Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Poszkodowani przez GetBack piszą do Leszka Czarneckiego i spotykają się z prokuratorami

Poszkodowani przez GetBack piszą do Leszka Czarneckiego i spotykają się z prokuratorami

Obligatariusze GetBack mają nadzieję, że banki wypłaca im odszkodowania za utracone pieniądze Fot. EAST NEWS
Obligatariusze GetBack mają nadzieję, że banki wypłaca im odszkodowania za utracone pieniądze

Reprezentanci poszkodowanych przez GetBack spotkali się z prokuratorami, badającymi różne wątki w sprawie. Wcześniej protestowali przed siedzibą banków, które sprzedawały trefne obligacje i wystosowali list otwarty do Leszka Czarneckiego, w którym przypomnieli jego własną deklarację dotyczącą rozpatrywania reklamacji.

Poszkodowani obligatariusze GetBack nie ustają w działaniach, by odzyskać pieniądze, które zainwestowali w obligacje spółki. 27 lipca reprezentanci Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A. spotkali się z prokuratorami prowadzącymi sprawę firmy.

Stowarzyszenie próbowało zainteresować organy ścigania wątkiem dotyczącym dużej aktywności jednego z banków, który z dużym zaangażowaniem oferował akcje GetBack, prezentując je jako bezpieczną alternatywę dla lokat.

Czytaj też: Miało być bezpiecznie, miało być pewnie. Zainwestowali w GetBack oszczędności życia i zostali z niczym

Instytucjami finansowymi, które pośredniczyły w sprzedaży trefnych obligacji, były trzy banki należące do Leszka Czarneckiego (Getin Noble, Idea i Lion's Bank). Ich nabywcy chcą udowodnić, z pomocą reprezentujących ich prawników, że banki wprowadzały w błąd i popełniły przestępstwo. Mają nadzieję, że doprowadzą do sytuacji, w której to banki zostaną zobowiązane do wypłaty odszkodowań (odzyskać pieniądze bezpośrednio z GetBack będzie bardzo trudno, gdyż zobowiązania znacznie przewyższają aktywa spółki).

Obligacje korporacyjne to nie to samo co skarbowe. Klienci dają się naciągać


 

Obligatariusze piszą do Czarneckiego

24 lipca obligatariusze po raz pierwszy wyszli na ulicę i protestowali przed siedzibami banków. Chcą zainteresować organy ścigania nie tylko wątkiem prezentowania obligacji jako bezpiecznego (a przy tym lepiej oprocentowanego) zamiennika dla lokat, lecz także przypadkami osób, które pracowały wcześniej w banku, a później przechodziły do GetBacku. Według obligatariuszy oznacza to, że doskonale znały kondycję finansową osób, którym proponowały zakup obligacji i wiedziały, do kogo zadzwonić. Poszkodowani podnoszą, że mogło tu dojść do naruszenia przepisów o tajemnicy bankowej.

Tego samego dnia Stowarzyszenie skierowało do Leszka Czarneckiego list otwarty, w którym wezwało go, by zrealizował złożoną wcześniej obietnicę, że bank ten uzna wszystkie zasadne reklamacje swoich klientów, którzy zainwestowali w obligacje GetBack za pośrednictwem tej instytucji. Czarnecki jest głównym udziałowcem Idea Banku, a zobowiązanie takie złożył publicznie podczas konferencji WallStreet w Karpaczu.

 

Podnoszą, że jest to pusta deklaracja, bo jak dotąd żadna reklamacja nie została uwzględniona.

- Jako Stowarzyszenie mamy dostęp do informacji w tym zakresie od kilkudziesięciu osób, które otrzymały już odpowiedź na swoją reklamację i wszystkie one zostały przez Bank odrzucone.

Autorzy listu otwartego podkreślają ponadto, że pracownicy banku nie odnoszą się do zarzutów merytorycznych osób składających reklamację, lecz wszystkim odpowiadają według tego samego wzoru.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
Smiechnasali
2018-08-01 17:13
Co za dziwacy, skoro LC powiedział o ,,zasadnych" reklamacjach wiec po co pisać do niego listy. Reklamacje sa bezpodstawne wiec bank je odrzuca co w tym dziwnego? Klienci podpisujac papiery akceptowali zawarte w dokumentach informacje o ryzyku, a teraz każdy Janusz pokrzywdzony wielce;)
tatiana
2018-08-01 16:05
Właściciel GNB wybroni honor swojego biznesu.
cwaniactwo
2018-08-01 15:42
Najpierw Libra teraz GetBack :) Brawo Wy
Pokaż wszystkie komentarze (21)