Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polska znalazła się na zakręcie. Eksperci FOR biją na alarm

Polska znalazła się na zakręcie. Eksperci FOR biją na alarm

Prof. Balcerowicz wytyka rządowi "antyreformy", które doprowadzą do spowolnienia gospodarczego Fot. JAKUB WOSIK/REPORTER
Prof. Balcerowicz wytyka rządowi "antyreformy", które doprowadzą do spowolnienia gospodarczego

PiS zadłuża Polskę w najszybszym tempie spośród wszystkich krajów Unii, czym zbliża polską gospodarkę do załamania – twierdzi prof. Leszek Balcerowicz. Zamiast reform przyśpieszających wzrosty, wprowadza antyreformy. Do tego większy interwencjonizm państwa i więcej emerytów oraz niskie inwestycje prywatne - to zdaniem FOR realizacja najgorszego scenariusza.

Prof. Leszek Balcerowicz zaprezentował wielki raport na temat polskiej gospodarki przygotowany przez ekspertów Forum Obywatelskiego Rozwoju "Perspektywy dla Polski. Polska Gospodarka w latach 2015 -2017 na tle lat wcześniejszych i prognozy na przyszłość".

Jego wydźwięk nie jest optymistyczny. Jak przekonują autorzy, dobry stan koniunktury odziedziczony przez PiS po poprzednikach i ożywienie w krajach UE, tylko odsuwają w czasie ujawnianie się szkód poczynionych przez rząd, "co nie oznacza, że one znikną".

Spośród trzech scenariuszy rozwoju polskiej gospodarki, zdaniem FOR, PiS realizuje najgorszy. To wariant nie tylko braku reform, które mogłyby podtrzymać wzrost gospodarczy kraju, ale program antyreform, uderzających w stabilność gospodarki.

- Tu nie chodzi tylko o gospodarkę, tu chodzi o rządy prawa - mówi money.pl prof. Leszek Balcerowicz.

Cofamy się do modelu Putina

Jak przekonuje w raporcie prof. Stanisław Gomułka, polityka rządu w ostatnich latach sukcesywnie prowadzi do dynamicznego wzrostu długu publicznego, chronicznego deficytu w finansach publicznych przy jednoczesnym odpychaniu kapitału zagranicznego, który przecież dotąd przynosił nam Know-how i transfer technologii. A to właśnie recepta na stopniowa destrukcję szans na dalszy awans gospodarczy – czytamy w raporcie.

PiS prowadzi nas w stronę drugiej Grecji:

 


 

Problem zbyt niskiej inwestycji prywatnych podkreślają z kolei Aleksander Łaszka i Rafał Trzeciakowski. Uznali bowiem, że działania rządu budują niepewność wśród inwestorów, którzy wstrzymują się z działaniem. To nie pozostaje bez wpływu na długookresowy wzrost PKB.

Oprócz decyzji zmniejszających podaż pracy, wymieniają również inne czynniki mający negatywny wpływ: "zakaz handlu ziemią, dopłaty do nierentownych przedsiębiorstw, głównie państwowych, wspieranie małych i niskowydajnych firm, a także całego rolnictwa, kosztem firm dużych, gdzie produktywność oraz nakłady kapitałowe są wyraźnie większe".

Zdaniem prof. Balcerowicza, na to nakłada się również większy niż w innych krajach OECD zakres interwencjonizmu państwa w gospodarkę i udział państwowych firm jej sektorach. To prowadzi do nacjonalizacji i wypierania firm prywatnych.

"Towarzyszy temu rozwój państwowych monopoli i tworzenie autarkicznych (red. samoistnych) układów w ramach poszerzającego się sektora państwowego. Te i inne formy cofania ustroju gospodarczego Polski w kierunku modelu wprowadzonego wcześniej przez Władimira Putina" – czytamy w raporcie FOR.

W ramach "dobrej zmiany" hasło "polonizacji" lub "udomowienia" przedsiębiorstw należących do zagranicznych właścicieli, to zdaniem Barbary Błaszczyk, "tylko argumenty dla mas". Według jej analizy "chodzi o dalsze powiększanie majątku, nad którym kontrolę ma państwo, dzięki czemu politycy zyskają możliwość podejmowania decyzji inwestycyjnych, abstrahując od warunków rynkowych".

Obniżenie wieku emerytów nas pogrąża

Jak zauważają eksperci FOR liczba osób w wieku produkcyjnym systematycznie maleje od 2012 roku. Demografia się odbija na rynku pracy. Reformy PiS, a zwłaszcza ta przywracająca niższy wiek emerytalny pogłębia problem.

Niewygodna reforma przeprowadzona już przez poprzedników do 2025 pozwoliłaby zmniejszyć ten spadek o ponad milion osób do 2025 roku. Tym czasem, jak pisze Wiktor Wojciechowski, skala spadku się zwiększy o kolejne 0,5 mln osób.

Poza tym są jeszcze kwestie finansowe. Obniżenie wieku pogorszy saldo finansów publicznych, spowolni gospodarkę na skutek mniejszego zatrudnienia i inwestycji obciąży kosztem 3,6 porc. PKB w ciągu 5 lat i ponad 10 proc do roku 2030 – szacuje Wojciechowski.

Ekspert nie zostawił również wątpliwości względem programu świadczeń 500+, który w przyszłości spotęguje problemy kadrowe na rynku.

Uszczelnianie podatków tak, ale chodzi o metody

Zdaniem Aleksandra Łaszka i Rafała Trzeciakowski na pochwałę zasługuje uszczelnianie systemu podatkowego – głównie VAT. "Działania są słuszne" – piszą. Zwracają jednak uwagę na metody. "Wykorzystane instrumenty – zwiększenie kar, biurokracji i kontroli skarbowych – niewątpliwie utrudniają działanie przedsiębiorców" – czytamy.

Z tego powodu trudno jest ocenić w jakim stopniu działania rządu zwiększają dochody państwa. Szereg decyzji zwiększających działa socjalne jednak - zdaniem Łaszki i Trzeciakowskiego – wpłyną na bilans finansów publicznych.

Zauważają również, że utrzymujący się deficyt sektora publicznego pogłębia problem niskich oszczędności. Z kolei wysoki deficyt strukturalny zwiększa wrażliwość Polski na wstrząsy w gospodarce światowej.

rząd, gospodarka, pis, leszek balcerowicz, for
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Piotr
2017-12-08 18:05
widzicie twarz Balcera, to twarz pełna nienawiści
zbychu
2017-12-08 17:56
Leszku - a jak tam sukcesy u kolegow na Ukrainie? Pogonili cie niewdziecznicy?
Sylwester
2017-12-08 17:46
Aż chce się powiedzieć "Balcerowicz musi odejść." Odejdź gościu. Własną pracą coś zbuduj. Załóż jakiś biznes. Po roku ogłosisz upadłość i może wtedy przestaniesz się wymądrzać.
Pokaż wszystkie komentarze (506)