Notowania

spółki skarbu państwa
07.05.2013 06:05

Tuskowi grożą trzy lata więzienia i dwa miliony złotych kary. Innym politykom też

Drobni inwestorzy przez ich nieuważne wypowiedzi mogą stracić duże pieniądze.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jacek Wajszczak/REPORTER)

To karygodne i niedopuszczalne! W Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy Zachodniej to nie mogłoby się wydarzyć. Teraz trzy lata więzienia i dwa miliony złotych grzywny grożą Donaldowi Tuskowi za ujawnienie decyzji o odwołaniu prezes PGNiG, Grażyny Piotrowskiej-Oliwy, zanim zrobiła to gazowa spółka w komunikacie do inwestorów. To mogło negatywnie wpłynąć na notowania akcji na warszawskim parkiecie. KNF prowadzi już postępowanie w tej sprawie. Podobnych, nieodpowiedzialnych wypowiedzi polskich polityków z rządu było w ostatnich miesiącach jeszcze kilka. W rzeczywistości włos z głowy im jednak prawdopodobnie nie spadnie, bo na ich korzyść działają okoliczności łagodzące. Dlaczego każda inna osoba po ujawnieniu takich informacji miałaby poważne problemy, a premierowi i członkom rady ministrów ujdzie to na sucho?

Donald Tusk podczas konferencji prasowej ogłosił, że Grażyna Piotrowska-Oliwa nie jest już prezesem koncernu gazowego PGNiG. Poszło o zamieszanie związane z memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego. Tusk o tej sprawie dowiedział się dopiero z mediów, więc wyrzucił z rządu ministra Mikołaja Budzanowskiego. Stanowisko straciła też Piotrowska-Oliwa. Problem w tym, że w przypadku prezes PGNiG, spółka wcześniej nie wydała oficjalnego komunikatu.

_ - Tuż po odwołaniu prezesa, spółka powinna niezwłocznie opublikować raport bieżący za pomocą systemu ESPI - _ twierdzi Kamil Adamiec, specjalista w Zespole Doradztwa dla Emitentów Instrumentów Finansowych banku DnB Nord. - _ Dopiero później tę informację mógłby wykorzystać premier _.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/24/269336.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wywiady/artykul/donald;tusk;zachowal;sie;jak;ignorant,21,0,1300245.html) *Donald Tusk zachował się jak ignorant * Jarosław Dominiak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych o ujawnianiu informacji.

Zdaniem przepytanych przez Money.pl prawników, informacja o odwołaniu Piotrowskiej-Oliwy mogła być informacją poufną, czyli taką, która wcześniej nie została przekazana do informacji publicznej, a po ujawnieniu mogłaby istotnie wpłynąć na notowania cen akcji.

_ - To była informacja poufna - _stwierdził mecenas Wojciech Chabasiewicz z kancelarii _ Chabasiewicz, Kowalska i partnerzy _. Według niego dowodem na to, że odwołanie prezes wpłynęło na cenę spółki, jest reakcja rynku.

_ - Zasadą jest, że każdy kto posiada informację poufną, nie może jej ujawniać, niezależnie od sposobu jej pozyskania, jeżeli tylko wiedział lub przy dołożeniu należytej staranności mógł się dowiedzieć, że jest to informacja poufna. Karkołomne byłoby twierdzenie, że premier nie wiedział, że ma do czynienia z informacją o dużym znaczeniu lub że informacja ta nie została jeszcze opublikowana - _ tłumaczy mecenas Chabasiewicz.

Przedstawiciele opozycji są oburzeni zachowaniem premiera._ - Opinia publiczna po raz kolejny dowiedziała się o ważnej informacji nie od odpowiednich organów spółki, tylko od właściciela. Z kolei Donald Tusk po raz kolejny udowodnił, że kiedy w spółce dzieje się coś złego, to on nie bierze za to odpowiedzialności, tylko udaje, że twardą ręką zarządza spółką - _ twierdzi Przemysław Wipler, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Sprawą zajęła się teraz Komisja Nadzoru Finansowego. _ - Na obecną chwilę w sprawie PGNiG mogę powiedzieć jedynie, że podejmujemy wszystkie możliwe czynności w celu jej wyjaśnienia - _ zapewnił Maciej Krzysztoszek z Departamentu Komunikacji Społecznej KNF.

Co może grozić premierowi za nieuprawnione przekazanie wiadomości o odwołaniu Piotrowskiej-Oliwy? W najgorszym dla premiera scenariuszu - zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi - _ kto wbrew zakazowi ujawnia informację poufną, podlega grzywnie do 2 milionów złotych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie _.

Rykoszetem może się to odbić również na spółce. _ - Firmę do odpowiedzialności może pociągnąć giełda, na przykład zawiesić obrót akcjami. Oprócz tego KNF może złożyć wniosek o zawieszenie akcjami spółki i wszcząć postępowanie wobec osoby, która poinformowała wcześniej, albo wobec spółki, jeśli nie dokonała staranności i nie dotrzymała terminów - _ powiedział Kamil Adamiec.

Tusk: Nie sądzę, żeby ktoś poniósł najmniejszą stratę

Sam premier nie poczuwa się do winy. Jak stwierdził, ma przekonanie, że nie złamał prawa. Tusk tłumaczył się, że informację o dymisjach uzyskał od Mikołaja Budzanowskiego. Minister z kolei o komunikacie nie wspominał, a on sam nie wiedział, że jeszcze nie został wydany. Tusk podkreślił też, że informację o dymisjach podały wcześniej media. _ - Nie sądzę, żeby ktoś z tego tytułu poniósł najmniejszą stratę - _ powiedział. Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli resortu skarbu, jednak do momentu publikacji tekstu nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

_ - Premier nie czeka na raporty bieżące. To on sprzedaje newsa i to on chce się pochwalić informacją. Spółka niestety dowiaduje się po jakimś czasie - _ mówi Piotr Paliło, prezes Biura Informacji Kapitałowej. _ - Podczas walnych zgromadzeń ciężko uniknąć wycieku informacji. Osoby odpowiedzialne za raportowanie przychodzą na nie z laptopami i gotowymi szablonami wiadomości i na bieżąco informują rynek. Często jednak zdarzają się uchwały, których wcześniej nie było w porządku obrad, więc spółki muszą na bieżąco tworzyć raporty, a to zajmuję chwilę - _ dodaje Piotr Paliło.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/13/m268301.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wywiady/artykul/jamal;ii;to;biznes;polacy;zrobili;z;niego;afere,207,0,1292751.html) *Jamał II to biznes. Polacy zrobili z niego aferę * Pomysł powołania nowego resortu, krytykuje były minister Jacek Piechota. Od momentu decyzji do publikacji raportu o odwołaniu prezes Piotrowskiej-Oliwy minęło jednak dużo więcej czasu, przynajmniej godzina.W tym czasie premier zdążył upublicznić tę informację.

- _ To nic, że raport poszedł po godzinie. Sytuacja jest o tyle dobra, że rynek spekulował już o odwołaniu prezes. Wydaje się, że nie jest to informacja cenotwórcza _ - uważa Paliło.

_ - Można domniemywać, że premier umyślnie nie łamie prawa i nie chce szkodzić akcjonariuszom spółek giełdowych - _ tłumaczy Paweł Cymcyk. _ - Politycy nie do końca zdają sobie jednak sprawę, że w ten sposób mogą zaszkodzić części inwestorów. _

Czy Donald Tusk poniesie konsekwencje? _ - Wszystko jak zwykle rozejdzie się po kościach - _ twierdzi Cymcyk. _ - Trudno wyobrazić sobie sytuację, że premier zostanie odwołany dlatego, że zapowiedział odwołanie prezesa spółki. _

_ - Mimo że kary za ujawnienie informacji poufnej zdarzają się często, to jednak nie przypominam sobie, żeby jakakolwiek grzywna została nałożona na polityka - _ mówi Kamil Adamiec. _ - Tuskowi absolutnie nic nie grozi. To jest drobiazg przy tym, co wcześniej zrobił podczas wygłaszania swojego drugiego expose. To też nic w porównaniu do wpisu Sikorskiego na Twitterze - _ twierdzi Przemysław Wipler.

Politycy bywają bardzo niepoważni

Bo jak przypomina poseł PiS, to nie pierwszy raz, kiedy spółka musiała gasić pożar wywołany nierozważną wypowiedzią ważnego polityka. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to gazowy gigant wynegocjował obniżkę cen gazu dostarczanego przez Gazprom.Oficjalny komunikat w tej sprawie pojawił się 6. listopada, na godzinę przed otwarciem giełdy. Dzień wcześniej, jeszcze w trakcie handlu na GPW, Radosław Sikorski napisał na Twiterze: - _ Intuicja podpowiada mi, że minister Budzanowski wkrótce będzie miał ważne wiadomości w sprawie cen gazu dla Polski. _

_ - Moim zdaniem było to ewidentne złamanie prawa - twierdzi Przemysław Wipler. - Papiery spółki w tym dniu drożały nawet o 15 procent _ - przypomina.

Od ogłoszenia porozumienia z Gazpromem PGNiG zyskał ponad 35 procent Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Innego zdania był urząd. Według Komisji Nadzoru Finansowego, minister spraw zagranicznych nie złamał prawa. _ - To nie była informacja poufna - _informowała wtedy Katarzyna Mazurkiewicz z Departamentu Komunikacji Społecznej KNF.

_ - Jak widać, jak się ma ludzi w KNF-ie, to w tym kraju można zrobić wszystko. Proszę zwrócić uwagę na ostatnią zmianę rekomendacji kredytowej, która była dokonana wbrew woli szefa Komisji. Naciski rządowe były ogromne. Najwyraźniej mamy w kraju urzędników na telefon - _ oskarża Przemysław Wipler.

Notowania KGHM w ostatnich 2 miesiącach 2011 roku Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

_ - Po dosyć oszczędnych informacjach ze strony rządu na temat wprowadzanego podatku od kopalin, inwestorzy zaczęli uwzględniać tę kwestię w swoich wycenach. Nie znali jeszcze szczegółów. Stąd paniczna wyprzedaż akcji KGHM, jaką obserwowaliśmy w końcówce 2011 roku - _ komentuje Paweł Cymcyk.

Wtedy problemem nie było tylko samo ujawnienie informacji, ale także możliwość wykorzystania jej przez współpracowników premiera. Janusz Palikot posądzał wtedy o wykorzystywanie wiedzy niejawnej Jana Krzysztofa Bieleckiego, szefa Rady Gospodarczej przy Premierze. KNF nie doszukała się jednak żadnych nielegalnych praktyk.

Niezależnie od decyzji KNF w sprawie odwołania Piotrowskiej-Oliwy, niektóre wypowiedzi na temat zmian we władzach czołowych spółek Skarbu Państwa, zapowiedzi podpisywania ważnych kontraktów, lub choćby wprowadzanie ważnych regulacji takich jak podatek od kopalin niszczą budowaną przez lata renomę Giełdy Papierów Wartościowych.

_ - Polscy politycy mówią dużo, nie na temat i mało kto poważnie podchodzi do ich wypowiedzi, szczególnie jeśli są one podawane w tak trywialnej formie jak portale społecznościowe - _ mówi Paweł Cymcyk.

Jeszcze bardziej radykalny w swoich osądach jest Przemysław Wipler. - _ Ta decyzja udowodniła, że krajowy rynek akcji wciąż jest dziki. Inwestorzy wliczają ryzyko takich działań w obecne ceny spółek. To, że prezesi takich spółek jak PGNiG są z nominacji politycznych, jest dla wszystkich oczywiste. _

Donald Tusk schowa się za immunitetem? - KOMENTARZ MONEY.PL Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Czytaj więcej w Money.pl
Sprzedawaj akcje w maju i uciekaj z giełdy? Niekoniecznie Analitycy prognozują niespełna 20-procentowy wzrost WIG20. Zobacz 10 wytypowanych spółek.
Premier złamał obietnice, a porażkę przedstawia jak sukces Rząd mydli nam oczy. Taka jest prawda o finansach państwa.
Tusk wyciągnie ze spółek prawie 6 miliardów. Są dobre strony Czytaj o wszystkich skutkach drenowania państwowych firm.
Tagi: spółki skarbu państwa, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-09-2019

RICOPosadżcie tego typa wreszcie,epoka tukowirozy - rządów gangreny tuskowej już się skończyły.

Rozwiń komentarze (1)