Notowania

inwestycje
10-07-2018 (16:41)

Autor raportu ws. zamku zabrał głos. Przyznaje, że zna ojca inwestorów

- Powstający w Stobnicy tajemniczy zamek nie zagraża ani ptactwu, ani okolicznemu strumieniowi - tak argumentuje w rozmowie z money.pl prof. Tryjanowski, autor raportu środowiskowego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WP)
Jeden profesor pisał raport o inwestycji, kierował instytutem, który miał przy zamku działkę i działa w jedej fundacji z ojcem inwestora. Przypadek? Dokładnie tak - przekonuje naukowiec

- Inwestycja nie będzie znacząco negatywnie oddziaływała na przedmioty ochrony obszarów Natura 2000 - pisał w 2015 roku Piotr Tryjanowski. W rozmowie z money.pl profesor tłumaczy, że inwestycja na chronionym obszarze nie zagraża okolicznym ptakom.

Naukowiec jest kierownikiem Instytutu Zoologii poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Ten sam instytut miał działkę w Stobnicy, zaraz przy powstającym zamku (o którym zrobiło się głośno po publikacji na portalu wykop.pl). Ta została jednak sprzedana.

Przypadek? Absolutnie - przekonuje profesor. Sprzedażą działki zajmował się nie on, tylko uczelnia. A o sprawach ekologii ze mną rozmawiać za bardzo nie chce. Uważa, że na ekologii dziennikarze znają mniej więcej tak, jak na lotach kosmicznych, więc dyskusja nie ma wielkiego sensu.

Zamek z Puszczy Noteckiej odsłania swoje tajemnice. Mamy nagranie z miejsca budowy. Zobacz wideo:

A co na temat sprzedanej działki przy samym zamku ma do powiedzenia uczenia profesora?

- Działka została sprzedana w kwietniu 2016 roku. Było całe postępowanie przetargowe. Co do reszty, staram się ustalić - mówi w rozmowie z money.pl Iwona Cieślik, rzecznik UP. Do dziś na ogrodzeniu działki przy budowie można zobaczyć tabliczkę: "Katedra Zoologii. Stacja doświadczalna Stobnica".

A czym zajmowano się na działce przed jej sprzedażą? Zdaniem "Głosu Wielkopolskiego" była to stacja doświadczalna uczelni, tzw. Wilczy Park. Działała od 1974 r. Stała się lokalną atrakcją turystyczną, gdzie można było zobaczyć zarówno wilki, jak i koniki polskie. Od 2016 r. stacja gości nie przyjmuje. Przy jej wejściu wisi informacja o remoncie.

Senat uczelni wydał zgodę na sprzedaż działki w 2014 r. Cena wywoławcza wyniosła 900 tys. zł. Wiadomo, że transakcja obejmowała także zwierzęta pozostałe w stacji. Według "Głosu Wielkopolskiego" obecnie znajduje się tam już tylko jeden wilk i trochę koników polskich.

"Znam Pawła Nowaka"

Profesor o sprzedaży działki mówić nie chce, przyznaje za to, że zna Pawła Nowaka, który jest ojcem Dymitra Nowaka, prezesa budującej zamek firmy D.J.T. Paweł Nowak zasiada też w radzie nadzorczej fundacji Fauna Polski. W rozmowie z money.pl profesor Tryjanowski przyznaje, że też w niej działa.

- Tak, jestem członkiem rady fundacji. Co należy jednak bardzo mocno podkreślić, praca w fundacji ma charakter wolontariatu i jest dedykowana ściśle określonym celom statutowym - pisze w mailu do money.pl profesor. Co to za cele? Przede wszystkim edukacja dzieci i młodzieży oraz wspieranie nauk przyrodniczych.

O budowie zamku w Puszczy Noteckiej po raz pierwszy informował serwis Wykop.pl

Choć profesor zna Pawła Nowaka i działa razem z nim w fundacji, to nie ma pojęcia o biznesie jego syna. - Nie znam firmy i nie jestem w żaden sposób związany z firmą D.J.T. - zapewnia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: inwestycje, zamek w puszczy noteckiej, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-07-2018

i jest wesoło a będzie weselejpomalutku, pomalutku, najpierw budowla, następnie pozwolenia, opinie, koligacje, przepływy pieniędzy, pseudo-uczelnie i pseudo profesorzy. Jednym … Czytaj całość

11-07-2018

wojtekPGNTa cała sprawa z tą budową śmierdzi na odległość.

11-07-2018

dindonTo nie zawiść ale zdziwienie, skąd dwudziestolatkowie o których nie słychać że odkryli jakiś patent lub założyli krypto giełdę, mają parę wolnych … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (29)

Wybrane dla Ciebie