Notowania

Euro 2012 trzy lata po. Inwestycje, których nie ukończono

Co najmniej 29 ważnych inwestycji, cały czas jeszcze powstaje albo ich budowa nie ruszyła.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Sebastian Ogórek/Jan Kaliński/Wirtualna Polska)

Co najmniej 29 ważnych inwestycji, które miały być gotowe na Euro 2012, cały czas jeszcze powstaje albo ich budowa nie ruszyła - wynika z raportu Money.pl. Nawet rezerwowy Stadion Śląski w Chorzowie nadal nie jest oddany do użytku. Podobnie jest z autostradami A1 czy A4. Mimo wszystko Euro 2012 okazało się turystycznym sukcesem. Liczba gości wzrosła w trzy lata o ponad 2,5 mln.

W poniedziałek 8 czerwca mijają trzy lata od pierwszego dnia Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Impreza udała się pod względem organizacyjnym, nieco gorzej wypadła nasza reprezentacja. Jednak mistrzostwa nadal trwają - przynajmniej, jeśli chodzi o ich infrastrukturalną część.

Z wyliczeń Money.pl wynika, że wiele budów jeszcze nie zostało ukończonych. Z planów snutych w rządowych rozporządzeniach, samorządowych koncepcjach i dokumentach spółki PL.2012 wynika, że cały czas nie dokończono blisko 30 inwestycji.

- Master Plan to był ideał, zrealizowanie wszystkich jego założeń było niemalże misją niemożliwą. To więc normalne, że nie wszystko się udało. Mimo wszystko data "czerwiec 2012” sprawiła, że wiele inwestycji przyspieszyło. Najlepszy przykład to autostrada A2 z Łodzi do Warszawy. Kto wie, jak długo by trwała jej budowa, gdyby nie Euro - przekonuje w rozmowie z Money.pl dr Adam Czerniak, który przygotowywał raport "Impact", pokazujący jak piłkarska impreza przełoży się na rozwój gospodarczy Polski.

Gdzie data nie podziałała? Na naszej liście jest m.in. słynne rondo Kaponiera w Poznaniu, z którego w Wielkopolsce śmieją się, że jego remont trwa dłużej niż II wojna światowa czy budowana blisko siódmy rok autostrada A4.

Ta ostatnia inwestycja oddana ma być jednak "już" w połowie przyszłego roku. Dzięki temu autostradą będzie można przejechać od granicy z Niemcami aż do Ukrainy, z którą organizowaliśmy mistrzostwa. No chyba, że ktoś chce wjechać do Polski trasą A18. Ta cały czas nie ma wyremontowanej południowej jezdni. Jedzie się więc po płytach ułożonych jeszcze w latach 30. przez nazistowskie Niemcy. Na razie A18 to więc autostrada tylko w połowie.

- Kiedy będzie wreszcie remont? O to proszę pytać rząd. Ostatnio spadliśmy z listy priorytetowej i nie wiadomo, kiedy będą pieniądze na modernizację - słyszymy w lubuskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

##Co jeszcze buduje się na Euro 2012?
Czego nie zrobiono? Od kiedy trwają prace? Planowany koniec Koszt (mln zł)
Dane: informacje Money.pl, strony internetowe inwestorów i wykonawców, plany PKP, GDDKiA oraz samorządów. Znak "?" oznacza brak danych.
1 Stadion Śląski w Chorzowie luty, 2009 2016 572,5
2 Lotnisko w Modlinie 2005 III kw. 2015 323,8
3 Lotnisko Gdynia-Kosakowo czerwiec, 2009 ? 91,7
4 Tunel pod Martwą Wisłą październik, 2011 koniec 2015 1 143,70
5 Torowiska tramwajowe na Przeróbce w Gdańsku I kw. 2014 30 września 2015 65,6
6 Dojazdy do Pomorskiej Kolei Metropolitalnej I kw. 2014 30 września 2015 36,3
7 System Tristart - Trójmiasto I kw. 2011 czerwiec 2015 133
8 Budowa Kolei Metropolitalnej w Trójmieście I kw. 2013 1 września 2015 716,1
9 Linia energetyczna 110 kV Błonia - Pruszcz Gd. pozwolenie na budowę koniec 2017 ?
10 Budowa GPZ Pruszcz Południe ? koniec 2018 ?
11 System elektroenergetyczny Wrocławia IV kw. 2010 III kw. 2015 80
12 Budowa obwodnicy śródmiejskiej w Warszawie nierozpoczęte ? ?
13 Budowa ul.Tysiąclecia w Warszawie nierozpoczęte ? ?
14 Przebudowa ul. św. Wincenta w Warszawie nierozpoczęte ? ?
15 Trasa Świętokrzyska w Warszawie nierozpoczęte ? ?
16 Budowa centrum handlowego nierozpoczęte ? ?
17 Przebudowa węzła Gdańsk Śródmieście nierozpoczęte ? ?
18 Przebudowa węzła komunikacyjnego Rondo Kaponiera I kw. 2011 2016 360
19 A1 Stryków - Tuszyn IV kw. 2010 III kw. 2016 726
20 A1 Tuszyn - granica województwa łódzkiego nierozpoczęte ? ?
21 A1 granica województwa - Pyrzowice procedura przetargowa I kw. 2018 ?
22 A18 - jezdnia południowa nie rozpoczęte ? ?
23 A4 - brakujące fragmenty IV kw. 2009 czerwiec 2016 719
24 ekspresówka S5 IV kw. 2015 2019 ?
25 S8/S7 - Warszawa - Opacz I kw. 2013 IV kw. 2015 565
26 S7 - Gdańsk - Elbląg procedura przetargowa III kw. 2018 ?
27 Linia kolejowa Warszawa-Gdańsk - modernizacja 2008 koniec 2015 ?
28 Linia nr 1 Warszawa - Łódź - modernizacja 2009 koniec 2015 2 215,30
29 Linia kolejowa Kraków - Mydlniki - Balice 2014 III kwartał 2015 240,6

Nie ma nadal terminu zakończenia budowy bursztynowej A1. Wprawdzie z problemami, ale trwają prace w ciągu tej trasy na wschodniej obwodnicy Łodzi (planowane ukończenie to III kw. 2016 roku), a w przypadku odcinka Pyrzowice - Częstochowa toczy się procedura przetargowa. Otwartą pozostaje kwestia tego, kiedy załatana zostanie ok. 100-kilometrowa "dziura" pomiędzy Tuszynem, a granicą województwa łódzkiego. Tu nikt nie chce podać żadnej daty.

Problemy są też z ekspresówkami, które miały połączyć w 2012 roku miasta-gospodarzy Euro 2012. Ciągle trwa przetarg na przebudowę drogi krajowej nr 7 między Gdańskiem a Elblągiem. Trasa według planów ma zostać oddana dopiero w drugiej połowie 2018 roku. A więc ponad sześć lat po imprezie.

Warszawa leniuchuje, Wrocław buduje

Nie lepiej z planowanych inwestycji wywiązały się samorządy. W samym Gdańsku nie ma nadal całej Trasy Słowackiego, bo nie otwarto jeszcze tunelu pod Martwą Wisłą.

- Chcemy oddać go jeszcze w tym roku. Wykonawca złożył wniosek o wydłużenie prac do lipca tego roku, my z nim ten termin negocjujemy. Proszę pamiętać, że długo trwać mogą odbiory techniczne. To jedyny tego typu tunel w Polsce. Podobny w Żywcu odbierano przez osiem miesięcy ze względy na kwestie bezpieczeństwa. Nie chcemy więc dawać żadnych deklaracji kiedy dokładnie inwestycja zostanie udostępniona do ruchu - mówi nam Magdalena Skorupka-Kaczmarek z Gdańskich Inwestycji Komunalnych.

Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w Warszawie. Tu władze zobowiązały się do stworzenia po wschodniej stronie Wisły, a więc tam gdzie znajduje się Stadion Narodowy, obwodnicy śródmiejskiej i kilku innych ważnych tras. Na razie na żadnej nie toczy się nie tylko budowa, ale brak nawet procedur przetargowych.

Na tym tle najlepiej spośród miast Euro 2012 wypada Wrocław, gdzie dziś w zasadzie wszystkie zaplanowane inwestycje zostały ukończone. Nie obyło się jednak bez wpadek. Szumnie ogłaszany projekt Tramwaju Plus, który miał być czymś na kształt szybkiej kolei miejskiej, stracił już z nazwy "plusa", bo okazał się za wolny. Z projektu zostały jedynie pojazdy, które dość nietypowo mają drzwi po obu stronach.

Cały czas trwają też prace na lotniskach. Na przykład w Modlinie dopiero kończy się procedura zamawiania rentgenowskiego systemu bezpieczeństwa czy infrastruktury do czyszczenia sanitariatów w samolotach.

- Prace są już w ostatniej fazie, trwają procedury odbiorcze. Zakończenie inwestycji planowane jest w III kwartale bieżącego roku - mówi Magdalena Bojarska, rzeczniczka lotniska.

Kompletną klapą okazał się projekt budowy lotniska Gdynia-Kosakowo. Choć prace na nim już się zaczęły, to przed dwoma laty robotnicy zeszli z placu. Powodem było odcięcie finansowania z Unii Europejskiej. Ta stwierdziła, że projekt nie spełnia jej wymogów. Lotniska więc nie ma, jest za to sprawa w sądzie. Samorząd chce dzięki niej udowodnić, że to on w tym sporze ma rację.

Na liście nieskończonych inwestycji są też takie rarytasy, jak linie energetyczne na Pomorzu czy Dolnym Śląsku. Co one miały mieć wspólnego z Euro 2012? Niby niewiele, ale zawsze można było powiedzieć, że przecież prąd jest niezbędny do organizacji imprezy. A wpisanie do rządowego rozporządzenia zmniejszało liczbę papierkowej roboty. Nawet i to nie pomogło w przyspieszeniu prac.

W jednym z pierwszych rządowych dokumentów było też zobowiązanie do budowy...centrum handlowego w Warszawie. Miało ono powstać na błoniach Stadionu Narodowego. Później planowano, że będzie tam także centrum konferencyjne i biurowe. Na dziś wokół stadionu jest tylko wysypany tłuczeń.

Stadiony zarabiają? To też dopiero jest w planach

Powstające areny Euro 2012 miały być nie tylko wielkie, piękne, ale i zyskowne. W trakcie konferencji inaugurującej start budowy Stadionu Narodowego ówczesny minister sportu Mirosław Drzewiecki wyliczał, ile to tysięcy miejsc parkingowych ma mieć obiekt, konkludując, że tylko ich wynajem to kilka milionów złotych rocznie. Póki co obiekt nie potrafi na siebie zarobić.

W 2014 roku jego przychody i wydatki niemal się zbilansowały przy obrotach na poziomie 45 mln zł. Operator musiał jednak odłożyć 700 tys. zł na fundusz inwestycyjny, co sprawiło, że nadal Narodowy wykazuje stratę. Plus jest taki, że nie trzeba do niego już dopłacać.

Z kolei we Wrocławiu miasto musi dołożyć do tamtejszego obiektu 59 mln zł. Aż 29 mln zł to jednak amortyzacja związana z budową obiektu – jak nas zapewniono to tylko księgowy zapis bez przepływu gotówki. Spółka administrująca obiektem spłaca też zaciągnięty przez miasto kredyt, którego roczna rata to 15 mln zł. Tę kwotę trzeba było do banku już wpłacić.

- 6 mln zł zapłaciliśmy firmie SMG. To wcześniejszy operator stadionu oraz nasz doradca. Ostatni raz wpłynęła do nich tak duża kwota. Od tego roku jest to ok. 600 tys. zł, co jest efektem renegocjowania umowy – tłumaczy Adam Burak, szef marketingu wrocławskiego stadionu.

Który stadion zarabia? Przychody Wydatki Zysk/strata
Źródło: informacje Money.pl i stadionów, dane w mln zł.
Stadion Narodowy 43,202 44,277 -1,075
Stadion Wrocław 10 69 -59
PGE Arena Gdańsk ? ? ?
Inea Stadion Poznań - - 0,6

Przychody dolnośląskiej areny Euro 2012 są jednak liche i sięgają niecałych 10 mln zł, z czego 3,5 mln zł to wynajem lóż, a 3 mln organizacja konferencji i imprez masowych takich, jak np. zeszłoroczny koncert zespołu Linkin Park.

- Nasz plan zakłada, że na niewielki plus wyjdziemy na przełomie 2016/2017 roku. Liczymy tylko na to, że Śląsk zacznie przyciągać więcej kibiców na stadion. W tym roku, ostrożnie licząc, wygenerujemy przychód na poziomie ok. 11 mln. Zresztą gdyby nie słaba frekwencja na meczach Śląska, to ten rok byłby naprawdę bardzo dobry – tłumaczy Burak i dodaje, że pierwszy kwartał 2015 to przychody wyższe o 20 proc. rok do roku.

Dużo bardziej tajemnicza jest spółka administrująca obiektem w Gdańsku - odmówiła nam podania informacji o tym, jaki był jej wynik finansowy. Możemy jedynie domniemywać, że nie ma się czym chwalić. A wyniki mogą być za chwilę jeszcze gorsze, bo z końcem września skończy się umowa z głównym sponsorem - PGE. Firma na stadion wykłada aż 7 mln zł rocznie. Plotki głoszą, że teraz koncern energetyczny ma wspierać Stadion Narodowy, a na stole już leży kwota w granicach ok. 10 mln zł rocznie.

Nieźle radzi sobie natomiast Poznań. Jego obiekt jest wprawdzie uważany za najmniej funkcjonalny, ale miasto sprytnie wydzierżawiło go klubowi Lech Poznań. Najpierw czynsz miał sięgać ponad 3 mln zł plus procent od biletów, ale ostatecznie aneksem zmniejszono go do 600 tys. zł rocznie. Samorząd do obiektu więc nie dokłada.

- Przed Euro 2012 rzeczywiście przekaz medialny był taki, że stadiony będą zarabiać. Przykłady z innych krajów pokazują, że dzieje się tak bardzo rzadko. Moim zdaniem zrobiono wszystko, by te obiekty były rentowne – komentuje słabe wyniki piłkarskich aren dr Czerniak.

Polska jak Hiszpania. Turystów coraz więcej

Co jest sukcesem? Niewątpliwie po Euro 2012 przyjeżdża do nas więcej turystów. Według danych Ministerstwa Sportu w 2011 roku było ich u nas 13 mln 350 tys. W zeszłym roku, a więc dwa lata po mistrzostwach, nasz kraj odwiedziło równe 16 mln osób. Sam wzrost rok do roku nie był jednak gigantyczny i wyniósł już tylko 1,3 proc. Tak dynamiczna tendencja wzrostowa po mistrzostwach jest więc trudna do utrzymania na dłuższą metę.

Dla porównania w 2011 roku przyjechało do Polski o 7 proc. więcej turystów niż rok wcześniej, ale trzeba pamiętać, że wtedy wzrost wynikał z niskiej bazy związanej z kryzysem finansowym i nagłym spadkiem ruchu turystycznego w latach 2008-2009. Dlatego dr Adam Czerniak przekonuje, że blisko 3 mln więcej gości z zagranicy to efekt Euro 2012.

- Pamiętam, jak nasze prognozy były krytykowane jako zbyt optymistyczne. Sugerowano, że raport powstał pod dyktando spółki PL.2012. Czas pokazał, że założenia były niedoszacowane. Liczba turystów wzrasta, a dużo lepiej niż oczekiwaliśmy prezentuje się też marka Polska. Euro 2012 sprawiło, że przestaliśmy być kojarzeni jako kraj postsocjalistyczny, na którego ulicach biegają białe niedźwiedzie - mówi nam ekonomista.

Największe wzrosty zanotowano wśród turystów z Niemiec, Włoch czy Francji. Polskę zaczęli odwiedzać też mieszkańcy mniejszych unijnych krajów. Liczniejsze wśród zwiedzających jest grono obywateli USA.

##Kto odwiedza Polskę po Euro 2012?
Liczba turystów w 2011(w tys.) Zmiana 2010/2011 (%) Liczba turystów w 2014 ( w tys.) Zmiana 2013/2014 (%)
źródło: Instytutu Turystyki, GUS, MSiT
Ogółem 13 350 7 16 000 1,3
27 krajów Unii Europejskiej 8770 3 11 379 15,5
Stara UE 7045 2 9 397 17,2
w tym:
Niemcy 4590 2 5 743 8,8
Wielka Brytania 460 -5 664 16,5
Niderlandy 350 4 399 9,3
Austria 315 2 355 9,3
Włochy 285 8 398 28,4
Francja 240 7 427 55,3
Szwecja 160 7 257 38,9
Inne kraje UE 645 10 1 154 63,7
USA 250 4 394 33,6

Co ważne: wszyscy turyści wydają u nas coraz więcej. W zeszłym roku zostawili już ponad 7 mld dolarów. A przeciętny obcokrajowiec kupował towary i usługi za 200 dolarów więcej niż trzy lata wcześniej.

- Z liczbami się nie dyskutuje - to jest efekt Euro 2012. Część osób się bało, że to będzie szczyt. A liczba turystów stale rośnie - mówi Money.pl Rafał Szmytke, szef Polskiej Organizacji Turystycznej.

I przypomina, że z ankiet przeprowadzonych w trakcie imprezy 79 proc. kibiców deklarowało, że chętnie wróci do Polski. 92 proc. twierdziło, że poleciłoby nasz kraj swoim znajomym.

- Każdy marketer marzy o takich wynikach - mówi Szmytke i zachęca, by Polska szła za ciosem.

Jego zdaniem, pod względem marketingowym, organizacja igrzysk olimpijskich to świetny pomysł. Szef POT żałuje w szczególności, że nie udało się zorganizować zimowej olimpiady w Krakowie. Podobnego zdania jest też dr Adam Czerniak.

W jego opinii wymyślenie już teraz konceptu igrzysk letnich w okolicach 2030 roku mogłoby okazać się niezłym pomysłem. Poza tym taka swoista 10-latka może zmobilizować rząd, polityków, a nawet firmy do szybszego realizowania kluczowych inwestycji infrastrukturalnych. Może więc rzeczywiście stać nas na "Warszawę 2028"?

Tagi: euro 2012, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz