Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Praca zdalna przyciąga najlepszych pracowników. 60 proc. firm oferuje taką możliwość

Praca zdalna przyciąga najlepszych pracowników. 60 proc. firm oferuje taką możliwość

Rosnące możliwości pracy zdalnej to odpowiedź na zmieniające się potrzeby pracowników. Takie elastyczne formy świadczenia obowiązków zawodowych już w momencie rekrutacji oferuje ponad 60 proc. firm na całym świecie – wynika z badania IWG.

70 proc. pracowników spędza przynajmniej jeden dzień każdego tygodnia na pracy poza biurem. W Polsce raz w tygodniu zdalnie pracuje natomiast blisko 30 proc. ankietowanych.

Rynek pracy wkracza w nową epokę, w dużej mierze dzięki tzw. millenialsom, a więc osobom urodzonym po 1980 roku. Kariera zawodowa dla tej grupy pracowników jest niezmiernie ważna, równie duże znaczenie przywiązują oni jednak do idei work-life balance, a więc równowagi między prywatną a zawodową sferą życia. Wśród priorytetów dzisiejszych 20- i 30-latków znajduje się bliskość miejsca zatrudnienia od domu, niezależny styl pracy i elastyczny grafik, zakładający m.in. możliwość pracy przynajmniej częściowo wykonywanej poza biurem.

Czytaj także: Ukraińcy już nie wystarczą. Rząd szuka pracowników 9700 km od Polski

Z badań wynika, że millenialsi bardzo sobie cenią możliwość zdalnej pracy, ale także elastyczność. Są nawet skłonni do zmiany pracy, jeżeli nowy pracodawca jest w stanie im zapewnić tego typu rozwiązania – mówi agencji informacyjnej Newseria Rafał Gabteni, Area Director IWG na Polskę, grupy zrzeszającej takich coworkingowych gigantów jak Regus czy Spaces.

Jeszcze do niedawna praca zdalna kojarzona była niemal wyłącznie ze start-upami, obecnie jednak na taki styl świadczenia obowiązków zawodowych decydują się także duże koncerny. Z badań przeprowadzonych przez IWG wynika, że zdalnie pracuje już 70 proc. ludzi na świecie. Dwie trzecie pracowników wykonuje pracę poza biurem przez cały tydzień, a 50 proc. natomiast więcej niż dwa dni w tygodniu. W Polsce przynajmniej raz dziennie poza miejscem zatrudnienia pracuje 30 proc. pracowników. Zdaniem ekspertów jest to efekt rynku pracownika i zaostrzonej rywalizacji o zdobycie i zatrzymanie uzdolnionych podwładnych.

Żeby zachować talent w firmie, trzeba umożliwić pracownikom taki typ pracy i takie możliwości, które będą dawały im pełen komfort, ale także umożliwiały rozwinięcie kreatywności, a jednocześnie sprawiały, że pracodawca będzie zadowolony z tej wydajności, która automatycznie za tym idzie – mówi Rafał Gabteni.

Jak pokazuje badanie Grupy IWG, pracodawcy mają coraz większą świadomość korzyści, jakie niosą ze sobą elastyczne opcje pracy. 89 proc. z nich stwierdziło, że wprowadzenie takich możliwości przyczyniło się do rozwoju firmy, 87 proc. zadeklarowało zwiększenie konkurencyjności, a 82 proc. – wzrost produktywności. 80 proc. pracodawców zauważyło ponadto, że praca zdalna umożliwiła im przyciągnięcie i zatrzymanie najzdolniejszych pracowników, 83 proc. zaobserwowało natomiast maksymalizację zysków. Dodatkowymi, pozafinansowymi korzyściami z umożliwienia podwładnym pracy zdalnej jest ich większe zadowolenie z pracy oraz kreatywność.

– Jaką przewagę ma praca zdalna nad monotonną, w biurze? Myślę, że przede wszystkim wpływa na efektywność i wydajność, bo pracownik może dopasować czas i miejsce pracy w taki sposób, który pozwoli mu wykonać ją jak najszybciej, jak najlepiej, a jednocześnie z zadowoleniem – mówi Rafał Gabteni.

Zobacz także: Tak pracują polscy lekarze. Podają sobie kroplówki, żeby wytrzymać dyżur

 

64 proc. przedsiębiorstw przebadanych przez Grupę IWG oferuje możliwość pracy zdalnej podczas rekrutacji. Ponad połowa badanych przyznaje, że zwiększa to satysfakcję pracowników, co pokazuje, że firmy muszą zapewniać środowisko pracy dostosowane do współczesnych pracowników, jeśli chcą zatrzymać tych najlepszych. Potwierdza to 80 proc. ankietowanych. Możliwość pracy zdalnej jest szczególnie istotna w firmach, które nie mogą sobie pozwolić na zapewnienie pracownikom atrakcyjnego wizualnie biura – monotonne otoczenie negatywnie wpływa na nastrój pracownika i jego motywację do pracy.

– Na pewno tradycyjny sposób pracy biurowej odchodzi do lamusa i myślę, że nie powróci, dlatego że jest to związane przede wszystkim z wydajnością pracy, a także z zadowoleniem pracownika, a rynek, firmy i ich wydajność są oparte na pracownikach i ich zadowoleniu – mówi Rafał Gabteni.

Badanie IWG opracowane zostało na podstawie informacji zebranych od ponad 18 000 przedsiębiorców z 96 krajów. Objęło ono swoim zasięgiem również respondentów z Polski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
freelancer
2018-08-27 16:33
Średnio na 3 tygodnie przesiedziane w domu wypada 1 (niepełny) tydzień w terenie. Ten tydzień przydaje się dla higieny psychicznej. Jednak codziennie dojazdy do i z pracy to by była straszna strata czasu, który można spożytkować na bardziej rozwijające zajęcia. W zimie w zasadzie tylko praca zdalna połączona z przeprowadzką do cieplejszego klimatu. Żeby chciało mi się siedzieć w Polsce i dojeżdżać do pracy w okresie zimowym, musiałoby być 8-10 st. na plusie i bez śniegu.
Maks
2018-08-25 21:15
Od 12 lat pracuję w domu. Raz na dwa trzy tygodnie jestem w biurze. Jest tam tyle rozpraszaczy, że moja efektywność spada o jakieś 20 do 30%. Na szczęście mam mądrego szefa, który na drugim miejscu stawia swoje ego a na pierwszym wynik firmy którą kieruje.
Dziadek
2018-08-25 21:10
W Polsce ten mały procent dotyczy firm polskich i zagranicznych, gdzie zarządzają polskie kadry. Kwestia poziomu zarządzania, który nie tylko zdobywa się poprzez studia, po których w naszym kraju akurat wiedza bywa zwykle szczątkowa. Nie ma zbyt wielu dobrych firm stażowych (a teraz PIS i to wykańcza nowym prawem), nie ma też tego "we krwi", bo nie ma prawdziwych elit (nie piszę o tych post-czerwonych), wytępionych przez "dobrych" sąsiadów. A nawet dobre chęci szkolenia pracowników przez firmy nie pomagają - byłem na szkoleniu kadry zarządzającej - poziom żenujący. A firma wśród klientów ma nawet ministerstwa. A jeśli dodać do tego w wielu firmach wymianę kadr co wybory, gdzie kryteria nie mają nic wspólnego z fachowością oraz blokadę "zbyt mądrych", bo "nie może pracownik wiedzieć więcej od szefa", to mamy obraz, gdzie kadrze w połowie firm krajowych słoma z butów wychodzi, niezależnie od ilości fakultetów.
Pokaż wszystkie komentarze (9)