Te dane wystraszyły Mateusza Morawieckiego. Firmy zapłacą tysiące więcej, budżet zapłaci więcej za premiera i prezydenta
Stracą wszyscy - twierdzą doradcy podatkowi. Pracownicy, pracodawcy, a nawet... niezainteresowani tematem zwykli Polacy. Zniesienie limitu składek ZUS ma być walką z elitami. Ale uderzy też w najmniej zarabiających. Firmy zamiast na coroczne podwyżki, przeznaczą pieniądze na pokrycie rosnących kosztów zatrudnienia kadry zarządzającej. W niektórych wypadkach w ciągu roku na jedną osobę trzeba będzie wyłożyć dodatkowe 70 tys. zł. Więcej będzie trzeba też zapłacić za pracę premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy.
Źródło zdjęć: © Rafal Oleksiewicz/REPORTER