Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek
|

Polacy nie chcą e-paragonów. Absolutny sprzeciw wobec pomysłu rządu

261
Podziel się:

Mało rzeczy tak mocno łączy Polaków jak niechęć do e-paragonów. Ich wprowadzenia nie chce aż 62 proc. Polaków - wynika z badania IPSOS. Jednocześnie aż 84 proc. uważa, że dostęp organów państwowych do informacji co kupują obywatele to naruszenie prywatności.

Polacy nie chcą e-paragonów. Absolutny sprzeciw wobec pomysłu rządu
(Fotolia/Voyagerix)

Mało rzeczy tak mocno łączy Polaków jak niechęć do e-paragonów. Ich wprowadzenia nie chce aż 62 proc. z nas - wynika z badania IPSOS. Jednocześnie aż 84 proc. uważa, że dostęp organów państwowych do informacji o tym, co kupują obywatele, to naruszenie prywatności.

Przypomnijmy, że jak informowaliśmy już w money.pl, rząd chce od 2018 roku zacząć wdrażać e-paragony. Dzięki nim na zakupach nie trzeba będzie zbierać papierowych dokumentów, bo te w formie elektronicznej trafią na nasze skrzynki mailowe, do bankowości elektronicznej czy na przykład specjalnej aplikacji w telefonie.

Rząd nie robi tego jednak tylko dlatego, by było nam wygodniej. Podstawowa sprawa to lepsza kontrola nad sklepami czy punktami usługowymi. Wszystkie transakcje mają być bowiem archiwizowane w specjalnej bazie. Jak zapewniał nas wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński, będą one anonimowe. Fiskus dowie się, że w sklepie na Marszałkowskiej sprzedano 10 batoników, ale nie będzie wiedział, kto je kupił.

Takie innowacje i tak nie podobają się Polakom. Z badania Ipsos wykonanego pod koniec sierpnia wynika, że tylko 26 proc. ankietowanych jest za wdrożeniem e-paragonów. W przeważające większości (62 proc.) do pomysłu podchodzimy niechętnie. Zasadniczo im ktoś starszy, tym awersja do e-paragonów jest większa.

Ipsos spytał też o to, czy w przyszłości zgodzilibyśmy się na rezygnację z gotówki na korzyść płatności elektronicznych (np. kartą, aplikacją w telefonie). Ten pomysł też nam się nie podoba. Tylko 32 proc. opowiada się za takim rozwiązaniem, a 55 proc. mówi "nie".

- Skłonność do poparcia zarówno dla e-paragonów, jak i zastąpienia wszystkich transakcji elektronicznymi jest tym niższa, im wyższe jest wykształcenie respondentów – tłumaczy Krzysztof Chmielewski z Ipsos.

Dlaczego sceptycznie podchodzimy do e-paragonów i płatności elektronicznych? To może wyjaśniać odpowiedź na kolejne pytanie. Ipsos spytał, czy jesteśmy za możliwością gromadzenia przez państwo danych o wszystkich naszych zakupach. Nie wyraża na to zgody aż 63 proc. Polaków, a tylko 29 proc. się na to zgadza.

Niechętni temu rozwiązaniu argumentują, że może to naruszać ich prywatność (44 proc.), a aż 35 proc. czułoby się inwigilowanych. Co ciekawe, tylko 1 proc. badanych obawia się, że dane zostałyby wykorzystane w celach reklamowych.

Niewiele osób boi się wycieku takich danych. Choć badanie było realizowane w czasie, gdy w mediach podawano informację o wykradzeniu bazy PESEL, to takie ryzyko w przypadku informacji o zakupach dostrzega jedynie 2-proc. ankietowanych.

Polacy dopytywani już nie tylko o gromadzenie danych, ale także o możliwość dostępu do nich przez administrację państwową są już absolutnie zgodni, że byłoby to naruszenie prywatności. Tak twierdzi aż 84 proc. przepytanych przez Ipsos. Jak podkreśla instytut, w opinii na ten temat nie ma żadnych zauważalnych różnic wynikających z wieku, wykształcenia czy statusu zawodowego.

Gdy pytanie nieco zmodyfikowano i spytano o to, czy zgodzilibyśmy się sami dobrowolnie udostępniać państwu dane o swoich zakupach, odsetek niechętnych spadł do 72 proc. Na taki krok zdecydowałoby się tylko 21 proc. osób.

Jeszcze mniej chętnych jest do udostępniania tych danych firmom w celach marketingowych. Niechęć wyraża aż 78 proc. osób, 15 proc. jest w stanie to zaakceptować. Gdy jednak spytać, czy chcielibyśmy sami analizować informacje o zakupach, jeśli mielibyśmy do nich dostęp przez internet, to chętnych jest 47 proc. pytanych. Nie dostrzega takiej potrzeby 37 proc. Polaków.

- Prawdopodobnie jednak realny odsetek takich osób byłby dużo niższy, przynajmniej początkowo. W połączeniu z dużym sprzeciwem wobec e-paragonów wynik ten wskazuje na brak entuzjazmu wobec tej idei. Korzyści płynące z tego rozwiązania wydają się nie być wystarczająco atrakcyjne, aby zrekompensować respondentom naruszenie prywatności spowodowane gromadzeniem ich danych zakupowych - zauważa Ipsos.

Badanie przeprowadzono poprzez pytania zadawane przez internet na próbie 1072 Polaków w wieku 17-60 lat w dniach 26-30 sierpnia.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(261)
Jan
6 lat temu
Poprzez wprowadzenie E- paragonów a dalszym krokiem e- płatności będziemy bliżej globalnego świata i nowej religii NWO. E- paragony zastąpią ORMO. Sami za pośrednictwem płatności będziemy informatorami o wszystkich naszych poczynaniach. Pozytywnym elementem systemu będzie możliwość odłączenia od systemu uchylających się przed płatnością alimencjarzy, dłużników bankowych czy komorniczych. Sprzężony system e- paragonowy z parafią kościoła usprawni lojalność religijną, zarówno wiernych wobec przedstawicieli kościoła, jak i przedstawicieli kościoła wobec Watykanu czy innego ośrodka wiary. Jasno będzie widać kto jakie posiada potrzeby własne, względem rodzinny jak też względem kochanki, kochanka, czy to parafianin czy ksiądz czy inny autorytet religijny. E- płatność wykaże ile to kościuł odprowadza do Watykanu a ile parafianin czy inny wyznawca w stosunku do swojego posiadania łoży na e- tacę i ile płaci e- co łaska również za inne opłaty religijne. Również system usprawni e- spowiedź powszechną. Zarówno władza jaki ksiądz nie będzie musiał marnować czasu na wysłuchiwanie wszystkich grzechów. Komputer niczym na Sądzie Ostatecznym przekaże dane i system wykaże miejsce, czas i wyodrębni takie zakupy jak alkoholu, używek, rachunki z restauracji, agencji towarzyskich, zakup pism pornograficznych, płatnych wejść na strony pornograficzne, zakup środków antykoncepcyjnych, korzystanie z hazardu i innych grzesznych rzeczy. Koncerny jak i podległa im władza posiadając wgląd do e- zakupów i miejsc przemieszczania się posiądą nieocenione źródło informacji i wiedzy względem maluśkich. Bardziej się umocnią i usprawnią swoją działalność. Maklućkich w wielu wypadkach nie będą musieli karać więzieniem, ani im zakładać elektroniczne obroże czy na nogę elektroniczne kajdanki. Do inwigilacji i posłuchu i wywarcia presji wystarczy wspaniały e- system. Jego działanie będzie w pełni skuteczniejszym środkiem niż wtrącanie delikwentów do więzień.
Jarek
6 lat temu
podam im e mail najbliższej skarbówki i niech wysyłają...
O to chodzi
6 lat temu
Będzie wiadomo, kto jakie lekarstwa kupuje więc na co jest chory, gdzie i co robił, nawet jak robił dobrze ale nie chce aby każdy się mu czepiał do tego.
O to chodzi
6 lat temu
Świat w Matrixie gdzie gotówka może zniknąć z konta, bankom nigdy nie zabraknie bo zawsze sobie dopiszą a jak ktoś będzie się buntował to mu gotówka się zawiesi. Kryzysy też będą takie, że system będzie miał "awarię".
patrycja
6 lat temu
bez sensu. ludzie starsi na pewno się "ucieszą", że muszą sami drukować swoje paragony. a często robią małe zakupy w osiedlowych sklepach.i na pewno dla nich używanie komórek czy komputerów do tego celu będzie utrudnieniem. szkoda, że ktoś nie pomyśli o tym, że papierowe paragony są po prostu wygodne i się sprawdzają.
...
Następna strona