Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
KNF bierze się za rynek obligacji. Trudniej będzie zarobić, ale też i stracić pieniądze

KNF bierze się za rynek obligacji. Trudniej będzie zarobić, ale też i stracić pieniądze

Szef KNF dostrzegł kolejne ryzyko na rynku bankowym. Chce ostrzec przed nim Polaków. Fot. East News/Bartosz KRUPA
Szef KNF dostrzegł kolejne ryzyko na rynku bankowym. Chce ostrzec przed nim Polaków.

Banki w Polsce coraz chętniej sprzedają obligacje podporządkowane inwestorom indywidualnym. We Włoszech skończyło się to fatalnie - czytamy w piątkowym "Pulsie Biznesu".

- Banki coraz chętniej sprzedają, inwestorzy kupują na wyścigi, a Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przygląda się wszystkiemu i marszczy brwi. Emisje obligacji podporządkowanych, traktowane przez banki jako niedrogie i proste źródło pozyskiwania kapitału, mogą zostać przyhamowane. - informuje "Puls Biznesu".

O co chodzi? KNF chce zadbać o interes indywidualnych inwestorów. Ci niekoniecznie wiedzą bowiem, co kupują. A obligacje w przeciwieństwie do lokaty są dużo bardziej niebezpieczne. Pieniądze włożone do banku są bowiem gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który wypłaci nawet pieniądze do równowartości 100 tys. euro.

Z obligacjami tak nie jest. Choć sprzedają je banki, w reklamach sugerują, że są one niezwykle bezpieczne, to w przypadku bankructwa banku, który je wystawia klient zostaje z niczym. Jak określa to gazeta klienci "kupują papiery, które w przypadku kłopotów banku szybko mogą stać się makulaturą".

Wynajem mieszkań. Zysk 3–4 razy wyższy niż z lokat

- KNF dostrzega zwiększone zainteresowanie banków emisjami obligacji podporządkowanych. Biorąc pod uwagę, że skala zaangażowania inwestorów indywidualnych w obligacje podporządkowane może znacząco się zwiększyć w przyszłości, KNF zamierza podjąć działania na rzecz ograniczenia kierowania tych emisji do inwestorów nieprofesjonalnych - mówi dziennikowi Jacek Barciszewski, rzecznik KNF.

"PB" przypomina tu o problemach włoskich banków. Te także wystawiały obligacje podporządkowane. Gdy regionalne włoskie instytucje finansowe zaczęły mieć problem - mowa o Veneto Banca i Popolare di Vicenza - klienci zostali z niczym. Ostatecznie najprawdopodobniej pomóc będzie im musiał bank, który przejął upadających konkurentów za państwową dotację.

obligacje, pap, gospodarka, KNF, przegląd prasy, "puls biznesu"
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Wojtek
2018-04-17 07:29

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przygląda się wszystkiemu i marszczy brwi.

A gdzie ona ma brwi? Niech się weźmie do roboty zamiast marszczyć brwi. Pewnie od wiatru wiejącego na stokach narciarskich. Co to za głupota, że obligacje podporządkowane banków są niebezpieczne. A korporacyjne zabezpieczone składem siana to dobre. Rzeczywiście powinni się połączyć z NBP żeby ktoś się nimi zaopiekował intelektualnie.
obserwator
2017-09-03 10:53
Problem polega na tym,że RPP utrzymuje stopy procentowe na irracjonalnie niskim poziomie. To powoduje,że oprocentowanie depozytów bankowych jest śladowe, a nawet realnie ujemne. Klienci wycofują z depozyty kupując obligacje. Dlatego KNF się denerwuje. Podporządkowane obligacje banków nie są mniej ryzykowne niż obligacje korporacyjne niezabezpieczone.