Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podwyżek cen prądu w tym roku nie będzie. Przynajmniej nie na północy Polski

Podwyżek cen prądu w tym roku nie będzie. Przynajmniej nie na północy Polski

Energa nie chce podnosić cen w tym roku. Rozważa je od przyszłego Fot. jarmoluk/pixabay (CC0)
Energa nie chce podnosić cen w tym roku. Rozważa je od przyszłego

Wygląda na to, że zbliżające się wybory samorządowe ustrzegą przynajmniej część Polaków przed prognozowanymi podwyżkami cen prądu. Jako pierwsza deklaracje o utrzymaniu obecnych cen przynajmniej do końca roku złożyła gdańska Energa.

Tropikalne upały, które od kilku tygodni obserwujemy w Polsce, są nie tylko problemem jakości naszego życia. To także poważne wyzwanie dla całego systemu energetycznego. Dzień po dniu padają kolejne rekordy zapotrzebowania na moc, na które nakładają się rekordowo wysokie ceny, zarówno w przypadku kontraktów na dostawy w przyszłości, jak i dostaw spotowych. A to zdaniem ekspertów gotowy przepis na podwyżkę cen dla odbiorców. W najczarniejszym ze scenariuszy dojdzie nawet do blackoutu.

Po kilku dniach spekulacji na temat tego, kiedy podwyżki uderzą konsumentów po kieszeni, pojawił się uspokajający komunikat. Przedstawiciel państwowej spółki Energa, która jest odpowiedzialna za dostawy prądy w północnej i centralnej Polsce, zapewnił, że podwyżek nie będzie. Przynajmniej nie w tym roku.

Zobacz też: Podwyżki cen energii zwiększą liczbę przydomowych instalacji fotowoltaicznych:

 

 

- Nie zamierzamy wnioskować do Urzędu Regulacji Energetyki o podwyżkę taryfy w tym roku - zapewnił podczas konferencji wiceprezes Energi Jacek Kościelniak. Równocześnie przyznał, że spółka rozważa zmianę przyszłorocznych taryf, co wynika z wysokich cen surowców, drożejących certyfikatów uprawniających do emisji CO2 oraz "praw majątkowych odnawialnych źródeł energii”, o czym pisaliśmy na łamach money.pl. Kościelniak nie chciał jednak spekulować o skali ewentualnej podwyżki.

Zobacz też: Koniec płacenia za prąd. Mamy dowody na to, że można wybić się na niezależność energetyczną


Mapa dostawców prądu w Polsce (fot.ure.gov.pl)

Deklaracja trzeciego co do wielkości państwowego dostawcy prądu w Polsce może być początkiem serii tego typu decyzji. Trzeba je jednak traktować raczej w kategoriach politycznych niż biznesowych. W końcu żadna firma nie zdecydowałaby się na utrzymywanie niskich cen dla odbiorców w czasie, gdy sama płaci za "towar" więcej niż płaciła w chwili ustalania stawek. I tu wkracza polityka - jesienią odbędą się wybory samorządowe, a jak wiadomo żadnej ekipie pozostającej u władzy podwyżki podstawowych dóbr w przededniu głosowań nie pomogą w zdobywaniu poparcia społecznego. A przecież spółki energetyczne nadzoruje członek rządu - minister energii.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
Sowa
2018-08-10 13:25
Za to w 2019 ceny prądu nas porażą. Energa chce budować nierentowną elektrownię Ostrołęka C za 6,02 mld i nie ma nią finansowania z zewnątrz, żaden bank w to nie chce wejść. POdobno ma pokryć koszt z własnych funduszy, czyli to my za nią zapłacimy - w rachunkach za prąd!
ZK590
2018-08-10 12:06
To jak się ma elektromobilność do obecnej ceny jak do przyszłych drastycznych podwyżek prądu jak również do braku możliwości zwiększenia już nie wystraczających mocy wytwórczych.
Gorzkie, ale prawdziwe
2018-08-09 18:35
Dobra przemysłowe w miarę trwałego typu do 30 PLN, które bezproblemowo mieszczą się w dłoni zaczęły od stycznia 2016 roku strasznie drożeć...
Pokaż wszystkie komentarze (5)