"Jak to możliwe?". Listy z ZUS zaskakują Polaków. Przez matematykę i polityków

"Jak to możliwe?". To reakcja części Polaków na lista od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. I zdziwieniem wcale nie jest wyłącznie niskie świadczenie na starość. Niektórzy zastanawiają się, jak to możliwe, że ich prognozy w tym roku spadły. I to o kilkaset złotych. Tłumaczymy, jak czytać list od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Prognozy wysokości emerytur w listach od ZUS niższe niż w zeszłym roku to nie pomyłka.
Źródło zdjęć: © East News/Bartosz Krupa
Mateusz Ratajczak

"Jak to możliwe?", "To chyba jakiś błąd". To reakcja części Polaków na listy od ZUS. Zastanawiają się, dlaczego prognozy dotyczące ich emerytur w tym roku spadły. I to o kilkaset złotych. Tłumaczymy, jak czytać list od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

- Chciałbym się podzielić informacją, jaką właśnie otrzymałem od ZUS. Okazuje się, że przez ostatnie dwa lata niepotrzebnie pracowałem. Dlaczego? Kapitał mi urósł, a prognozowana emerytura zmalała o jakieś 200 zł. Nie po to pracuję tyle lat, aby przechodzić na głodową emeryturę - dziwi się nasz czytelnik, pan Henryk.

Skontaktował się z nami za pośrednictwem formularza dziejesie.wp.pl i podesłał swoją prognozę emerytalną. Nie ukrywa, że list rozbawił go. I zdenerwował jednocześnie.

I nie tylko on był zdziwiony przesyłką od ZUS.

- Rok temu prognozowali mi wyższą emeryturę, teraz niższą. Nic z tego nie rozumiem, ale w sumie to nie byłam chętna dalej czytać. W liście sam gąszcz wpłaconych składek, a mało wyjaśnień. Po co się tym przejmować? Już niewiele zmienię. Wystarczy mi świadomość, że emerytura będzie mała. List podarłam i wyrzuciłam, bo pierwsze, o czym pomyślałam, to pomyłka Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Będę się martwić później - komentuje Dorota, która ma 57 lat i emeryturę jeszcze przed sobą.

Lata lecą, prognoza spada?

Jak to możliwe, że dodatkowe lata pracy i systematyczne odkładanie składek skończyły się niższą prognozą niż w poprzednich listach od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych? To wszystko zasługa (lub wina) posłów.

W przypadku tegorocznych listów trzeba zauważyć jedną ważną zmianę. Chodzi o wiek emerytalny. Do wyliczeń zastosowano już ten po obniżce. To oznacza, że kalkulacja jest tworzona przy założeniu przejścia na emeryturę w wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. I dlatego właśnie prognozowane emerytury Henryka i Doroty zmalały. I to o całkiem sporą kwotę.

Wysokość emerytury zależy od dwóch rzeczy - czyli zebranego kapitału emerytalnego ze składek oraz momentu przejścia na emeryturę (a dokładnie prognozowanego czasu życia po przejściu na emeryturę). Poprzednie listy zakładały, że mężczyźni po świadczenie sięgną w wieku 67 lat, a kobiety - 65 lat (część była w okresie przejściowym).

A trzeba pamiętać, że średnio każdy dodatkowy rok pracy podwyższa świadczenie o 8 - 10 proc. Warto to pokazać na przykładzie.

Henryk w tej chwili uzbierał 500 tys. zł kapitału emerytalnego, do emerytury ma dwa lata - w tej chwili ma 63 lata. Henryk nie poinformował nas dokładnie o tym, ile uzbierał kapitału początkowego (pracując przed 1999 rokiem) i czy odkładał na OFE. Ale już prosta kalkulacja pokazuje, o co chodzi.

Jeżeli Henryk przejdzie na emeryturę w wieku 65 lat to, według prognoz, będzie miał przed sobą 218 miesięcy życia (czyli dożyje do 83. roku życia). Jego świadczenie będzie wynosić 2,2 tys. zł. Gdyby na emeryturę przeszedł w wieku 67 lat, to miałby przed sobą 200 miesięcy życia (i większy kapitał zebrany na emeryturę). Efekt? 2,5 tys. zł emerytury.

Kwoty w przesyłanych przez ZUS listach to oczywiście tylko szacunki i tak należy je traktować. Dlaczego? Nie sposób przyjąć założenia, że ktokolwiek przez najbliższe 10, 15 czy 20 lat nie otrzyma żadnej podwyżki. A list zakłada na przykład dalsze wpływanie składek w identycznej wysokości. W praktyce ewentualna zmiana pracy już znacznie modyfikuje prognozy. Do tego kwoty wyszczególnione w listach podlegają waloryzacji.

Zobacz także: List od ZUS o przyszłej emeryturze. Jak poprawnie odczytać dokument?

Co w liście?

Przy okazji warto przypomnieć, jak poprawnie czytać informacje wysyłane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Obraz

Przykładowy list od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

W pierwszych trzech punktach znajdziemy informacje o łącznej wysokości składek opłaconych w całej naszej karierze.

  • "Kapitał początkowy" – tu kwota pojawi się tylko w przypadku osób, które pracowały i były ubezpieczone przed 1999 r. Te pieniądze podlegają waloryzacji.
  • Punkt drugi to całkowita wartość składek wpłaconych do ZUS od stycznia 1999 r. do grudnia 2017 r.
  • Ostatni z punktów dotyczy tego, ile w całym 2017 r. do Zakładu pieniędzy przelał nasz pracodawca. Poniżej kwota rozbita jest na poszczególne miesiące. Jeśli w którymś z nich pojawi się "0", a pracowaliśmy, powinniśmy usłyszeć dzwonek alarmowy. Najpewniej pracodawca nas oszukał i nie zapłacił należnych składek.

Poniżej znajdziemy informacje o stanie subkonta. O ile je posiadamy. Powstały bowiem w maju 2011 r. i posiadają je tylko osoby urodzone po 1968 r. lub starsze, ale należące do OFE. Kolejna strona to dokładne wskazania, ile pieniędzy mamy na subkoncie, a ile w OFE.

Po lekturze wszystkich powyższych danych, docieramy do najważniejszego. To oczywiście prognozy przyszłej emerytury. W liście przedstawione są cztery prognozy - na podstawie wszystkich składek i w zależności od tego, czy dalej będziemy pracować. ZUS pokazuje, co by się stało z naszą emeryturą, gdybyśmy od tego roku przestali zarabiać jakiekolwiek pieniądze.

Obraz

Przykładowy list od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Jednocześnie ZUS w liście nie przypomniał tuż obok wyliczeń o zmianie wieku emerytalnego. Stąd niektórzy mogą być faktycznie zdziwieni różnicami w poszczególnych informacjach.

**Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obraz

**

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem