Notowania

wynagrodzenia
18-06-2018 (10:15)

"Pani w banku roześmiała mi się w twarz". Strażak opowiada nam o swoich zarobkach

- Przez trzy lata byłem na stażu i zarabiałem 1400 złotych - opowiada nam strażak, pracujący w Warszawie. - Dziś codziennie narażam życie, a muszę nieźle kombinować, by mi starczyło do pierwszego - dodaje.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wiktor Bakiewicz/Reporter)
- Zarobki strażaków są fatalne, trudno z tego wyżywić rodzinę - mówi pan Michał

- Przez trzy lata byłem na stażu i zarabiałem 1400 złotych - opowiada nam strażak pracujący w Warszawie. - Dziś codziennie narażam życie, a muszę nieźle kombinować, by mi starczyło do pierwszego. Bez dodatkowej pracy bym nie przeżył - dodaje.

Straż pożarna od lat cieszy się olbrzymim zaufaniem Polaków. Z sondażu WPwynika, że niemal 90 proc. Polaków dobrze ocenia jej pracę. Dla porównania, niewiele ponad połowa Polaków dobrze ocenia pracę policji. Nic dziwnego, że obok strażaków chętnie fotografują się politycy i regularnie obiecują im podwyżki. A jak naprawdę wygląda praca w tej wyjątkowo cenionej instytucji? Strażak ze sporym stażem mówi, że ledwo wiąże koniec z końcem.

Pan Michał wysłał do nas wiadomość przez serwis dziejesie.wp.pl. - To trzeba nagłośnić, bo zarobki w straży są naprawdę skandaliczne, choć rząd zapewnia, że przecież u nas jest tak wspaniale - mówi.

Jak opowiada, w straży przepracował już 6 lat. Wytrwał tylko dzięki pasji, bo pensja to najgorszy aspekt pracy. - Pierwsze lata na stażu to był prawdziwy koszmar. Mam dwójkę dzieci, a zarabiałem 1400 zł - opowiada.

Teraz, po kilku podwyżkach, pensja strażaka wynosi już nieco ponad 2600 zł netto, czyli trochę ponad 3,6 zł brutto. To tyle, ile można już zarobić na kasie w markecie. To też wciąż mniej niż średnia krajowa. W średnich i dużych firmach w maju przeciętna płaca wyniosła 4 696,59 zł brutto - podał właśnie Główny Urząd Statystyczny.

- Taką pensję dostaję w Warszawie. Często od strażaków z innych miast słyszy się, ile się to w stolicy nie zarabia. Ale nawet w Warszawie pensja ledwo starcza na życie. Muszę brać dodatkowe prace, na przykład remontowe, by utrzymać rodzinę. To naprawdę nie jest w porządku - opowiada.

Dodaje również, że sam w Warszawie nie mieszka. Do wydatków dochodzą mu więc jeszcze koszty dojazdów.

Śmieją się w twarz

Pan Michał opowiada o mitach związanych z pensjami strażaków. Ludziom, których spotyka, często wydaje się, że zawodowy strażak nie ma na co narzekać. To jednak fikcja. - Pewnego razu poszedłem do banku. Na początku rozmowy pani się uśmiechnęła i stwierdziła, że skoro jestem ze straży pożarnej, to pewnie świetnie zarabiam. Jak powiedziałem, ile mi wpływa na konto, to roześmiała mi się w twarz - mówi dalej strażak.

*Nawet 10 lat więzienia za podpalenie trawy. Zobacz wideo: *

Teoretycznie strażacy mogą dostawać różne dodatki. Dodatek to jednak kwestia uznaniowa. - Mi komendant mógł przyznać 1000 złotych, ale przyznał 100 zł miesięcznie - dodaje.

Czy każdy strażak tyle zarabia? - dopytujemy. - Ja należę do korpusu podoficerów. Najniższego, jeśli nie liczyć szeregowych. Aspiranci i oficerowie zarabiają na pewno więcej, choć nie wiem ile. I - mówiąc szczerze - to nawet nie chcę wiedzieć - opowiada.

Starszy brygadier Paweł Frątczak, rzecznik komendanta Państwowej Straży Pożarnej, mówi w rozmowie z money.pl, że nie ma sztywnych widełek jeśli chodzi o zarobki strażaków. - Znaczenie ma staż pracy, stopień czy wykształcenie - mówi. Ale dodaje, że każda komenda ustala zarobki, więc zarobki strażaków z dwóch różnych miast mogą się od siebie bardzo różnić.

Lojalność trzyma w pracy

Pan Michał mówi, że wiele rzeczy go w straży niepokoi i frustruje. O szczegółach mówić jednak nie chce, bo to poważne oskarżenia. - Mimo wszystko czuję lojalność do straży, a podejrzenia to jednak nie są dowody - dodaje.

Wprost mówi za to, że nie może już słuchać kolejnych doniesień o rządowych wydatkach.

- Rząd zapewnia, jak wszystko jest w Polsce pięknie, wydaje dziesiątki tysięcy na wizaż, a ludziom narażającym życie płaci grosze. To chyba nie jest w porządku. Nic dziwnego, że już nikt nie chce pracować w straży. W samej Warszawie mamy mnóstwo wakatów. Obawiam się, że sam odejdę, jeśli pojawi się taka możliwość - opowiada.

Strażacy, poza walczeniem z pożarami, zajmują się też szeroko rozumianym ratownictwem. Neutralizują zagrożenia chemiczne i biologiczne, udzielają pierwszej pomocy, reagują na katastrofy budowlane, poszukują zaginionych ludzi, a nawet pomagają uwięzionym w trudno dostępnych miejscach zwierzętom.

To oczywiście niejedyny odpowiedzialny i stresujący zawód, który jest bardzo kiepsko wynagradzany. - 2240 zł. Oto wypłata za za ponad 80 interwencji w miesiącu, w tym wyjazdy do czterech ciężkich wypadków samochodowych, pięć reanimacji - tak opisywał pracę ratowników medycznych w nagradzanym reportażuPaweł Kapusta. Ratownicy medyczni wielokrotnie protestowali przeciw pensjom, a politycy obiecywali podwyżki. Ich żądania jednak w dużej mierze nie zostały dotąd spełnione.

* Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl *

Tagi: wynagrodzenia, straż pożarna, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-06-2018

stefan okoJa chętnie się z nim zamienię - prowadzisz własną firmę, a pracujesz kilka dni w miesiącu i jeszcze kapusta wpada. Kolega od 3 lat próbuje się dostać … Czytaj całość

18-06-2018

kryniaUwazam że ludzie ratujący życie innch tj strażacy ratownicy medyczni powinni godnie zarabiać ,czyli powinni ze swojej pensji utrzymac rodzinę nie … Czytaj całość

19-06-2018

emerytowany strażakSwoje jak widać odsłużyłem i gdybym jeszcze raz się urodził też zostałbym strażakiem - to tak dla pana podoficera z artykułu. Odszedłem po 18,5 roku … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (376)

Wybrane dla Ciebie