Notowania

Tusk tłumaczy się z afery Amber Gold i za... syna

- Oszuści wyprzedzają państwo, ale służby zadziałały prawidłowo - powiedział premier. Zobacz, jak odpowiedział na zarzuty wobec rodziny.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Radek Pietruszka)

_ - Moje dzieci starały się działać na własny rachunek, starałem się oddzielić rolę premiera od roli ojca i nigdy im nie pomagałem - _ powiedział Donald Tusk na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Szef rządu oświadczył, że kłopoty syna wynikają między innymi z tego, że wybrał samodzielną drogę. Podkreślił, że ma do niego pełne zaufanie. Premier zapowiedział działania w sprawie wyjaśnienia afery z Amber Gold.

Aktualizacja: 16:14

_ - Zwróciłem się do ministra finansów, aby zwołał Komitet Stabilności Finansowej w sprawie działań Amber Gold. Będę domagał się wyjaśnień w sprawie pasywnej postawy prokuratury wobec praktyk parabanku - _ zapowiedział Donald Tusk, komentując ostatni wydarzenia związane z aferą Amber Gold.

Jego zdaniem, wszystkie służby postępowały zgodnie z procedurami, ale trzeba się zastanowić jak zmienić przepisy, by w przyszłości działały skuteczniej. Odniósł się w tym miejscu do uprawnień KNF-u i skuteczności publikowanych przez nadzór finansowy ostrzeżeń. Jak podkreślił - _ prokuratura nie wykryła znamion przestępstwa w działaniach Amber Gold. Najtrudniej jest chronić obywateli, przed oszustwami, dokonywanymi w świetle prawa. Państwo bywa silne dopiero, wtedy gdy udowodni przestępstwo - _tłumaczył się premier.

Szef rządu powiedział, że nie otrzymał żadnych ostrzeżeń ze strony służb specjalnych o podejrzanej działalności gdańskiego parabanku. _ - Nie wyobrażam sobie by służby inwigilowały miejsca pracy moich dzieci - _powiedział Tusk. Jak stwierdził, o nieprawidłowościach dowiedział się z mediów. _ - Zawsze wspieraliśmy z żoną starania dzieci na samodzielnej drodze, jednak nigdy nikomu, żadnemu bliskiemu nie pomagałem z funkcji jaką pełnię. Mam pełne zaufanie do syna, choć ostatnio okazał się być człowiekiem zbyt szczerym, czy nawet naiwnym. Płaci teraz za to wysoką cenę - _ powiedział premier.

Wczoraj władze Amber Gold poinformowały na stronie internetowej, że zapadła decyzja o likwidacji spółki. Firma stwierdziła, że _ w związku z zerwaniem lokat przez Amber Gold wszystkim klientom należy się zwrot pełnej kwoty kapitału wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wypowiedzenia umowy _.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.

Młody Tusk na cenzurowanymOpozycja ponowiła pytania do premiera w sprawie powiązań jego syna Michała Tuska z firmami Marcina Plichty - OLT Express i Amber Gold. W zeszłym tygodniu poseł Marcin Mastalerek z PiS zadał 45 pytań Donaldowi Tuskowi, jego synowi, szefowi lotniska w Gdańsku oraz Marcinowi Plichcie. Odpowiedział jedynie ten ostatni.

Marcin Mastalerek wysłał pytania do premiera Tuska jako interpelację dlatego, że wtedy premier będzie musiał w ciągu 30 dni odpowiedzieć. Poseł Prawa i Sprawiedliwości zamierza też poprosić o wyjaśnienia szefa lotniska w Gdańsku Tomasza Kloskowskiego, w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej.

Marcin Mastalerek powtórzył też pytanie, dlaczego premier nie ostrzegł Polaków przed firmą Amber Gold i OLT Express, skoro ostrzegał przed nią swojego syna Michała. - Z tego co dziś wiemy, to, że Amber Gold jest OLT Express, było dla wszystkich wiadome i dla tak zdolnego człowieka jak Michał Tusk też było wiadome. Przecież z tej odpowiedzi Marcina Plichty wynika jednoznacznie, że Michał Tusk podejmując pracę z OLT Express wiedział o wyrokach pana Marcina Plichty, wiedział, kto jest właścicielem OLT Express - powiedział Marcin Mastalerek.

Na 45 pytań, które poseł PiS-u postawił między innymi Marcinowi Plichcie, na 24 z nich odpowiedź szefa Amber Gold brzmi nie wiem.

Działalność Amber Gold to nie przekręt?Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała, że w prowadzonym postępowaniu ws. Amber Gold na razie nie stwierdziła dokonania przestępstwa. Dodano, że nie jest prowadzone postępowanie, w którym prezes Amber Gold występowałby w charakterze podejrzanego.

Prokurator Wojciech Szelągowski z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku powiedział, że _ prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie w związku z tym, że fakt popełnienia przestępstwa został uprawdopodobniony _. _ Cały czas gromadzony jest materiał dowodowy, ale do wtorku przed południem nie stwierdzono dokonania przestępstwa _.

Szelągowski podkreślił, że Prokuratura Okręgowa w Gdańsku nie prowadzi żadnego postępowania, w którym prezes Amber Gold Marcin Plichta występowałby w charakterze podejrzanego. _ To nie jest osoba, która występuje w charakterze podejrzanego w postępowaniu przygotowawczym _ - wyjaśnił.

_ - Brak jest podstaw do przedstawienia komukolwiek zarzutu dokonania przestępstwa i zastosowania w związku z tym jakichkolwiek środków zapobiegawczych _ - powiedział. Dodał, że _ prokuratura nie ma obecnie nawet podstaw, żeby badać, czy Plichta ma paszport czy nie ma, czy zamierza wyjechać z kraju. Podczas konferencji prasowej w ubiegły poniedziałek Plichta poinformował, że nie ma paszportu. _

_ _

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/254/m242686.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/nordea;pte;wie;jak;mozna;bylo;uniknac;afery;z;amber;gold,60,0,1141564.html) *Amber Gold sprawił, że prawie umarł ze śmiechu * Klienci gdańskiej spółki są sami sobie winni? Szelągowski dodał, że _ poza przesłuchaniem szefa Amber Gold w ub. tygodniu prokuratura nie wykonywała żadnych czynności procesowych z udziałem Plichty _. Powiedział, że nie może ujawnić, czy takie czynności są planowane.

Media nie mogą się skontaktować z prezesem Amber Gold Marcinem Plichtą. Ostatnio dziennikarze wiedzieli go w niedzielę wieczorem na mszy w kościele św. Mikołaja w Gdańsku, nie chciał rozmawiać z mediami. W poniedziałek rano miał być gościem Radia Gdańsk, ale w ostatniej chwili odwołał spotkanie.

Prokurator Szelągowski potwierdził, że nie podjęto decyzji, jakie będą posunięcia prowadzącego prokuratora ws. ewentualnych przelewów pieniędzy z konta Amber Gold sp. z o.o. na konta innych spółek należących do Marcina Plichty i jego żony, Katarzyny. Przyznał, że publikacje _ Gazety Wyborczej _ na ten temat są prokuraturze znane.

Jak informują media, Amber Gold sp. z o.o. (spółka prowadziła lokaty w złoto) to spółka-matka grupy, która na akcje spółek-córek przetransferowała ok. 60 mln zł. W marcu Plichtowie mieli wydać 50 mln zł z Amber Gold sp. z o.o. na założenie nowej spółki - Amber Gold SA.

We wtorek _ Gazeta Wyborcza _ podała, że potwierdzenia przelania przez Plichtów 50 mln zł na akcje nowej spółki prawdopodobnie zostały sfałszowane. Nie wiadomo, gdzie podziały się te pieniądze.

Szelągowski powiedział, że gdańska prokuratura prowadzi dwa odrębne postępowania dotyczące Amber Gold. Szelągowski przypomniał, że śledczy zajmują się zawiadomieniami: domniemanych klientów spółki, Komisji Nadzoru Finansowego i Banku Gospodarki Żywnościowej.

Tylko dziś do gdańskiej prokuratury wpłynęło 86 wniosków od klientów spółki Amber Gold - roszczenia te obejmują sumę 5,2 mln zł. Postępowanie dotyczące ewentualnych nieprawidłowości związanych z działalnością Amber Gold z zawiadomienia KNF Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi od początku lipca tego roku. W grudniu 2009 r. KNF zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Gdańsku o tym, że Amber Gold może prowadzić działalność bankową bez odpowiedniej licencji.

Szelągowski wyjaśnił, że w ramach śledztwa ws. Amber Gold prokuratura sprawdza też podejrzenie prania brudnych pieniędzy przez spółkę. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do prokuratury w połowie czerwca od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za pośrednictwem BGŻ.

Jednocześnie Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi postępowanie sprawdzające ws. zawiadomienia złożonego na początku sierpnia przez prezesa Amber Gold Marcina Plichtę. Dotyczy ono _ podejrzenia popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, pracowników Komisji Nadzoru Finansowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego _.

Komisja Nadzoru Finansowego umieściła Amber Gold na tzw. liście ostrzeżeń publicznych, ponieważ ma wątpliwości, czy spółka nie wykonuje czynności bankowych bez licencji. W ub. tygodniu, w związku ze złożonym wnioskiem Plichta został przesłuchany przez prokuratorów.

W Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku powołano specjalny zespół do prowadzenia spraw związanych z działalnością gdańskiej spółki Amber Gold.

Do 20 sierpnia gdańska prokuratura okręgowa ma przedstawić Prokuratorowi Generalnemu Andrzejowi Seremetowi pisemną informację o śledztwie dotyczącym spółki Amber Gold. Pismo Prokuratora Generalnego żądające przedstawienia informacji o stanie śledztwa ws. Amber Gold gdańska prokuratura okręgowa otrzymała za pośrednictwem Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

Czytaj więcej w Money.pl
Wskazuje, kto powinien prześwietlić parabanki Chcą zidentyfikowania naruszeń przepisów chroniących interesy konsumentów.
Bruksela bierze się za parabanki. Znikną z rynku? Komisja Europejska chce uregulować działalność firm, takich jak Amber Gold. Na razie trwają narady, ale zmiany mogą być drastyczne.
Amber Gold się zamyka. Ten biznes nie mógł się udać Czy instytucje państwowe zawiodły? Dlaczego biznes upadł? Czy ludzie odzyskają pieniądze?
Tagi: działalność parabanków, amber, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz