Zamówienia publiczne po nowemu. Walka z zatorami płatniczymi

Rząd nie zwalnia tempa w zmianach dla biznesu. Przed nami jeszcze w bieżącym roku dwa projekty, które dotyczą zatorów płatniczych i zamówień publicznych - powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Jadwiga Emilewicz zapowiada dalsze ułatwienia dla przedsiębiorców
Źródło zdjęć: © Pawel Wisniewski/ EastNews
Martyna Kośka

Minister zaznaczyła, że zatory płatnicze to poważny problem, z którym na co dzień mierzą się przedsiębiorcy. Bardzo silnie jest on dostrzegalny w branży budowlanej.

Emilewicz podczas spotkania w Żywcu z przedstawicielami biznesu, wskazała na podwykonawców, którzy „nie rozwijają się, nie inwestują, a w skrajnych przypadkach bankrutują, bo po dostarczeniu towaru lub usługi czekają najdłużej w Europie na wynagrodzenie. Ponad 200 dni to nie jest w Polsce wyjątek, ale standard" - zaalarmowała. O złożonych zapowiedziach informuje PAP.

Frania+? Producenci chcą rządowych dofinansowań do pralek, lodówek i kuchenek

Minister zapewniła, że wkrótce problem zostanie rozwiązany. Pakiet "antyzatorowy" w czwartek zostanie przedstawiony na Komitecie Stałym Rady Ministrów.

- Podstawowymi rozwiązaniami, które przyjęliśmy, to skrócenie terminów płatności. Zaczynamy od siebie [od instytucji państwowych - red.], nakładając obowiązek wypłaty w terminie nie przekraczającym 30 dni. Wprowadzamy też 30-dniowy termin w relacjach równorzędnych partnerów i 60 dni w przypadku relacji asymetrycznych" – powiedziała minister.

Emilewicz podkreśliła, że ważnym rozwiązaniem w tym zakresie będzie wprowadzenie tzw. ulgi na złe długi. Zakłada, że przedsiębiorca, który dostarczy towar lub usługę, wystawi fakturę, ale nie uzyska wynagrodzenia, nie będzie musiał płacić należnego z tego tytułu podatku do momentu uregulowania zapłaty.

Mali i średni boją się zamówień publicznych

Dużo uwagi minister poświęciła prawu o zamówieniach publicznych. Zauważyła, że na ogromną część przetargów wpływa jednak tylko jedna oferta. To dowód na to, że coś nie działa prawidłowo.

- Przedsiębiorcy nam mówią: jest to zbyt skomplikowane, zbyt złożone są procedury, a małe i średnie firmy nie startują, bo wydaje im się, że przetargi to jakiś ekskluzywny klub biznesowy zarezerwowany dla największych. Za pośrednictwem nowych rozwiązań chcielibyśmy uruchomić rynek zamówień publicznych właśnie dla małych i średnich przedsiębiorstw - powiedziała.

Aby uzdrowić tę sytuację, Emilewicz bierze pod uwagę nawet radykalne rozwiązania, takie jak zarezerwowanie w ustawie pewnej części zamówień, czy to branżowych, czy też do konkretnego poziomu kwotowego, tylko dla małych i średnich przedsiębiorców.

Minister podkreśliła, że projekt nowego prawa powinien się ukazać pod koniec października tego roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie