Notowania

wybory samorządowe 2014
17.11.2014 11:58

Wybory samorządowe. Piechociński ujawnia przyczyny sukcesu PSL

- Nie zawiodłem się na swojej wizji i na ludziach, którym zaufałem - powiedział szef ludowców.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Bartłomiej Zborowski)

Wicepremier Janusz Piechociński - zadowolony z wyników wyborów samorządowych. Według badania exit poll przeprowadzonego przez Ipsos, w sejmikach wojewódzkich PiS uzyskało 31,5 procent głosów, PO - 27,3 procent, a PSL może liczyć na 17 procent poparcia. Polskie Stronnictwo Ludowe chce zostać w sojuszu z Platformą Obywatelską.

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński podkreślił, że tak dobry wynik to rezultat oddania PSL-u w ręce młodych. _ W symbolice 17 procent i 17 listopada nie zawiodłem się na swojej wizji i na ludziach, którym zaufałem _.

Wicepremier Piechociński dodał, że w ciągu ostatnich 2 lat zapisało się do PSL blisko 6 tysięcy osób. _ Są to w większości ludzie młodzi często po studiach. To pozwoli nam na tworzenie partii wsi, ale takiej, która nie boi się przyszłości - _powiedział.

Według nieoficjalnych, cząstkowych danych, frekwencja w wyborach na wójtów, burmistrzów i prezydentów wyniosła 47,68 procent, a do rad gmin 47,86 procent.

Wstępne wyniki wskazują, iż w wyborach do sejmików wojewódzkich Polskie Stronnictwo Ludowe najwięcej głosów zdobyło w woj. warmińsko-mazurskim (40,33 proc.), podlaskim (40,20 proc.) i lubelskim (37,66 proc.).

Prawo i Sprawiedliwość najwięcej głosów zdobyło w woj. podkarpackim (45,57 proc.), małopolskim (41,60 proc.) i lubelskim (32,59 proc.).

Z kolei Platforma Obywatelska najwięcej głosów zdobyła w woj. pomorskim (37,19 proc.), dolnośląskim (33,11 proc.) i zachodniopomorskim (32,86 proc.).SLD najwięcej głosów zdobył w woj. lubuskim (14,76 proc.) oraz zachodniopomorskim (12,10 proc.) i wielkopolskim (10,36 proc.).

Nowa Prawica JKM najwięcej głosów zdobyła w woj. pomorskim (4,10 proc.), małopolskim (4,05 proc.) i dolnośląskim (3,97 proc.). Ruch Narodowy najwięcej głosów zdobył w woj. podkarpackim (2,43 proc.). Demokracja Bezpośrednia najwięcej głosów zdobyła w woj. łódzkim (1,29 proc.).

Koalicja PO- PSL utrzyma się

Wicepremier, szef PSL Janusz Piechociński zapowiedział, że wszędzie tam, gdzie będzie to możliwe, ludowcy będą wchodzili w koalicje samorządowe z PO. Jeśli głosów PO-PSL zabraknie, będę zabiegał o maksymalnie szerokie koalicje - zadeklarował. Zapowiedział też, że w pierwszym półroczu nadchodzącego roku odbędzie się kongres programowy PSL.

Szef PSL odniósł się również do kłopotów PKW z funkcjonowaniem systemu informatycznego. _ To, co się wydarzyło kolejny raz z serwerami PKW, pokazuje bardzo wyraźnie, że coś niedobrego się dzieje z PKW i w PKW. To jest kolejny raz kompromitacja, tak to nazwijmy _ - ocenił.

Piechociński ocenił, że wynik PSL _ na pewno stabilizuje rząd, parlament, koalicję i daje szanse, że samorząd będzie mniej kłótliwy _. Piechociński mówił w tym kontekście o rywalizacji PO i PiS od 2005 r.

Szef ludowców oświadczył, że PSL bierze na siebie zadanie _ łagodzenia konfliktów _. _ I w pierwszej kolejności stąd będziemy układać koalicje tam, gdzie jest to możliwe, razem z naszym koalicjantem, bo to się sprawdziło _ - powiedział. Jak dodał, tam, gdzie koalicji PO-PSL zabraknie głosów, będzie osobiście zabiegał o to, by koalicje były _ maksymalnie szerokie _. _ Takie, jak były choćby w poprzedniej kadencji, gdzie wokół Adama Jarubasa zbudowano wielką koalicję i było w tej koalicji i PO, i PiS, i PSL, i udało się sprawnie funkcjonować _ - powiedział.

Piechociński podkreślał potrzebę racjonalizmu i pragmatyzmu w polityce, a nie myślenia kategoriami takimi, że: _ teraz wypuszczamy te nasze zbrojne hufce na kolejny bój _. _ PSL i w polityce zagranicznej, i krajowej, nie idzie na bój, tylko idzie rozwiązywać problemy _ - zadeklarował.

Dopytywany o możliwość współpracy z PiS powołał się na przykład Podkarpacia, gdzie zanosi się - jak mówił - na _ niepewną większość _. Jak dodał, jeśli PO i PSL zabraknie tam większości, będzie trzeba usiąść do rozmów z pozostałymi partnerami. _ A wiadomo, że tym pozostałym partnerem prawdopodobnie będzie już tylko PiS _ - dodał. _ Ale w sposób naturalny, jak to mówię, kolejność dziobania jest znana - stabilizujemy rząd centralny, koalicję centralną, więc na początek potwierdzamy koalicję ze środowiskiem PO, a później szukamy brakujących głosów _ - zastrzegł.

Na uwagę, że praktyka jest taka, iż koalicje buduje ten, kto wygrywa - a więc w wielu miejscach PiS - i co PSL zrobi, gdy PiS przyjdzie z propozycją współpracy, powtórzył, że zalecił już liderom wojewódzkim PSL, by w pierwszej kolejności patrzeć na wynik dotychczasowego koalicjanta. Piechociński zwrócił też uwagę, że były regiony, gdzie w trakcie kampanii samorządowej PiS chciało _ zagryźć PSL _.

Prezes PSL poinformował też, że w pierwszym półroczu 2015 r. odbędzie się kongres programowy ludowców. _ Jak państwo pamiętacie, na kongresie z mojej inicjatywy zapowiedzieliśmy, że - co prawda mamy kadencję 4-letnią władz PSL - ale wychodzę naprzeciw temu, że partia musi być wewnętrznie żywa, demokratyczna, dlatego w pierwszym półroczu nadchodzącego roku będzie kongres programowy. Spotkamy się po to, by zmierzyć się w tymi wyzwaniami, przed którymi stoją Polska, Polacy, nie tylko polski samorząd, ale także i Europa _ - powiedział, podsumowując dwulecie swojej prezesury w PSL.

Szef PSL podkreślał, że trzeba budować przywództwo, które _ wciąga do polityki także nowe pokolenie _. _ Przywództwo, które mówi bardzo wyraźnie nie: idźcie, zróbcie, tylko chodźcie, razem zrobimy. Taka była moja filozofia na te dwa lata i na kolejne dwa lata _ - oświadczył.

_ - Mówiłem, że w 2014 r. oddam PSL w ręce młodych, jak się już ukażą ostateczne wyniki z tych wyborów, w gminach, powiatach, województwach, to zobaczycie państwo właśnie tych młodych _ - dodał. Piechociński podkreślił, że w ciągu ostatnich dwóch lat do PSL zapisało się blisko 6 tys. ludzi i są to w większości ludzie młodzi.

_ - Za nami to myślenie, jak w upolitycznionej partii, związku zawodowego mieszkańców wsi i rolników zbudować nowoczesną europejską chadecję, która jest w dalszym ciągu także partią rolników, wsi (...), ale jednocześnie partią, która nie boi się przyszłości _ - oświadczył.

Piechociński pytany był też, czy wynik samorządowy PSL może przełożyć się na przyszłoroczne wybory parlamentarne. _ Nic nie jest dane raz na zawsze, poczekajmy, bo mamy na razie procentowy wynik, mamy te przesłanki, że z dumą będziemy mogli sumować liczbę radnych, ale przede wszystkim to wielki obowiązek, bo zwycięstwo można zmarnować _ - odpowiedział. Dodał też, że _ im większy sukces, tym większa potrzeba pokory, mobilizacji _.

Poproszony o komentarz do wyniku samorządowego PO, Piechociński podkreślił, że wybory samorządowe są inne niż wybory do PE (odbyły się w maju tego roku), w których _ Platforma przecież już pokazywała pewną zadyszkę _. Podkreślał też, że PO i PSL rządzą Polską już siedem lat. Wskazywał też, że w tych wyborach trzeba było _ iść do ludzi _ i że wszyscy, którzy to zrobili, _ na tym wygrali _.

Czytaj więcej w Money.pl
Grupiński do PiS: Nie cieszcie się z sukcesu Szef klubu PO zapowiada powtórkę z koalicji rządowej na poziomie województw.
Oto najwięksi wygrani i najwięksi przegrani wyborów Wiadomo kto wygrał, a kto przepadł w wyborach do sejmików wojewódzkich.
Schetyna zadowolony z wyniku Platformy Szef MSZ dodał, że dobry wynik PSL w wyborach do sejmików może pozwolić na to, że koalicja utrzyma władzę.
Wyniki wyborów do sejmików. Zobacz cząstkowe dane z PKW z godziny 9.15 Państwowa Komisja Wyborcza podała fragmentaryczne wyniki po przeliczeniu niecałej połowy głosów. Świetny wynik PSL. Na razie.
Tagi: wybory samorządowe 2014, janusz piechociński, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz