Notowania

afera knf
15-11-2018 (22:04)

Mocne słowa poszkodowanych w aferze GetBack. Uderzają nie tylko w Czarneckiego

"Żądamy zwrotu nam naszych oszczędności, które instytucje zaufania publicznego i inne z rynku finansowo-bankowego nam podstępnie i z premedytacją ukradły" – brzmi jedno z pierwszych zdań listu otwartego poszkodowanych w aferze GetBack.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EAST NEWS)
Poszkodowani aferze GetBack czują się zapomniani przez rządzących

"Żądamy zwrotu nam naszych oszczędności, które instytucje zaufania publicznego i inne z rynku finansowo-bankowego nam podstępnie i z premedytacją ukradły" – brzmi jedno z pierwszych zdań listu otwartego poszkodowanych w aferze GetBack.

List skierowany do najważniejszych urzędników w Polsce oraz prezesów największych banków działających na naszym rynku to pokłosie wybuchu afery KNF. Jej główny bohater – Leszek Czarnecki – to równocześnie właściciel m.in. Idea Banku. A to właśnie Idea Bank bez odpowiedniej licencji pośredniczył w sprzedaży trefnych, jak się okazało, obligacji GetBacku, za co zresztą został po wybuchu afery wpisany na listę ostrzeżeń publicznych.

"Od kilku dni, my pokrzywdzeni w aferze GetBack, z niepokojem obserwujemy dynamiczny przebieg wydarzeń związanych z tą gigantyczną aferą. Dowiadujemy się z mediów, że już od 9 miesięcy toczą się rozmowy z Leszkiem Czarneckim. Dla osoby, której banki oszukały obywateli z wyrafinowaną premedytacją, instytucje znajdują czas i starają się znaleźć rozwiązania dla takiej osoby, ale dla pokrzywdzonych, czasu i rozwiązań brak" – napisali do wszystkich adresatów listu otwartego poszkodowani w aferze GetBack obligatariusze spółki. Później jest tylko ostrzej – autorzy twierdzą, że padli ofiarami działania "zorganizowanej grupy przestępczej z rynku finansowo-bankowego".

Zobacz też: Prawne pokłosie afery GetBack

Druga część listu jest podzielona na kilka części. Każda z nich jest adresowana do konkretnych osób. Od prezesów banków, które sprzedawały GetBackowi długi, poszkodowani domagają się odkupienia od nich "toksycznych produktów”.

W części skierowanej do Leszka Czarneckiego, pojawia się przypomnienie, że to jego banki w ponad 70 proc. sprzedawały obligacje GetBacku i do dziś, wbrew wcześniejszym obietnicom, żadna z reklamacji nie została pozytywnie rozpatrzona. W liście dostało się także Mateuszowi Morawieckiemu i Jarosławowi Kaczyńskiemu, którzy mieli się nie wywiązać ze swoich obietnic.

"Instytucje i organy Państwa ponownie zawiodły obywateli. Żądamy, aby w końcu rządzący i instytucje zajęły się nami. Żądamy, aby o nas mówiono w mediach i o tym jak pokrzywdzeni, pozbawieni swoich oszczędności i w większości seniorzy, czują się psychicznie, jak ich życie w jednej chwili drastycznie się zmieniło, jakiego szoku doznali i ile osób przez te afery odebrało sobie życie! Dlatego teraz obowiązkiem Państwa jest wyjaśnić szybko tę aferę i zadośćuczynić oszukanym, pokrzywdzonym i często zagubionym w niej obywatelom” – zakończyli list otwarty obligatariusze GetBack.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: afera knf, getback, list otwarty, knf, chrzanowski, czarnecki, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-11-2018

GHDRJak banki są w rękach ubeków ,nie ma co liczyć na uczciwość , były i są PO to, żeby rżnąć frajerów.

15-11-2018

polski cwaniakkiedy wreszcie państwo zacznie zwracać pieniądze za nietrafione kupony totolotka? kiedy zwrot za puste kupony na loterii? panie premierze - kiedy?

15-11-2018

franekrządamy KATEGORYCZNIE!!!!!!!! rządzie zrób coś i zacznij uczyć matołków myślących ze są cwaniakami

Rozwiń komentarze (199)

Wybrane dla Ciebie