, a jeśli doliczymy do tego inne rodzaje energii, okaże się, że może to być nawet do kilkunastu procent.

Audyt jest jednak bardzo pracochłonny, średnio zajmuje 3 miesiące. Ceny za taką usługę są zróżnicowane. Zaczynają się od kilku tysięcy, a w przypadku potężnych koncernów kończą na setkach tysięcy złotych. Jak wielu przedsiębiorców nie zdąży na czas?

Na ostatnią chwilę

Oczywiście najwięcej zgłoszeń może wpłynąć do URE tuż przed wymaganym terminem. Firmy audyt powinny przeprowadzić do końca września, ale mają jeszcze dodatkowe 30 dni na przesłanie papierów do URE. Już w sierpniu taki scenariusz przewidywała rzeczniczka prasowa URE. Gdyby jednak jakiejś firmie nie udała się ta sztuka, kary mogą sięgnąć milionów złotych. W ustawie zapisano, że maksymalna kara za jego brak to maksymalnie 5 proc. rocznego obrotu (przy obrotach rzędu równowartości 50 mln euro jest to właśnie około 10 mln złotych).

Pytanie tylko, co potem? - Wydaje się, że URE będzie miało problem z weryfikacją tego, kto powinien mieć audyt. Do dziś nie wiemy, jak to będzie sprawdzał. Będzie pytać GUS? - zastanawia się nasz rozmówca z firmy audytorskiej.

O to samo zapytaliśmy Urząd. Biuro prasowe URE poinformowało nas jedynie, że nie dysponuje szczegółowymi danymi dotyczącymi podmiotów zobowiązanych do realizacji tego obowiązku.

Czytaj także
Polecane galerie
iza
2017-10-05 21:03
W przypadku impela jakoś mnie to nie dziwi. To duża firma mająca doświadczcie na rynku i pilnująca terminów.
zenek
2017-09-24 22:06
wszystko po to by kare nałożyć kasa kasa ile firm się rozłoży ile ludzi straci prace to jest tak potrzebne jak sprawozdania szambirzy za spóżnienie 100 zł dzień kolega dostał z miasta 25tysięcy i zurzędu gminy 25tyśiecy nie wychodził z domu i bankrut 50tysięcy zł długu
mm
2017-09-24 20:59
Macie swoją dobrą zmiane!
Pokaż wszystkie komentarze (69)