Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jacek Frączyk
Jacek Frączyk
|

Ubrania i buty w internecie sprzedają się jak świeże bułki. Zobacz, kto osiągnął największy sukces

14
Podziel się:

Coraz więcej zakupów robimy w internecie. W ostatnim roku błyskawiczną karierę robiły sklepy odzieżowe i obuwnicze online. Nie wszyscy osiągnęli sukces. CCC i Reserved łącznie przekraczają już 100 mln zł przychodów miesięcznie.

Wyniki sklepu eobuwie nie mają sobie równych w polskim internecie
Wyniki sklepu eobuwie nie mają sobie równych w polskim internecie (Przemysław Ciszak)

Coraz więcej zakupów robimy w internecie. W ostatnim roku błyskawiczną karierę robiły sklepy odzieżowe i obuwnicze online. Nie wszyscy osiągnęli sukces. CCC i Reserved łącznie e-sprzedają już ponad 100 mln zł. I to miesięcznie.

Kiedyś książki i sprzęt RTV, a teraz ubrania i buty są hitem sieci. 299 zł miesięcznie na buty i 224 zł na odzież - tyle wydaje już przeciętny polski internauta według najnowszego badania Gemius. Na książki i RTV wydatki nie przekraczają 100 zł co miesiąc.

Najbardziej aktywne w zakupach odzieży są osoby młodsze w przedziale wiekowym 25-34, które wydają 393 zł miesięcznie. Obuwie kupują nieco starsi, w wieku 35-49 lat, płacąc co miesiąc 346 zł.

Zobacz także: Zobacz też: Jedna trzecia Polaków kupuje za pomocą smartfona. Aplikacja zakupowa zastępuje sprzedawcę

Wśród liderów rozpoznawalności stron w przypadku odzieży są w kolejności: Allegro, Zalando, Bonprix, H&M, Olx, Domodi, Reserved, Cropp, Zara, i AliExpress. Jednak twarde dane pokazują, że o dziwo nie rozpoznawalność się liczy najbardziej.

Eobuwie.pl, należący do CCC, ma znajomość spontaniczną na poziomie 2 proc. badanych, a Reserved 4 proc., ale proporcje przychodów ze sprzedaży są odwrotne. Eobuwie.pl miał w ub. roku 607 mln zł przychodów, podczas gdy sklepy internetowe właściciela Reserved (LPP)
- 361 mln zł. W obu przypadkach tempo rozwoju wynosiło około 110 proc. rok do roku.

W ostatnich czterech kwartałach LPP jednak już wyprzedza dynamiką CCC.

Szybko rośnie sprzedaż w internecie Wojasa - 29 proc. wzrost rdr w 2017 roku i 21 proc. wzrostu w pierwszym kwartale 2018. Bytom chwalił się wzrostem 80-procentowym w 2017. Ponad 90-procentową dynamikę rok do roku w drugim kwartale 2018 miała w internecie bielizna Esotiq.

Silną pozycję w sprzedaży ubrań w internecie ma też Wirtualna Polska ze swoimi serwisami Domodi i Allani. Z 5,3 mln użytkowników swoich stron e-commerce jest na trzecim miejscu w polskim internecie.

- Dużo się zmieniło na tym rynku w ciągu ostatniego półtora roku. Zauważamy bardzo istotne zwiększenie wydatków marketingowych coraz większej liczby marek i sklepów z odzieżą online - mówi money.pl Adam Plona, prezes spółki Domodi. - W Domodi zajmujemy się łączeniem marek i sklepów z internautami kupującymi odzież online - dlatego widzimy, że zaangażowanie i wydatki na pozyskiwanie nowych klientów bardzo rosną - dodał.

Sklepy bez sklepów

- Choć niektóre sklepy i marki mają dziś problem ze swoimi sieciami sprzedaży stacjonarnej, to jednak ten segment sprzedaży online rośnie w Polsce w tempie około 17 proc. rocznie i nic nie zapowiada, aby to tempo miało ulec spowolnieniu. Pojawia się coraz więcej sklepów internetowych z ubraniami, które nie mają punktów stacjonarnych, działają wyłącznie w sieci, a internet jest dla nich jedyną "ojczyzną" - zauważa Plona.

Born2Be i eobuwie wyrosły w sieci. Tego drugiego w pewnym momencie rozwoju przejął CCC. Mnóstwo jest sklepów, które promują się przez kanały social media. Mr. GUGU & Miss GO to obecnie trzeci sklep na Facebooku. Do świata internetowego w Polsce wchodzi coraz więcej graczy zza granicy jak Farfetch czy Next.

- Nic nie wskazuje, że wzrost będzie wyhamowywał. Według Domodi rynek będzie rósł dalej w takim samym tempie przez co najmniej trzy lata - ocenia Plona.

Nie wszystkim jednak idzie dobrze. Rozwój sprzedaży internetowej wyhamował w przypadku Redanu z jego markami: Top Secret i TXM. Sprzedaż obu spadła w 2017 roku o 3,2 proc., by w pierwszym półroczu wzrosnąć o zaledwie 5,2 proc. „Zaledwie” - porównując z wynikami konkurencji.

- Branża ubraniowa jest dziś jedną z dojrzalszych w internecie. Widzimy wyraźnie kreujących się liderów. Zdecydowanie jest to znak dla mniejszych sklepów, które dotąd nie zdecydowały się na zwiększanie swoich wydatków marketingowych, aby rozważyć nowe strategie. Bez większej gotowości do zwiększania skali swoich biznesów, ich dystans od czołówki peletonu może stać się trudny do nadgonienia - podsumowuje Plona.

Źródło: Gemius "E-commerce w Polsce 2018"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(14)
Kasia
3 lata temu
Płacz, ze sprzedają wyroby chińskie. A czy ktoś z tych lamentujących zauważył co sprzedają w naszych sklepach? Szczególnie buty dla dziewczynek to jakiś dramat. Idę z córką do sklepu wybiorę buty, miesiąc nie minie i się rozklejają. Tak samo buty z rynku. W niektórych pierdółki się po 2 dniach odrywają. A za dużego wyboru nie mam, 1 sklep obuwniczy w mojej miejscowości i rynek raz w tygodniu. Następnym razem chcąc nie chcąc wyprawa do miasta na co nie mam czasu, lecimy do ccc. Kupie córce buty, z jakąś tam kartą, którą mi przy zakupie pani zrobiła zapłaciłam o połowę taniej niż na miejscu i dziecko w butach 5 miesięcy pochodziło dopóki nie wyrosło, a nie 3 tygodnie... Z racji tego, ze te dziedzinne buty nawet o 2 rozmiary się potrafią różnić to jeżdzę z nią do sklepu. Sobie ostatnio chciałam kupić sneakersy, pani zaśpiewała 130 zeta za coś wyglądało jakby w 1wszym praniu miało się rozpaść ( W poprzednich za aż 60 zeta z ccc chodziłam rok i prałam je w pralce z 10 razyxD) Efekt weszłam na eobuwie kupiłam sobie lepszej firmy ze średniej półki na wyprzedaży za 120. Rozmiar powinien pasować, a jak nie to Pan kurier przyjdzie i zabierze spowrotem.
Wiesia
4 lata temu
Wszystko w internecie,kupić potem odesłać i samochody ciężarowe spedycji jeżdżą,żeby pani X bluzeczkę za 20 złotych zawieść na jakieś tam osiedle mimo,że ta pani przechodziła obok sklepu tej marki,ale przecież modnie jest teraz w internecie zamawiać i środowisko zatruwać ! Ludzie .obudźcie się ,bo lenistwem w własnym rozwalicie tę planetę!A po drugie:miesięcznie 300 złotych na buty?I na śmietnik,a co -stać mnie na to,ale jak podwyżka wywozu śmieci to larum,że ho,ho...
dworak
5 lata temu
nawet ania dla klary kupuje w internecie, więc pospólstwo też musi, hihi
Yj
5 lata temu
Kupowanie butow i ciuchow przez internet uwazam za glupote. Zdazylo mi sie z 2,3 razy.Nie bylam zadowolona,a pozniej cala zabawa z oddawaniem towaru.
kuku na muniu...
5 lata temu
Kto normalny wydaje na bury miesięcznie ponad 300 zł ?!! Rocznie no raz na pół roku zgoda ale nie na miesiąc i kiedy się jest facetem !!! ..