Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Od VAT i cła nie ma ucieczki. Kupujący w Chinach muszą o tym wiedzieć

213
Podziel się:

Zatrzymane paczki z Chin i wezwania do zapłaty podatku lub cła. Tak wygląda w tej chwili rzeczywistość zamawiających towary z Azji. Poczta Polska i Krajowa Administracja Skarbowa połączyły siły i kontrolują jeszcze więcej przesyłek.

Poczta Polska i Krajowa Administracja Skarbowa łączą siły. To koniec tanich zakupów w Chinach?
Poczta Polska i Krajowa Administracja Skarbowa łączą siły. To koniec tanich zakupów w Chinach? (FOT. LUKASZ KACZANOWSKI/POLSKA PRESS/EAST NEWS)

Kupujesz przez AliExpress i na innych azjatyckich serwisach? Uważaj na VAT i cło. Podatki musi zapłacić każdy. W tej materii powstało wiele mitów. O niskiej wartości, o prezentach. Prawda jest jedna: płacić trzeba, a to jedynie szczęście pozwala zaoszczędzić.

Każdy towar przywożony spoza Unii Europejskiej musi bowiem przejść odprawę celną. To funkcjonariusz Krajowej Administracji Skarbowej decyduje o zastosowaniu odpowiedniej stawki cła i VAT. Służby skarbowe przygotowały się na lawinę przesyłek.

- Przesyłki pocztowe sprawdzane są w 7 oddziałach celnych pocztowych na terenie kraju - mówi money.pl Ewa Szkodzińska, rzecznik Krajowej Administracji Skarbowej.

System pracy jest prosty. Wszystkie przesyłki podlegają wstępnej kontroli, bardziej szczegółowe sprawdzanie - w tym otwarcie przesyłki - jest przeznaczone dla losowych. Jak podkreśla Szkodzińska, jednej metody nie ma, celnicy po prostu analizują na bieżąco ryzyko. A do pomocy mają urządzenia do prześwietlania RTG oraz wyszkolone psy do wykrywania substancji narkotycznych, środków odurzających i tytoniu. I to właśnie dlatego przesyłka z plastikowymi słomkami z Chin rzadko wpada w kontrolę celników, a przesyłka z nowym telefonem już tak.

Sprzedawcom z Azji wydaje się, że wystarczy niska wartość na kopercie i już wszystko załatwione. Tak nie jest. Powszechnie panująca opinia, jakoby przesyłki, których wartość nie przekracza 22 euro, nie były opodatkowane, a te oznaczone jako prezent limit mają jeszcze wyższy - 45 euro, jest błędna. Potwierdza to Ministerstwo Finansów.

Jak tłumaczy nam resort, ustawa o podatku VAT zakłada co prawda limit zwolnienia do 22 euro, ale nie dotyczy ono przedmiotów importowanych w ramach zamówienia wysyłkowego. Jak podkreśla ministerstwo, nie ma znaczenia, czy zamawiamy jako osobna fizyczna - konsument, czy jako firma. - W tym wypadku VAT trzeba zapłacić zawsze - słyszymy na ministerialnej infolinii.

- W przypadku przesyłek podlegających należnościom celno-podatkowym odbiorca przesyłki powiadamiany o konieczności przedstawienia dokumentów niezbędnych dla objęcia towaru procedurą celną tj. dokumentu potwierdzającego rzeczywistą wartość towaru. Powiadomienie kierowane jest z uwagi na nierzetelne deklarowane dane lub ich brak przez wysyłającego w zakresie wartości towaru - tłumaczy rzecznik KAS.

I choć Polacy w sieci zarzekają się, że nie wysyłają dokumentów, to... potulnie to robią. - W większości przypadków, to jest blisko 95 proc., organ celny w oparciu o wysłane powiadomienia pozyskuje od odbiorców rzetelne dowody w zakresie wartości towaru. W nielicznych przypadkach prowadzone są postępowania weryfikacyjne w stosunku do odbiorcy przesyłek kończące się decyzją administracyjną - mówi Szkodzińska.

To Poczta Polska, która dostarcza paczki z Chin, zwróci się do nas z prośbą o potwierdzenie wartości zamówienia. I to ona pobierze niezbędną opłatę podczas dostarczania towaru.

Dodatkowym kosztem, który będzie egzekwować od kupujących Poczta Polska, będzie cło. Zwolnione z niego są jedynie przesyłki o wartości do 150 euro, czyli około 642 zł. Ale ulga ta nie dotyczy alkoholu, wyrobów tytoniowych czy perfum.

Oczywiście stawki cła są różne i zależą od rodzaju towaru. Jakie cło zostanie naliczone łatwo sprawdzić za pomocą Przeglądarki Taryfowej ISZTAR Departamentu Polityki Celnej Ministerstwa Finansów.

W ostatnim czasie KAS i Poczta Polska zwielokrotniły działania. Przykład? Nowy punkt celny, który powstał w sortowni w na lubelskim Felinie, pełną parą działa niespełna miesiąc. Ale już teraz widać efekty. Jak twierdzą lokalne media, zatrzymanych zostało 250 przesyłek.

- Sortownia w Lublinie przejmuje przesyłki, które nadchodzą koleją przez przejście graniczne w Małaszewiczach. Przyjęcie każdego kontenera z terminala odbywa się we współpracy z funkcjonariuszami oddziału celnego – potwierdza Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej.

To właśnie w obecności celników odbywa się rozładunek przesyłek, rejestracja w systemach informatycznych oraz podział na przesyłki krajowe i tranzytowe (trafiające dalej do innych krajów europejskich). - Poczta Polska jest zobowiązana zapewnić KAS powierzchnię do pracy. W nowej jednostce będzie pracowało 48 celników oraz 40 pocztowców. Docelowo obsługiwanych może być około 100 tys. przesyłek dziennie - dodaje Siwek.

Jak wynik z informacji money.pl, Poczta Polska notuje wzmożony ruch od połowy listopada do stycznia. To wtedy przychodzi najwięcej paczek a Azji. I coraz więcej z nich wpadnie w ręce celników.

Mateusz Ratajczak, Przemysław Ciszak

wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(213)
Tom
rok temu
Mam pytanie, może ktoś się już z tym spotkał. Zakupiłem obuwie na Aliexpress, cena 110 zł w tym 11 zł podatku VAT - zapłaciłem w całości łącznie z kosztami wysyłki (wysyłka z Chin). Przesyłka przyszła do domu gdzie Poczta Polska dodatkowo doliczyła 8,50 zł "Global Expres opłata pocztowa" oraz 19 ,00 zł "Rozliczenie należności celno-skarbowych". Dodam, że to samo obuwie można kupić u nas w kraju w cenie około 200-250zł. To nie pierwsze moje zamówienie z Chin ale pierwszy raz spotkałem się z taką opłatą.
qwerty
2 lata temu
Cała administracja państwowa czy lokalna = grupa ludzi żyjących i rozwijający się na wyzysku ciężko uczciwie pracujących ludzi. Próbują ludziom wmówić że są bardzo potrzebni. W kraju powinno się stworzyć e-urzędy a 75% urzędników zwolnić włącznie z sejmem i senatem.
Lublinianka
2 lata temu
Właśnie dostałam pismo z Poczty Polskiej w sprawie opłaty celno-podatkowej i najbardziej irytują mnie "opłaty pocztowe" i informacja, że "po odprawie celnej przesyłka wraz z dokumentami... zostanie dostarczona drogą pocztową do odbiorcy." Owszem dostarczono mi, ale awizo (cały dzień byłam w domu!) i sama muszę iść na pocztę i targać paczkę do domu. Jak już zostałam zmuszona uiścić "haracz" w postaci "opłaty pocztowej" (min. za zainkasowanie należności celnych i podatkowych - dobre!!!) to niech chociaż dostarczą mi paczkę pod drzwi, a dokumenty do skrzynki. Gdybym wiedziała, to sama podjechałabym na Felin, dokonała opłaty Vat-u i paczkę oraz dokumenty odebrała osobiście (6 zł za przesłanie adresatowi dowodu odprawy celnej!!!). Dokumenty celne też potrafię wypełnić sama. Masakra!!! Fajnie byłoby, gdyby obywatel tego kraju miał do dyspozycji tyle wolności, żeby sam mógłby zadecydować, czy chce dokumenty celne wypełnić sam, czy zlecić to Poczcie Polskie za opłatą.
pytanie
3 lata temu
Może ktoś odpowie. Chcę kupić telefon za 630zł na paragon. Przy dzisiejszym kursie Euro (4,26) jest to kwota 147Euro. Przesyłka ma się odbyć z Polski (Słubice) ale firma zarejestrowana jest w Hongkongu. Koszt przesyłki 0zł. Jak kupię, to będę musiał zapłacić VAT? Bo z cła jestem zwolniony...
13123123
3 lata temu
A co jeśli UCS naliczy cło i vat a okazuje się, że towar przyszedł uszkodzony? To temat na oddzielny artykuł, bo okazuje się, że UCS chętnie nalicza zobowiazania, ale swoich nie dotrzymuje
...
Następna strona