Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
UE zakazuje wycinki Puszczy Białowieskiej. Eksperci oceniają ostrą odpowiedź rządu PiS

UE zakazuje wycinki Puszczy Białowieskiej. Eksperci oceniają ostrą odpowiedź rządu PiS

Ministerstwo Środowiska mimo decyzji Trybunału nie wstrzymało wycinki Fot. Paweł Głogowski/REPORTER
Ministerstwo Środowiska mimo decyzji Trybunału nie wstrzymało wycinki

Zgodnie z decyzją Trybunału Sprawiedliwości UE wycinka Puszczy powinna zostać natychmiastowo wstrzymana. Tak się jednak nie stało. Co więcej, Ministerstwo Środowiska w ostrym tonie odpowiada Brukseli żądając ponad 3 mld zł zabezpieczenia finansowego. Tylko w takim przypadku Polska zgadza się wstrzymać wyrąb.

List dotyczy decyzji Trybunału Sprawiedliwości, który zakazał wycinki w ramach tak zwanego środka tymczasowego. Cały czas trwa rozpatrywanie wniosku o zaprzestanie cięć, który skierowała do Trybunału Komisja Europejska. Trybunał chciał po prostu środkiem tymczasowym uchronić Puszczę przed ewentualnymi nieodwracalnymi zniszczeniami przed podjęciem ostatecznej decyzji.

- KE traktuje tę wycinkę jako dewastację obszaru szczególnie chronionego i stąd działania tego organu. Jednak pamiętajmy, bo to bardzo ważne: o tym, kto ma rację, Trybunał jeszcze nie zdecydował - mówi money.pl prof. Genowefa Grabowska konstytucjonalistka, znawczyni prawa europejskiego i europosłanka VI kadencji PE.

Protesty w Puszczy Białowieskiej


 

Jak już pisaliśmy w money.pl, do niejawnej odpowiedzi ministerstwa dotarł serwis OKO.press. Z treści ujawnionych informacji wynika, że polska strona wobec Trybunału ma aż cztery żądania. Po pierwsze, chcemy uchylenia wniosku KE o środek tymczasowy. Po drugie, uchylenia decyzji Trybunału o jego zastosowanie.

Po trzecie, warunkujemy zaprzestanie wycinki: zgodzimy się na nie, jeśli Komisja Europejska złoży zabezpieczenie finansowe w wysokości 3,2 mld zł. Po czwarte, MŚ żąda, żeby kosztami całego postępowania przed Trybunałem obarczyć Komisję.

Ujawniona odpowiedź Ministerstwa Środowiska, a szczególnie żądanie zabezpieczenia finansowego, zadziwia innego eurodeputowanego.

- Nie jest to normalne działanie. Nie przypominam sobie sytuacji, żeby jakieś państwo szantażowało tak KE. Bo przecież jest to szantaż, jeśli mówmy, że się wstrzymamy, kiedy otrzymamy gwarancję zabezpieczenia finansowego - mówi money.pl europoseł dwóch kadencji w PE Janusz Zemke z SLD.

Polski rząd argumentuje w korespondencji, że żądania KE są zupełnie nieuzasadnione i że trzeba prowadzić "cięcia sanitarne" w ramach obrony przed kornikiem drukarzem. Wyjaśnia, że nie może wykonać zakazu wycinki, bo takie żądanie nie jest "na pierwszy rzut oka" prawnie i faktycznie uzasadnione.

W ocenie Ministerstwa Środowiska, nie ma też w tym przypadku mowy o możliwości spowodowania "nieodwracalnej szkody" na terenie Puszczy, o której mówi prof. Grabowska. Ministerstwo kierowane przez Jana Szyszkę zapewnia raz jeszcze, że wycinka spowodowana jest troską o zachowanie stabilności ekosystemu Puszczy.

- Takie spory z KE przed Trybunałem są wpisane w traktat i mamy do tego prawo. Tak jak KE ma pilnować, żeby kraje wywiązywały się z traktatów, tak państwa mają prawo do oceny postępowania KE przed Trybunałem - ocenia prof. Genowefa Grabowska.

Dla prawniczki żądanie zabezpieczenia jest tu swego rodzaju działaniem zaporowym. W ten sposób rząd PiS chce pokazać Komisji, że oszacowaliśmy ewentualne straty, które powstałyby w wyniku niezwalczania wycinką niszczycielskiego działania szkodnika.

- Rozumiem, że jest to szacunek oparty na jakichś dokumentach, szacunkach fachowców, ale tego przecież dokładnie nie wiemy. Jasno nie wynika to z tych ustaleń. Przypuszczam, że Trybunał powoła teraz ekspertów i będzie debatował na ten temat - dodaje Grabowska.

Czytaj także
Polecane galerie
Polak z Polski
2017-08-30 16:12
A ja zakazuję UE zakazywać !
olo_58
2017-08-30 15:07
UE to mi może .......nakumkać! i zbudować kolejne 10 km autostrady do moskwy!
lolek
2017-08-24 08:18
eksperci budka szetyna i borys
Pokaż wszystkie komentarze (70)