Notowania

Od kołyski do magistra dziecko kosztuje pół miliona złotych

Największy koszt to utrzymanie przyszłego magistra - 259 tys. zł. Blisko 100 tys. zł mniej kosztuje jego wykształcenie, a najmniej leczenie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Paweł Kula)

Najwięcej kosztuje utrzymanie dziecka - do czasu obronienia przez niego dyplomu nawet 259 tys. zł. W tym czasie jego wykształcenie pochłonie ponad 160 tys. zł, a opieka lekarska 36 tys. zł. *Potwierdza się powiedzenie, które mówi, że _ jedno dziecko to jeden dom. _W sumie przyszły magister kosztuje blisko pół miliona złotych. *

Za pasem nowy rok szkolny, rodzice kompletują wyprawki szkolne dla dzieci. Wydadzą na nie od 400 do nawet tysiąca złotych. To jednak zaledwie czubek finansowej góry, na którą składa się utrzymanie, wychowanie, opieka i edukacja dziecka. Money.pl podsumował, ile rodzice średnio wydają na swoją pociechę od czasu urodzenia aż do 24 roku życia i uzyskania przez nie wykształcenia wyższego.

Utrzymanie dziecka jak kawalerka _ _

Ponad 5 mln Polaków to dzieci i młodzież - wynika z danych GUS. Ponad 3 mln to latorośle do 18. roku życia, blisko 2 mln to młodzi ludzie w wieku 18-24 lat. Zdecydowana większość z nich pozostaje na garnuszku rodziców, jedynie niespełna 440 tysięcy zarabia na swoje utrzymanie. Tak więc rodzice utrzymują ponad 4,6 mln dzieci i młodzieży.

W Polsce jedno dziecko posiada połowa _ dzietnych _ rodzin. 900 złotych miesięcznie - tyle wydaje się na utrzymanie jednej osoby w trzyosobowej rodzinie. Składa się na nie opłata za mieszkanie, koszty wyżywienia, ubrania, rozrywek itd. To średnia kwota, która może być inna w zależności od zasobności portfela rodziców. Dla porównania, para która nie posiada dziecka, wydaje na siebie więcej, bo średnio 1350 złotych miesięcznie na osobę.

Wraz ze wzrostem liczebności rodziny o kolejne dziecko wydatki na osobę maleją średnio o 20 proc. Na przykład w rodzinie 2 plus 2 jest to 720 zł miesięcznie. Przy trójce dzieci koszt na osobę topnieje do 576 zł.

Utrzymanie jednego dziecka do 18 roku życia kosztuje w sumie około 194 tysięcy złotych. Rodzice, którzy łożą na syna lub córkę aż do ukończenia studiów, w sumie wydadzą 259 tys złotych. Tyle mniej więcej kosztuje kawalerka w dużym mieście.

źródło: Money.pl na podstawie danych GUS

W przypadku dwójki dzieci, na jedno (do 18. roku życia) trzeba wydać 155 tys. zł. Gdy na utrzymaniu jest trójka, wtedy ten koszt maleje do 125 tys zł. Łożenie na ich utrzymanie do czasu obrony dyplomu winduje ten koszt do 207 tys zł - w przypadku rodziny 2 plus 2, a w rodzinie 2 plus 3 do 166 tys. zł.

Przykładowo analizy prowadzone przez Australijczyków wskazują, że przeciętne koszty utrzymania i wychowania jednego dziecka wynoszą 20 proc. dochodu rodziny. Z kolei Anglicy wyliczyli, że wychowanie dziecka kosztuje 160 tys. funtów.

*Wykształcenie jak samochód z wyższej półki *

Oprócz samego utrzymania, czyli jedzenia, ubrań czy zapewnienia rozrywki, potomka trzeba też wykształcić. Ten koszt też będzie się różnie kształtował zależnie czy weźmiemy pod uwagę okres tylko do matury czy łącznie ze studiami.

W Polsce mamy 55 tysięcy dzieci w żłobkach oraz blisko 670 tys. przedszkolaków. We wszystkich szkołach: podstawowych, gimnazjalnych, liceach i technikach, w minionym roku szkolnym uczyło się ponad 5,7 mln uczniów. Do szkół policealnych uczęszczało ponad 280 tys młodych ludzi. Na uczelniach studiowało 1,9 mln żaków.

Nauka w szkole podstawowej, gimnazjum i średniej są bezpłatne - za edukację na tym etapie płacą państwo i samorządy. Jednak coraz częściej rodzice płacą za prywatne przedszkola. Poza tym młodzi Polacy coraz częściej kształcą się na prywatnych uczelniach.

Na oświatę i opiekę wychowawczą nad dziećmi z budżetu państwa i samorządów zaplanowano wydać w tym roku 51 mld zł. Wydatki budżetowe na szkoły wyższe to ponad 9,7 mld złotych.

Koszt kształcenia jednego dziecka wynosi więc miesięcznie 8,5 tysiąca złotych.

Koszt nauki jednego studenta na uczelni publicznej to wydatek około 5,2 tysiąca złotych rocznie. Na podobnym poziomie kształtują średniej wysokości czesne na uczelniach niepublicznych.

źródło: Money.pl na podstawie danych GUS, MF, MEN, *zakładamy, że dziecko korzysta z opieki przedszkolnej.

Opieka i nauka dziecka do pełnoletności, czyli w praktyce ukończenia szkoły średniej kosztuje 136 tys. zł. Jeżeli dziecko będzie kontynuowało naukę w szkole policealnej, ten koszt rośnie do 153 tys. zł. Edukacja aż do uzyskania tytułu magistra to koszt 162 tys. złotych, czyli tyle ile kosztuje samochód dobrej klasy.

*Leczenie dziecka siedmiokrotnie tańsze od utrzymania *

Koszty leczenia rozkładają się bardzo nierównomiernie. W przypadku połowy pacjentów w Polsce nie kosztuje więcej niż 148 zł na osobę. Co trzeci ubezpieczony kosztuje budżet NFZ mniej niż 50 zł. Z drugiej strony na leczenie jednego procenta najciężej chorych NFZ wydaje rocznie aż 28 procent swojego budżetu. Oznacza to, że na ponad 260 tysięcy pacjentów wydanych zostało 7,7 mld złotych. Najdroższe procedury kosztowały ponad 250 tysięcy złotych.

Biorąc pod uwagę wszystkie wydatki na leczenie, refundację leków oraz liczbę osób, którzy korzystają z opieki lekarskiej w tym dzieci, wynika iż średnio leczenie Polaka kosztuje w ciągu roku blisko 1,5 tys. złotych.

źródło: Money.pl na podstawie danych PIU, NFZ, GUS

Do czasu, gdy młody człowiek po maturze podejmuje pracę i zaczyna płacić składki zdrowotne i ubezpieczeniowe, jego leczenie kosztuje w sumie 27 tys. zł. W przypadku kontynuujących naukę w policealnej szkole koszt rośnie do 30 tys. zł., a w przypadku studentów już do 36 tys. złotych. Czyli mniej więcej tyle, ile kosztuje działka budowlana.

*Spójna polityka prorodzinna? Na razie są tylko pomysły *

Nie wszystkie rodziny stać na godziwe utrzymanie i wykształcenie dzieci. Z danych Eurostatu za ubiegły rok wynika, iż 22 proc. dzieci żyje w warunkach poniżej granicy ubóstwa. Tymczasem jak wynika z raportu Money.pl polskie rodziny w porównaniu z europejskimi sąsiadami mają bardzo niskie ulgi podatkowe na utrzymanie dzieci.

Od lat nie podnoszono też kryterium majątkowego od którego można korzystać z zasiłków rodzinnych.

_ - Nie istnieje spójna polityka rodzinna w Polsce _ - mówi Money.pl Anna Bańkowska z Lewicy, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny._ _

_ - Mamy co prawda odliczenia podatkowe na dziecko czy becikowe, jednak to marna atrapa polityki prorodzinnej - dodaje. _Jak podkreśla z dobrodziejstwa odliczeń podatkowych nie mogą korzystać rodzice ponad 3 mln dzieci. Nie mają odpowiednich dochodów, by odliczyć sobie ulgę. Poza tym nie mogą tego robić rolnicy.

_ - Przed sześcioma laty uchwalono ustawę o świadczenia rodzinnych. Przewidziano tam cały szereg dodatków na dzieci, w tym zasiłki rodzinne. - Niestety - jak podkreśla posłanka - od lat nie zwiększono, kryterium dochodowego uprawniającego do korzystania z tych świadczeń. Od lat wynosi ono niewiele ponad 500 złotych na osobę miesięcznie. Dlatego poza nawias wsparcia wypadło ponad 2 miliony dzieci. _

Lewica zgłosiła ponad rok temu projekt nowelizacji ustawy, zwiększającej limity majątkowe. _ - Zaproponowaliśmy też, by ci którzy nie mogą korzystać z odliczeń na dzieci, otrzymywali rekompensatę z budżetu. Niestety ten projekt trafił do sejmowej zamrażarki _ - ubolewa Anna Bańkowska.

_ - Polityka prorodzinna to coś do czego dopiero zmierzamy - obiecuje z kolei **** Sławomir Piechota z PO, przewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. - Powinna ona się opierać na trzech filarach - wsparciu ze strony państwa, przy czym nie chodzi tu o mnożenie zasiłków, ale o to by więcej zostawało w rodzinie. _

Kolejnym filarem miałoby być wsparcie ze strony samorządów. _ - Czyli finansowanie świetlic, obiektów sportowych, przedszkoli i żłobków _ - mówi Piechota.

Oboje politycy podkreślają, że warto rozważyć obniżenie podatku VAT na artykuły dziecięce, kosmetyki, odzież i buty. Zdaniem Piechoty, korzystne było by też zwiększenie kwot wolnych od podatku w przypadku rodzin z dziećmi.

Komentarz Money.pl

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/63/t20031.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/ile;panstwo;daje;dzieciom,199,0,345543.html) Ile państwo daje dzieciom W 2007 roku budżet wydał na jedno dziecko 5,5 tys. zł. Z analizy Money.pl wynika, że w tym roku kwota ta wzrośnie o jedną trzecią.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/114/t46450.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/rzad;nie;ulzy;rodzicom;wrecz;przeciwnie,68,0,653124.html) Rząd nie ulży rodzicom, wręcz przeciwnie PO na pewno nie wprowadzi ulg podatkowych dla rodzin do 2013 roku. Może za to zabrać becikowe. Tymczasem singiel w Irlandii płaci trzy razy wyższe podatki niż irlandzka rodzina. W Polsce różnica między nimi jest prawie żadna.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/200/t85704.jpg ) ] (http://www.money.pl/podatki/wiadomosci/artykul/placisz;wysokie;podatki;tak;ci;sie;tylko;wydaje,82,0,650834.html) Płacisz wysokie podatki? Tak ci się tylko wydaje Polak zarabiający średnią krajową oddaje państwu przez rok ponad 8,5 tysiąca złotych ze swojej pensji.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/21/t46357.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/student;duzo;kosztuje;to;sie;zmieni,255,0,489471.html) Student dużo kosztuje. To się zmieni? Rocznie z budżetu na jednego studenta dziennego wydajemy około 14,3 tys. złotych.
Tagi: dziecko, giełda, wiadomości, gospodarka, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz