Notowania

opel
18-06-2018 (17:07)

Pracownicy Opla wyrzuceni z hotelu: idziemy do sądu

Polacy zatrudnieni w zakładach Opla w Niemczech, których bez uprzedzenia wyrzucono z hotelu, skierują pozew przeciwko placówce. Ciągle czekają na obiecaną przez konsulat pomoc prawną w postaci dostępu do listy polskojęzycznych adwokatów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Facebook)
Rzeczy polskich pracowników zostały spakowane do worków na śmieci i wystawione przed budynek.

Poszkodowani Polacy wysłali money.pl oświadczenie w sprawie swoich dalszych kroków. Na ich prośbę publikujemy je w całości.

"Pracownicy Opla, którzy zostali wyrzuceni z hotelu H+ w Niedernhausen, chcą szukać satysfakcji i naprawienia szkód w sądzie, gdyż odbyło się to w sposób nieakceptowalny sposób oraz ze złamaniem prawa.

Decydując się na taki krok, hotel musiał sobie zdawać sprawę, że postępowanie takie uderza w dobre imię pracowników, ich rodziny, jak i samą firmę Opel.

Poszkodowani pracownicy liczą na naprawienie szkód oraz dziękują za poparcie załogi Opel, zarówno z Gliwic, jak i z Russelsheim, gdyż na każdym z Nas ta sytuacja odbiła się negatywnie."

Nie wiadomo jeszcze, jakich sum będą domagać się Polacy. - O konkretach będziemy rozmawiać po konsultacjach z prawnikami - mówi money.pl jeden z poszkodowanych pracowników.

Konsulat RP w Kolonii obiecał pomoc Polakom w postaci kontaktów do polskojęzycznych prawników. Ale na razie, jak twierdzi nasze źródło, obiecana lista jeszcze nie nadeszła. Pomocy na bieżący udziela za to poseł Kukiz'15, Józef Brynkus.

Widmo bezrobocia w Gliwicach

Dobytek spakowany w worki

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w ubiegły poniedziałek. Polscy pracownicy, którzy na co dzień są zatrudnieni w Gliwicach, zostali oddelegowani do pracy w zakładach Opla w Niemczech. Na czas swojego pobytu część z nich została zakwaterowana w hotelu w Niedernhausen.

Potem okazało się, że sytuacja wynikła z problemów komunikacyjnych między biurem podróży, które organizuje pobyt Polaków, a hotelem.

W piątek i w sobotę poszkodowani pracownicy spotkali się z pracownikami kolejno: niemieckiego zakładu koncernu, jak i jego polskiego oddziału w Gliwicach, gdzie pracują na co dzień. Ze strony niemieckiej, wg informacji money.pl, z robotnikami miał się spotkać szef HR zakładu, w którym pracują Polacy.

Przeprosił on za incydent oraz poinformował, że Opel zerwał współpracę z hotelem. Również polski oddział Opla w Gliwicach zażądał od dyrekcji hotelu przeprosin dla Polaków oraz pokrycia poniesionych przez nich szkód.

A te ostatnie są spore. Według naszego rozmówcy, na samym jedzeniu, które wyrzucono z lodówek, każdy z robotników Opla stracił co najmniej 50 euro. Nie licząc zniszczonych ubrań, sprzętu elektronicznego czy zdjęć rodzinnych, których wartość jest trudna do oszacowania. Ale to nie wszystko. Według informacji money.pl, jeden z Polaków miał w pokoju 3 tys. euro w gotówce. Odkładał je na kupno samochodu. Nie wiadomo, co się stało z jego pieniędzmi.

O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: opel, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-06-2018

WieslawNiech dzwonią do przedstawiciela Niemiec w Polsce Tuska myśle ze mogą również liczyć na pomoc oslow sorry euro posłów np. z PO oni tam maja układy co … Czytaj całość

18-06-2018

Kazimierz[QUOTE] do zdarzenia doszło w ubiegły poniedziałek [/QUOTE] Przez tydzień lokalny polski konsulat nie potrafił dostarczyć listy lokalnych prawników … Czytaj całość

18-06-2018

IbBrawo Polacy ! Nie dajcie sobą pomiatac ,imigrantów niech spróbują tak potraktować,od razu coś w powietrze wyleci.

Rozwiń komentarze (102)

Wybrane dla Ciebie