Notowania

praca po studiach
12-09-2018 (06:13)

Praca po studiach i 7 tys. zł. Wystarczy być ekonomistą

Tytuł magistra szkoły wyższej już dawno temu przestał być gwarancją zdobycia dobrze płatnej pracy. Są jednak pewne wyjątki. Firmy sowicie wynagradzają absolwentów uczelni ekonomicznych. Niektórzy, np. ze świeżo odebranym dyplomem Informatyki i Ekonometrii, mogą liczyć na zarobki do 7 tys. 322 zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Universität Salzburg (PR)/CC BY 2.0/flickr)
Z dyplomem kierunku informatyka i ekonometria można liczyć naawet na 7 tys. zł miesięcznej pensji.

Tytuł magistra szkoły wyższej już dawno temu przestał być gwarancją zdobycia dobrze płatnej pracy. Są jednak pewne wyjątki. Firmy sowicie wynagradzają absolwentów uczelni ekonomicznych. Niektórzy np. ze świeżo odebranym dyplomem Informatyki i Ekonometrii mogą liczyć na zarobki do 7322 zł.

Absolwenci studiów ekonomicznych nie narzekają na problemy ze znalezieniem pracy. Do tego mogą spodziewać się wyższego wynagrodzenia niż osoby, które kończyły inne kierunki. Takie są wnioski po analizie danych zebranych przez Ogólnopolski System Monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów Szkół Wyższych. Dopiero co opublikowane dane dotyczą osób, które odbierały dyplomy w latach 2014/2015.

Ekonomia, głupcze

- Uczelnie ekonomiczne koncentrują się na gromadzeniu i analizowaniu danych o zdarzeniach gospodarczych we wszelkich możliwych aspektach. Dzięki temu cały proces dydaktyczny skoncentrowany jest na zagadnieniach ekonomicznych: od podstaw, czyli teorii mikro i makroekonomii, poprzez geografię ekonomiczną, historię gospodarczą, matematyczne podstawy wnioskowania po lektoraty języków obcych. Wynagrodzenia uzyskane przez absolwentów rocznika 2014 wskazują na to, że pracodawcy wyżej oceniają kompetencje uzyskane w ten sposób – wyjaśnia money.pl profesor SGH, Marek Rocki, który analizował efekty studiów dziennych, drugiego stopnia.

OGLĄDAJ: Dorywcze zajęcie za lepsze pieniądze czy staż w konkretnej firmie. Jaka praca dla studenta

**

**

Kierunki z uczelni ekonomicznych są w pierwszej dwudziestce uszeregowanych według przeciętnych zarobków. Są to Informatyka i Ekonometria, Finanse i Rachunkowość, Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze oraz Ekonomia. IiE charakteryzuje się najwyższymi wynagrodzeniami.

W grupie publicznych uczelni ekonomicznych jest to przeciętnie 4483 zł, czyli 110,02% średniego wynagrodzenia w Polsce. Dla SGH to 5559 zł, a dla Wydziału Nauk Ekonomicznych UW – nawet 7322 zł. Na drugim biegunie jest Uniwersytet Gdański – 2871 zł oraz Uniwersytet Szczeciński – 1895 zł. Podane kwoty są kwotami brutto.

money.pl

- Zwróćmy uwagę, że tych absolwentów jest ok. 300. Informatyka i Ekonometria to elitarny, trudny i bardzo dobrze wynagradzany kierunek. Niewiele uczelni go prowadzi. Człowiek, który wychodzi z dyplomem od razu jest uznawany za specjalistę - tłumaczy profesor Marek Rocki.

7 tys. na start? Niemożliwe

Zdaniem absolwentów i studentów wyniki nie są do końca prawdziwe. Niewykluczone, że w przypadku części osób pierwsza praca po studiach była od razu pracą marzeń, która jednocześnie dawała wysoką pensję. Jednak zdaniem naszych rozmówców takie sytuacje to rzadkość. Jak to możliwe, że niektóre osoby zarabiały 7 tys. zł zaraz po odebraniu dyplomu? Po prostu, miały doświadczenie.

- Począwszy od trzeciego roku, na studiach Wydziału Nauk Ekonomicznych praktycznie nie było osób, które by nie pracowały. W związku z tym kończąc studia miały często m.in. dwa lata doświadczenia zawodowego. Nie da się zatem powiedzieć, że praca po studiach to dla nich pierwsza praca i porównywać z zarobkami osób, które faktycznie po studiach dopiero zaczynają przygodę z rynkiem – mówiła money.pl absolwentka wydziału, pani Karolina.

Tę tezę potwierdza nam również pan Wojtek. Obecnie student trzeciego roku WNE UW:

- Nie wiem, czy to możliwe, aby osoba bez doświadczenia dostała ofertę 7 tys. zł brutto. I jak dodaje: - Zacząłem pracę w zawodzie już na drugim roku studiów. Zanim skończyłem licencjat, miałem okazję zmienić pracę na o wiele lepiej płatną – dodaje pan Wojtek.

- Można tyle zarobić w pierwszej pracy, ale na pewno nie w pierwszym miesiącu - komentuje z kolei pan Dominik. I wyjaśnia: - Moi koledzy jeszcze zanim skończyli WNE to zarabiali spore pieniądze. Jeden pracuje w KPMG już 3 lata i zarabia ponad 7 tys. zł. Inny pracuje ok. 4 lat w Citi Service Center i jego pensja wynosi ponad 10 tys. zł. Ale na początku nikt takich stawek nie daje. Zaczyna się od pensji rzędu 4 tys. zł brutto.

Rynek docenia niszę

Marek Rocki z SGH odpowiada, że ekonomia nie jest wiedzą bardzo powszechną. Do tego nie każdy absolwent jest traktowany tak samo. Im trudniejszy i bardziej niszowy kierunek, tym większa szansa na lepiej płatną pracę:

- Trzeba traktować studia jak inwestycję. Trzeba poświęcić czas i pieniądze, by się czegoś nauczyć. Studia ekonomiczne, jak Informatyka i Ekonometria nie są łatwe, ale procentują wynagrodzeniem i karierami – powiedział profesor z SGH.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl

Tagi: praca po studiach, sgh, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-09-2018

NickaJa jestem po ekonomii. Skończyłam też dwa studia podyplomowe w tym zakresie. Pracuję w audycie. Znalazłam pracę bez żadnych pleców.Fakt- zarabiam … Czytaj całość

12-09-2018

bobasPrzestancie robic wode z mozgu mlodym !!! nigdy tak nie bylo ,nie jest i nie bedzie!!! Dlaczego nie piszecie ,ile otwarto nowych firm,nowych … Czytaj całość

12-09-2018

PolakŻadne studia nie gwarantują dobrych zarobków. Możesz skończyć studia i nie znaleźć żadnej pracy. Faktem jest, że wiedza i umiejętność reprezentowania … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (172)

Wybrane dla Ciebie